Midsummer Day 2025 As you know, the summer solstice is an event in June, but I couldn’t post this episode because I was busy, so I’m writing now.
In recent years, whenever the summer solstice comes, I always go to the famous Lake Głębokie in Szczecin. This time, Ajka joined a rowing event elsewhere, so I went to the lake alone, changing trams along the way. I go to the lake because you can see bonfires and midsummer rituals there. The custom of celebrating the summer solstice doesn’t seem to be as popular as in Scandinavia, but I haven’t visited my beloved Nordic region—especially Finland—since 2021, so I go there to enjoy a “Nordic feel” and to photograph the scenery.
In Poland, this midsummer celebration apparently comes from the traditions of both nature-worshipping pagans and Christians. When I arrived at the lake, I wasn’t sure if there would be bonfires, but in the end, I even saw people dressed in white crossing the lake on paddle boats, and I had a wonderful time.
I uploaded a YouTube video about this, so check it out if you like!
Noc Świętojańska 2025 Jak wiadomo, przesilenie letnie przypada w czerwcu, ale nie mogłem opublikować tego odcinka, ponieważ byłem zajęty, więc piszę o tym dopiero teraz.
W ostatnich latach, gdy nadchodzi przesilenie letnie, zawsze wybieram się nad słynne w Szczecinie Jezioro Głębokie. Tym razem Aika wzięła udział w imprezie wiosłowania w innym miejscu, więc pojechałem tam sam, przesiadając się po drodze z tramwaju na tramwaj. Jeżdżę tam, ponieważ można zobaczyć ogniska i obrzędy związane z Nocą Kupały, znaną także jako Wianki. Mam wrażenie, że zwyczaj obchodzenia przesilenia letniego nie jest w Polsce tak popularny jak w Skandynawii, ale ponieważ od 2021 roku nie udało mi się odwiedzić ukochanego regionu nordyckiego, zwłaszcza Finlandii, jadę tam, aby poczuć „skandynawski klimat” i zrobić zdjęcia tamtejszych krajobrazów.
W Polsce to świętowanie przesilenia wywodzi się podobno zarówno z tradycji pogańskich związanych z kultem natury, jak i z tradycji chrześcijańskich. Kiedy dotarłem nad jezioro, obawiałem się, że może nie będzie ognisk, ale ostatecznie zobaczyłem nawet ludzi ubranych na biało, przepływających przez jezioro na łódkach z wiosłami, i spędziłem wspaniały czas.
Wrzuciłem film na YouTube o tym, więc jeśli chcesz, zobacz go!
It’s been a while since the last blog. In Szczecin. Something starts from February here in Szczecin. Wild flowers and flowers planted in the street of city start blooming one species after another. I prefer wild flowers to the flowers planted by the people. Nonetheless as I moved to close to the city centre, I also enjoy taking photos of trees on the side of the streets against the backdrop of architecture. Szczecin residents’ favourite flowers are crocus (full bloom in mid-March) and magnolia. Especially when crocuses start blooming, the city becomes like almost having a festival. The famous park near our home is crowded by the visitors who take photos of the flowers. The other famous spot for crocuses should be Chrobry Embarkment (one of the best lookout point in Europe which stands on the river bank of West Oder River). I went there to see the flowers this year for the first time. The crocuses that cover the slop is spectacular. Even after sunset they are nicely illuminated by the street lights.
In April, Magnolias start blooming. They also attract the people to one of the roundabouts in the city center. Many couples were taking selfies while showing their affection. They are as if they had been taking a wedding photo session. In fact this roundabout ( Grunwaldzki square), surrounded by classical buildings, is a place like a small park as it has benches and so on. It is a relaxation area in Szczecin. This square was built in 19th century having been inspired by a square in Paris. Magnolia is said to be the flower of the city. And the flowers of Poland are Pansy and Red Poppy (Common poppy). Particularly red poppy is mentioned in the military song of Poland.
Apart from Magnolia and Crocus, we see Snowdrop, Violet, Oxalis, Cherry blossom, Lilac and Lily of Valley (Lilac and Lily of Valley will be in full bloom soon) The Szczecin’s official city flower is Magnolia. But my favourite flowers are those that don’t stand out, such as Snowdrop, Oxalis, Violet and so on. In my opinion, the wild flowers are more beautiful than those generated by humans.
