This year, I have an impression that red poppies bloom earlier than usual. I believe they started blooming early May. As mentioned in the previous episode, red poppies are the national flower of Poland, and they are referred to in the military song. Even when I was in Australia, I often saw people putting on their clothes a red poppy badge on such holidays as ANZAC Day (the Australian public holiday for commemoration and remembrance of the world war 1 soldiers).
This flower is a well-known symbol of Poland, but in reality it is treated as a weed. In other words, it grows beautifully in vacant lots and other places, but it is removed by regular mowing. And you don’t often see people taking pictures of this beautiful flower. On the other hand, crocuses and magnolias are treated with care, so this fact is hard for me to accept.
Over the past two weeks, I have visited vacant lots in the city and suburbs to see poppy flowers. I live in an urban area, so I don’t usually get to see ideal poppy fields stretching out as far as the eye can see. I only get to see them from the train window when I travel to other cities. That said, poppy flowers blooming in the city may be a sight unique to Polish cities (especially Szczecin with rich nature). I found it interesting, so I took some photos.
I have also recorded a YouTube video about poppy flowers, which will be released some time in the future, so please look forward to it.
W tym roku mam wrażenie, że czerwone maki kwitną wcześniej niż zwykle. Wydaje mi się, że zaczęły kwitnąć na początku maja. Jak wspomniałem w poprzednim odcinku, czerwone maki są narodowym kwiatem Polski i pojawiają się w pieśni wojskowej. Nawet kiedy byłem w Australii, często widziałem ludzi przypinających do ubrania czerwone makowe odznaki podczas świąt takich jak Dzień ANZAC (australijskie święto państwowe upamiętniające żołnierzy I wojny światowej).
Kwiat ten jest dobrze znanym symbolem Polski, ale w rzeczywistości traktowany jest jak chwast. Innymi słowy, pięknie rośnie na pustych działkach i innych miejscach, ale jest regularnie usuwany poprzez koszenie. Rzadko widuje się ludzi fotografujących ten piękny kwiat. Z drugiej strony krokusy i magnolie są traktowane z troską, więc trudno mi pogodzić się z tym faktem.
W ciągu ostatnich dwóch tygodni odwiedziłem pustostany w mieście i na przedmieściach, aby obejrzeć kwiaty maku. Mieszkam w obszarze miejskim, więc zazwyczaj nie mam okazji oglądać idealnych pól maku rozciągających się jak okiem sięgnąć. Widzę je tylko z okna pociągu, kiedy podróżuję do innych miast. Jednak kwiaty maku kwitnące w mieście mogą być widokiem charakterystycznym dla polskich miast (zwłaszcza Szczecina, który ma bogatą przyrodę). Uznałem to za interesujące, więc zrobiłem kilka zdjęć.
Nagrałem również film na YouTube o kwiatach maku, który zostanie opublikowany w przyszłości, więc zapraszam do obejrzenia.
I left the castle (A) and walked in the opposite direction to the river, to the city centre. Walking for 300m, an old baroque gate appears on the right-hand side. It is said to have been built in the 18th century. Having built during the time of Prusy, the exterior wall of the gate has very elaborated carvings with the motifs of eagles and other patterns. In fact the public arts here in Szczecin often depict eagles or the similar imaginary animal motifs. Behind the gate you can see an open public space with slopes (a lot of young people play with a skateboard or a sled when it snows) and the concert hall, which was mentioned in the last episode. Beneath this open space is a museum with the theme of the modern history of Szczecin.
Following the same street, you will find a large shopping mall (There are a variety of shops such as fashion, cosmetics, foods etc. It is great that there is a food court and toilets). Turning the corner of the shopping mall left and following corner right, and proceeding Bogurodzicy Street, a church (C) will appear. As there are so many churches in Poland you might think it is just another church, but it’s not. I am sure when you see inside St. Jone Church, you will be amazed to see the very beautiful stained glass windows and the dark blue ceiling shining gold stars are depicted. And that are not all. The sculptures depicting apostles also attract your attention. The Saturday’s mass finishes at about 7 pm. As I wanted to photograph, I arrived at about 18:30 and freely photographed the interiors after the mass for a short time. The church is beautiful, however, it is not easy to take good photos as there are obstacles before the stained glass windows such as lamps and a part of a column.
Turning left the same street as we had followed up to the church and walking through the shopping mall mentioned before, I headed for the area marked as “D” on the map above. What we see on Aleja Papieża Jana Pawła II Street are the 19th to early 20th century style buildings* (the ground level is shops and the upstairs are probably apartments), the cafes and restaurants as well as the chains of the fountain in the middle of the street. Either you go straight all the way or turn left at the following roundabout, you see similar rows of buildings and some of them are newly built as a part of the urban development.
Buildings built by reevaluating ancient Greek Columns or decorations/reliefs (e.g. triangular pediments). In my impression they tend to be large. In Szczecin we often see 4 to 5 storey apartment buildings alongside the streets
Particularly the cityscape around the second roundabout is said to have been built inspired by the that of Paris. This area is not particularly a tourism attraction or called a “historical district (or old town)”, however, it is one of the most beautiful areas in Szczecin. In fact our new house is close there.
Opuściłem zamek (A) i poszedłem w kierunku przeciwnym do rzeki, do centrum miasta. Idąc przez 300 m, po prawej stronie pojawia się stara barokowa brama. Mówi się, że została zbudowana w XVIII wieku. Zbudowana w czasach Prus, zewnętrzna ściana bramy ma bardzo wyszukane rzeźbienia z motywami orłów