I have been busy taking those spring flowers every weekend. I publish in YouTube video, how to take photos of flowers. So, I’d be glad if you watch it. Also, I create T-shirts with their floral designs.
Trochę czasu minęło od ostatniego bloga. W Szczecinie. Od lutego w Szczecinie coś się zaczyna. Dzikie kwiaty i kwiaty posadzone na ulicach miasta zaczynają kwitnąć jeden gatunek po drugim. Wolę dzikie kwiaty niż kwiaty sadzone przez ludzi. Niemniej jednak, ponieważ przeprowadziłem się blisko centrum miasta, lubię też fotografować drzewa na poboczach ulic na tle architektury. Ulubionymi kwiatami szczecinian są krokusy (pełnia kwitnienia w połowie marca) i magnolie. Zwłaszcza gdy krokusy zaczynają kwitnąć, miasto staje się niemal festiwalem. Słynny park w pobliżu naszego domu jest zatłoczony przez odwiedzających, którzy robią zdjęcia kwiatów. Innym znanym miejscem dla krokusów powinny być Wały Chrobrego (jeden z najlepszych punktów widokowych w Europie, który stoi na brzegu Odry Zachodniej). W tym roku wybrałem się tam po raz pierwszy, aby zobaczyć kwiaty. Krokusy pokrywające skarpę są spektakularne. Nawet po zachodzie słońca są ładnie oświetlone przez latarnie uliczne.
W kwietniu zaczynają kwitnąć magnolie. One również przyciągają ludzi na jedno z rond w centrum miasta. Wiele par robiło sobie selfie, okazując sobie uczucia. Zupełnie jakby robili sobie ślubną sesję zdjęciową. W rzeczywistości to rondo (plac Grunwaldzki), otoczone klasycznymi budynkami, jest miejscem przypominającym mały park, ponieważ ma ławki itp. Jest to strefa relaksu w Szczecinie. Plac ten powstał w XIX wieku z inspiracji placem w Paryżu. Magnolia jest uważana za kwiat miasta. A kwiaty Polski to bratek i mak czerwony (mak pospolity). Szczególnie czerwony mak jest wspomniany w pieśni wojskowej Polski.
Oprócz magnolii i krokusów, widzimy przebiśnieg, fiołek, szczawik, kwiat wiśni, liliowiec i konwalia (liliowiec i konwalia wkrótce będą w pełnym rozkwicie) Oficjalnym kwiatem miejskim Szczecina jest magnolia. Ale moimi ulubionymi kwiatami są te, które się nie wyróżniają, takie jak przebiśnieg, szczawik, fiołek i tak dalej. Moim zdaniem dzikie kwiaty są piękniejsze niż te stworzone przez człowieka.
W każdy weekend byłem zajęty fotografowaniem tych wiosennych kwiatów. Publikuję w YouTube wideo, jak robić zdjęcia kwiatów. Będzie mi miło, jeśli go obejrzysz. Tworzę również koszulki z kwiatowymi wzorami.
I’ve heard in some regions winter storms are raging. Here in Szczecin it is hard to say a severe winter. Last year and the year before, the temperature dropped so rapidly that we could see the frost on the trees, but this year we have not seen that natural phenomena. The temperatures we often see are 0 and 3 degrees Celsius. Snowfall also seems to be scarce in my impression. The last snowfall was in mid-January and I think that was a little over 5 cm. It snowed a little in November and a couple of times in December and January. Szczecin is located near the Baltic Sea and is known for not as cold as Warsaw or Krakow and can be compared with UK, due to the ocean currents.
When I go out, my hands are quite cold even with gloves on, but I can say that the coldness does not bring tension. Will it ever turn into spring? …I’ve heard that the crocuses, which herald the arrival of spring, have already begun to bloom. As I love snow and ice, I can say that something is missing this winter, but I am thankful that the days are getting longer (it is not night even at 4:00 p.m.).
★ After having written the above part (February 10), there were cold days for about 10 days, and once it snowed and the temperature dropped to about minus 5 or 10 degrees Celsius (at those temperatures deeply breathing in causes coughing). However, we did not see any frost on the tree. This week the temperatures are always plus. We have often seen foggy nights over a few days. I believe we are on the way to the winter including the cold days.
*I am currently creating the fourth YouTube video. You can watch the previous three videos here can be viewed here.
Słyszałem, że w niektórych regionach szaleją zimowe wichury. Tutaj w Szczecinie trudno mówić o srogiej zimie. W zeszłym i poprzednim roku temperatura spadła tak gwałtownie, że widać było szron na drzewach, ale w tym roku nie widzieliśmy tego naturalnego zjawiska. Temperatury, które często widzimy to 0 i 3 stopnie Celsjusza. Opady śniegu również wydają się być rzadkie. Ostatni śnieg spadł w połowie stycznia i myślę, że było to nieco ponad 5 cm. Trochę śniegu spadło w listopadzie i kilka razy w grudniu i styczniu. Szczecin znajduje się w pobliżu Morza Bałtyckiego i jest znany z tego, że nie jest tak zimny jak Warszawa czy Kraków i można go porównać do Wielkiej Brytanii ze względu na prądy oceaniczne.
Kiedy wychodzę na zewnątrz, moje ręce są dość zimne nawet w rękawiczkach, ale mogę powiedzieć, że chłód nie powoduje napięcia. …Słyszałem, że krokusy, które zwiastują nadejście wiosny, już zaczęły kwitnąć. Jako że uwielbiam śnieg i lód, mogę powiedzieć, że czegoś mi brakuje tej zimy, ale jestem wdzięczny, że dni są coraz dłuższe (nawet o 16:00 nie ma nocy).
☆ Po napisaniu powyższej części (10 lutego) przez około 10 dni były mroźne dni, a raz spadł śnieg, a temperatura spadła do około minus 5 lub 10 stopni Celsjusza (w tych temperaturach głębokie wdychanie powoduje kaszel). Jednak nie widzieliśmy żadnego szronu na drzewie. W tym tygodniu temperatury cały czas są na plusie. Często widzieliśmy mgliste noce przez kilka dni. Myślę, że jesteśmy na drodze do zimy, w tym zimnych dni.
* Obecnie tworzę czwarty film na YouTube. Poprzednie trzy filmy można obejrzeć tutaj.
Midsummer is the time I become aware of since I arrive in Europe.
Midsummer in Japan often overlaps the rainy season, so it may not be a good season as it obviously rains a lot and humid. At least we do not feel that summer has arrived. When I was in Australia because of the too strong sunshine I stayed at home. However now midsummer is to me the best season here in Poland. And probably many people feel the same. The daytime is long. It is nice to see the rays of sun shines in gold at even 9pm. My definition of summer has changed. Now I feel it summer between mid-June and July. Also, here in Europe we don’t have hot and humid air, tropical night or the buzz of cicadas. Now, summer has become my favourite season. The temperature of hot days is usually 30 degree or a bit higher. At night the temperature goes down to 15 or 9 degree.
Midsummer passed in the brink but hope you have a look at the collection of the scenery I saw during that time.
Środek lata to czas, którego jestem świadomy, odkąd przybyłem do Europy.
Środek lata w Japonii często pokrywa się z porą deszczową, więc może to nie być dobry sezon, ponieważ oczywiście dużo pada i jest wilgotno. Przynajmniej nie czujemy, że nadeszło lato. Kiedy byłem w Australii, z powodu zbyt silnego słońca zostałem w domu. Jednak teraz środek lata jest dla mnie najlepszą porą roku w Polsce. I prawdopodobnie wiele osób czuje to samo. Dzień jest długi. Miło jest widzieć promienie słońca świecące na złoto nawet o 21:00. Moja definicja lata się zmieniła. Teraz czuję lato między połową czerwca a lipcem. Ponadto, tutaj w Europie nie mamy gorącego i wilgotnego powietrza, tropikalnej nocy czy brzęczenia cykad. Teraz lato stało się moją ulubioną porą roku. Temperatura w upalne dni wynosi zazwyczaj 30 stopni lub nieco więcej. W nocy temperatura spada do 15 lub 9 stopni.
We order some of the vegetables and fruits online from organic farmers.
In February and March we had red Italian blood oranges delivered from Italy every week. Perhaps because we are not too far from Italy and the fruits are delivered fresh, such oranges were available for orders. I have never felt blood oranges were so close to my everyday life as to holding them in the kitchen. After squeezing them, the result was the red juice as seen in the photos at the top.
I met blood oranges, if my memory is correct, around the early 90’s, during which I visited Italian restaurants with my family from time to time. I was amazed to find blood orange juice was completely different from usual orange juice in its flavour, depth, sweetness and taste.
As a result of a series of happenings such as escalation of my English learning, love of fine arts/museums Europe and travelling being put together like pieces of a puzzle, I ended up travelling in Italy. During the 4 years at the university each year I visited England and Italy 3 times. During the 90’s I was obsessed with the Italian painter, Michelangelo Merisi da Caravaggio and visited Milan, Florence Rome, Vicenza, Naples and Sicily as well. Particularly the trip from Vienna to through Italy to Syracuse will stay in my mind as a memory.
During my visit to Italy, aside from visiting museums, old town and churches/cathedrals, what I always did was buying blood orange juice in a brick pack. You might sometimes not find this juice at a restaurant but I believe you will always find it at a supermarket.
Between 2012 and 2018 I visited Rome, Naples, Venice, Florence, Plato, Siena, Turin and Vicenza. The big cities offer great arts in Italy, but at the same time I became tired of the long queues when waiting for the entries into the facilities, large crowds and poor public safety particularly on the underground trains. So, gradually I shifted my interest to Nordic countries and the Netherlands that offer more relaxing moods. Also I sought the peaceful moments in the Dutch paintings, the beaches of North Sea, the sunsets on the beaches, the scenery and calmness of Finland, and Finnish designs.
However, last year I jointed with Ajka for my first time a tour in Sicily from a Polish company, staying at Sicily’s North Eastern town, Brolo. That was my return to Italy after about 5 years. While having visited tourism cities such as Syracuse, Taormina, Palermo, what impressed me were the beautiful sea of Brolo, the mediterranean flowers, the hills and the blood orange juice we had there as well as Spaghetti with sardine. I felt like I saw a new aspect of Italy.
Niektóre warzywa i owoce zamawiamy online od rolników ekologicznych.
W lutym i marcu co tydzień dostawaliśmy z Włoch czerwone włoskie pomarańcze. Być może dlatego, że nie jesteśmy zbyt daleko od Włoch, a owoce są dostarczane świeże, takie pomarańcze były dostępne na zamówienie. Nigdy nie czułem, że krwiste pomarańcze są tak blisko mojego codziennego życia, jak trzymanie ich w kuchni. Po ich wyciśnięciu otrzymałem czerwony sok widoczny na zdjęciach na górze.
Krwawe pomarańcze poznałem, o ile mnie pamięć nie myli, na początku lat 90-tych, kiedy to od czasu do czasu odwiedzałem z rodziną włoskie restauracje. Byłem zdumiony, gdy odkryłem, że sok z krwistych pomarańczy całkowicie różni się od zwykłego soku pomarańczowego pod względem aromatu, głębi, słodyczy i smaku.
W wyniku serii wydarzeń, takich jak eskalacja mojej nauki angielskiego, zamiłowanie do sztuk pięknych / muzeów Europy i podróżowanie, które zostały złożone jak kawałki układanki, skończyłem podróżując po Włoszech. Podczas 4 lat na uniwersytecie każdego roku odwiedzałem Anglię i Włochy 3 razy. W latach 90-tych miałam obsesję na punkcie włoskiego malarza Michelangelo Merisi da Caravaggio i odwiedziłam Mediolan, Florencję, Rzym, Vicenzę, Neapol i Sycylię. Szczególnie podróż z Wiednia przez Włochy do Syrakuz pozostanie w mojej pamięci jako wspomnienie.
Podczas mojej wizyty we Włoszech, oprócz zwiedzania muzeów, starego miasta i kościołów/katedr, zawsze kupowałem sok z krwistych pomarańczy w opakowaniu w kształcie cegły. Czasami możesz nie znaleźć tego soku w restauracji, ale wierzę, że zawsze znajdziesz go w supermarkecie.
W latach 2012-2018 odwiedziłem Rzym, Neapol, Wenecję, Florencję, Platon, Sienę, Turyn i Vicenzę. Duże miasta oferują wspaniałą sztukę we Włoszech, ale jednocześnie zmęczyły mnie długie kolejki w oczekiwaniu na wejście do obiektów, duże tłumy i słabe bezpieczeństwo publiczne, szczególnie w pociągach metra. Stopniowo przeniosłem więc swoje zainteresowanie na kraje skandynawskie i Holandię, które oferują bardziej relaksujący nastrój. Szukałem również spokojnych chwil w holenderskich obrazach, plażach Morza Północnego, zachodów słońca na plażach, scenerii i spokoju Finlandii oraz fińskich wzorów.
Jednak w zeszłym roku po raz pierwszy dołączyłem z Ajką do wycieczki po Sycylii z polskiej firmy, zatrzymując się w północno-wschodnim mieście Sycylii, Brolo. Był to mój powrót do Włoch po około 5 latach. Podczas gdy odwiedziłem miasta turystyczne, takie jak Syrakuzy, Taormina, Palermo, wrażenie zrobiło na mnie piękne morze Brolo, śródziemnomorskie kwiaty, wzgórza i sok z krwistych pomarańczy, który tam piliśmy, a także spaghetti z sardynką. Czułem się, jakbym zobaczył nowy aspekt Włoch.
The spring this year so far has been warmer than usual with the temperature frequently raising above 20 degrees. And there was one day with 25 degrees. Then, the flowers in the forest come and go faster. The season of Violets was over at the end of March. Many of Oxalis acetosella (or wood sorrel) that had been full bloom at Easter were gone. Recently the fast change of the season makes me feel the time flies faster.
I don’t think we see Wood Sorrel in Japan. This elegant flowers mentioned in April 2022 with the purple lines on the white petal are my favourites.
There are similar flowers, Wood Anemone. They bloom at the similar time, in the similar environments, and in the similar way (bloom near the trees and/or the water and form colonies). Probably Wood Anemone can be better known.
I saw a few buds of Lily of The Valley (as of 6th of April) which is supposed to bloom in May. What will happen on the flowers next Sunday? I will photograph them and hopefully upload the photos.
In the forest which is 30 minutes walk from the home is a pleasant place as a stream flows and birds song. I updated Youtube after a long time. So you can view the videos here.
After a warm week, it became rapidly colder. Surprisingly it is 0 degree now at 3am on 18th April. This is something annoying but what often happens in spring in Poland.
Wiosna w tym roku była jak dotąd cieplejsza niż zwykle, a temperatura często przekraczała 20 stopni. I był jeden dzień z 25 stopniami. Wtedy kwiaty w lesie pojawiają się i znikają szybciej. Sezon Fiołków zakończył się z końcem marca. Wiele szczawików acetosella (lub szczawiu pospolitego), które kwitły w okresie Wielkanocy, zniknęło. Ostatnio szybka zmiana pór roku sprawia, że mam wrażenie, że czas leci szybciej.
Nie sądzę, że zobaczymy Wood Sorrel w Japonii. Te eleganckie kwiaty wspomniane w kwietniu 2022 r. z fioletowymi liniami na białym płatku są moimi ulubionymi.
Istnieją podobne kwiaty, Zawilec drzewny. Kwitną w podobnym czasie, w podobnym środowisku i w podobny sposób (kwitną w pobliżu drzew i/lub wody i tworzą kolonie). Prawdopodobnie zawilce leśne mogą być lepiej znane.
Widziałam kilka pąków konwalii (stan na 6 kwietnia), która ma zakwitnąć w maju. Co będzie się działo na kwiatach w najbliższą niedzielę? Zrobię im zdjęcia i mam nadzieję, że wrzucę zdjęcia.
W lesie, który jest 30 minut spacerem od domu, jest przyjemne miejsce, gdzie płynie strumyk i śpiewają ptaki. Po długim czasie zaktualizowałem Youtube. Możesz więc obejrzeć filmy tutaj.
• Po ciepłym tygodniu gwałtownie się ochłodziło. Co zaskakujące, 18 kwietnia o 3 rano jest teraz 0 stopni. Jest to coś irytującego, ale co często zdarza się wiosną w Polsce.
下のリンクから、もっともっと写真をご覧いただけます。//You can see much more of the photos via the links below. //Znacznie więcej zdjęć można zobaczyć pod poniższymi linkami.
Follow up report on Snowdrops and old German cemetery
When I came back from Gubałówka and complaint about the fact I could only see small buds of snowdrops, surprisingly Ajika said, “They were spotted everywhere and all of the flowers are now blooming at a park of my friend’s neighbourhood.
So, at the following weekend, we visited that park.
Though I called it “a park”, it is called in Polish and English “lapidarium”. It was previously German cemetery and now it is a recreation place with benches, playground slide (sometimes) and walking trails.
Lapidarium is a common type of park often seen in Western Poland which used to be German territories. There are other types of lapidarium such as courtyards of old buildings and museums, and gardens. One common thing among them is that historical tomb stones are exhibited or arranged.
In Japan it is hard to imagine a cemetery turns into a park. However, in Poland a cemetery is a familiar places in their life as was explained in the episode in December last year.
Lapidarium, tends to be a raised site with slopes and places with weak sunlight, where snowdrops prefer to grow. And probably the soil of lapidarium is suitable for this plant. We often see snowdrops in the forest or woods, and lapidarium also has woods.
And actually there is a lapidarium in our neighbourhood. As I thought it should be, I found snowdrops blooming there, too. Around this lapidarium, wild animals such as wild boars, fox and deer come out frequently. Last week, I saw a herd of 5 to 6 deer late at night. It’s been almost 7 years since I arrived in Poland but still there are small discoveries.
Kiedy wróciłem z Gubałówki i narzekałem, że widzę tylko małe pączki przebiśniegów, ku mojemu zaskoczeniu Ajika powiedziała: „Wszędzie je widywano i wszystkie kwiaty teraz kwitną w parku niedaleko mojej przyjaciółki.
Tak więc w następny weekend odwiedziliśmy ten park.
Choć nazywałam go „parkiem”, po polsku i angielsku nazywa się go „lapidarium”. Wcześniej był to cmentarz niemiecki, a obecnie jest to miejsce rekreacji z ławkami, zjeżdżalnią (czasami) i ścieżkami spacerowymi.
Lapidarium to powszechny typ parku, często spotykany w zachodniej Polsce, będącej niegdyś terenami niemieckimi. Istnieją inne rodzaje lapidarium, takie jak dziedzińce starych budynków i muzeów oraz ogrody. Jedną z ich wspólnych cech jest eksponowanie lub aranżowanie historycznych nagrobków.
W Japonii trudno sobie wyobrazić, że cmentarz zamienia się w park. Jednak w Polsce cmentarz jest miejscem znanym z ich życia, co zostało wyjaśnione w odcinku z grudnia ubiegłego roku.
Lapidarium to zazwyczaj wzniesienie ze zboczami i miejsca o słabym nasłonecznieniu, gdzie wolą rosnąć przebiśniegi. I prawdopodobnie gleba lapidarium jest odpowiednia dla tej rośliny. Często w lesie lub lasach widzimy przebiśniegi, a w lapidarium też są lasy.
A właściwie w naszej okolicy jest lapidarium. Tak jak myślałam, że powinno być, zastałam tam też kwitnące przebiśniegi. Wokół tego lapidarium często wychodzą dzikie zwierzęta, takie jak dziki, lisy i jelenie. W zeszłym tygodniu późną nocą widziałem stado składające się z 5–6 jeleni.
Minęło prawie 7 lat od mojego przyjazdu do Polski, a wciąż są małe odkrycia.
As it turned February it is steadily becoming warmer and there have been days around 10 degree. At least recently I feel something has changed much from the cold and frosty January. Probably spring is approaching. However, it still rains most of the days, though the sunset occurs at 5:30pm, much later than mid-winter (at around 4pm!!) .
By the way, what we can see when spring is around the corner are snowdrops. Many of you living in Europe may know these flowers. There is a place I visit to see them every year. That is Gubałówka, an area 8.5km to the north from Szczecin’s city center. There are a hill and forests apart from the skating rink we visit during winter. Though I called it “hill”, once we enter the vast forest, it is as if we were walking along a mountain path. Aijka says Gubałówka is colder than other areas.
We can see snowdrops not visiting Gubałówka, but they look mysterious when we spot them in the middle of the withered leaves in the forest. As you can see, I could barely find the small buds. They are still buds perhaps because of the coldness in the forest, and because of the darkness and weak sunshine among in the forest.
In anyways, It looks like we are coming to the end of winter but spring is way ahead.
Wraz z nadejściem lutego zrobiło się coraz cieplej i było już około 10 stopni. Przynajmniej ostatnio czuję, że coś się zmieniło od zimnego i mroźnego stycznia. Chyba zbliża się wiosna. Jednak przez większość dni nadal pada deszcz, chociaż zachód słońca następuje o 17:30, czyli znacznie później niż w środku zimy (około 16:00!!).
Nawiasem mówiąc, to, co możemy zobaczyć, gdy wiosna jest tuż za rogiem, to przebiśniegi. Wielu z Was mieszkających w Europie może znać te kwiaty. Jest takie miejsce, które odwiedzam co roku, żeby je zobaczyć. To Gubałówka, obszar oddalony o 8,5 km na północ od centrum Szczecina. Oprócz lodowiska, które odwiedzamy zimą, znajduje się tam wzgórze i lasy. Choć nazwałem je „wzgórzem”, po wejściu do rozległego lasu mamy wrażenie, jakbyśmy szli górską ścieżką. Aijka twierdzi, że na Gubałówce jest zimniej niż w innych obszarach.
Widzimy przebiśniegi, które nie odwiedzają Gubałówki, ale wyglądają tajemniczo, gdy dostrzeżemy je pośród zwiędłych liści w lesie. Jak widać, ledwo udało mi się znaleźć małe pąki. Wciąż są pąkami, być może z powodu chłodu w lesie oraz z powodu ciemności i słabego słońca w lesie.
Tak czy inaczej, wygląda na to, że zima dobiega końca, ale wiosna jest daleko przed nami.
It can be colder than usual here in Szczecin. Since the mid-December the number of days below zero has increased. And I have an impression we have more snowy days than usual this year.
Szczecin is relatively warmer in Poland. By the way it is -6 in Warsaw at 2 am on 17th January 2024 while it is -1 here. Szczecin is said to have a similar climate to England and Denmark but at least it is colder than London with more sub-zero days and snowy days.
Last week we had days with high humidity and temperatures below minus 5. Our street “Denmark Street” (in Polish, Ulica Dunska) is a tree-lined, so once the trees have frost it will look like the photos blow. I went out at 1:30 am in the morning to enjoy this unreal scenery
Two days later I took some time in the early afternoon to a nearby park. Both the trees and the ground were white everywhere.
Such snowy and white winter scenery lifts up my mood and I wish it snow even more. Frost is very mysterious and surreal and such events occur only a few times a year in Szczecin. So, unlike Ajika I feel like celebrating. It happened in my childhood that the soil hardened by the frost. But “white” trees with the frost is what I have had only in Poland so, that is exciting to me. Ajika was till recently looking for a flight to escape to Spain. She actually hates the cold wind, low temperature and snow of winter. What do you think of snow, frost and winter?
In anyways hope you have a good beginning of the year.
W Szczecinie może być chłodniej niż zwykle. Od połowy grudnia wzrosła liczba dni poniżej zera. A mam wrażenie, że w tym roku mamy więcej śnieżnych dni niż zwykle.
W Polsce jest stosunkowo cieplej w Szczecinie. Swoją drogą 17 stycznia 2024 roku o godzinie 2 w nocy w Warszawie jest -6, a u nas -1. Mówi się, że w Szczecinie panuje podobny klimat jak w Anglii i Danii, ale przynajmniej jest zimniej niż w Londynie i jest więcej dni z temperaturami poniżej zera i dniami śnieżnymi.
W zeszłym tygodniu mieliśmy dni z dużą wilgotnością i temperaturami poniżej minus 5. Nasza ulica „Denmark Street” (po polsku, Ulica Dunska) jest wysadzana drzewami, więc gdy drzewa przymarzną, będzie wyglądać jak na zdjęciach. Wyszedłem o 1:30 w nocy, aby cieszyć się tą nierealną scenerią
Dwa dni później wczesnym popołudniem wybrałem się do pobliskiego parku. Zarówno drzewa, jak i ziemia były wszędzie białe.
Taka śnieżna i biała zimowa sceneria poprawia mi humor i jeszcze bardziej życzę śniegu. Mróz jest bardzo tajemniczy i surrealistyczny, a takie zdarzenia zdarzają się w Szczecinie tylko kilka razy w roku. Zatem w przeciwieństwie do Ajiki mam ochotę świętować. W dzieciństwie zdarzyło się, że gleba stwardniała pod wpływem mrozu. Ale „białe” drzewa z mrozem to coś, co spotkałem tylko w Polsce, więc to mnie ekscytuje. Ajika do niedawna szukała lotu do Hiszpanii. Tak naprawdę nienawidzi zimnego wiatru, niskiej temperatury i śniegu w zimie. Co sądzisz o śniegu, mrozie i zimie?
W każdym razie mam nadzieję, że masz dobry początek roku.
Now it has been mid-autumn and the daylight hours are clearly getting shorter.
Is there anything happening in your surrounding in the autumn night?
Here in Szczecin, there are parks and forests in many places even in the city center and its surrounding suburbs. The area where we live is about 4km away from the city center but there are modern apartments and forests side by side. Late at night sometimes we see.. not Halloween ghosts, but some groups of wild animals coming out of the forests.
At one night around 10 pm, I went out for running. As I was running in the sidewalk, I saw something like a black dot approaching me from the opposite direction in the distance. Then It became looking bigger but I could not tell what it was. I wondered it might have been a dog. But it did not have a lead or the owner which was supposed to be there. Both the animal and I came within 5 to 10 meters of each other, and then both of us stopped. Wow! It was a black boar. We exchanged a gaze for a few seconds and then I decided to cross the street and run on the other sidewalk. And the boar went into the bushes almost at the same time. It seemed to be a very peaceful silent agreement. It was so nice to see the boar from its side as it crossed the road. It would be wonderful if we humans could also give way to each like this…
Beside this case, like what I saw this evening we sometimes spot wild fox, and we could see deer suddenly jumping out of nowhere in the forest. So, Szczecin is an exciting place in some way to those who were brought up in a big city like me. I was brought up seeing all those animals at a zoo, on TV or at a movie theatre.
Czy dzieje się coś w Twoim otoczeniu w jesienną noc?
Tutaj, w Szczecinie, parki i lasy znajdują się w wielu miejscach, nawet w centrum miasta i na jego okolicznych przedmieściach. Okolica, w której mieszkamy, oddalona jest od centrum miasta o około 4 km, ale obok siebie znajdują się nowoczesne apartamenty i lasy. Późną nocą czasami widzimy.. nie duchy Halloween, ale grupy dzikich zwierząt wychodzących z lasu.
Któregoś wieczoru około 22:00 wyszedłem pobiegać. Biegnąc chodnikiem, zauważyłem w oddali coś w rodzaju czarnej kropki zbliżającej się do mnie z przeciwnego kierunku. Potem wyglądało na większe, ale nie mogłem powiedzieć, co to było. Zastanawiałem się, czy to mógł być pies. Nie było jednak tropu ani właściciela, który miał tam być. Zarówno zwierzę, jak i ja zbliżyliśmy się do siebie na odległość od 5 do 10 metrów, po czym oboje zatrzymaliśmy się. Wow! To był czarny dzik. Przez kilka sekund wymienialiśmy spojrzenia, po czym postanowiliśmy przejść na drugą stronę ulicy i pobiec drugim chodnikiem. I niemal w tym samym momencie dzik wszedł w krzaki. Wydawało się, że jest to bardzo pokojowe, ciche porozumienie. Miło było zobaczyć dzika z boku, gdy przechodził przez ulicę. Byłoby wspaniale, gdybyśmy my, ludzie, również mogli ustąpić każdemu w ten sposób…
Poza tym, tak jak to widziałem dzisiejszego wieczoru, czasami zauważaliśmy dzikiego lisa i mogliśmy zobaczyć jelenia nagle wyskakującego znikąd w lesie. Zatem Szczecin jest w pewnym sensie ekscytującym miejscem dla tych, którzy tak jak ja wychowali się w dużym mieście. Wychowywałem się, oglądając te wszystkie zwierzęta w zoo, w telewizji lub w kinie.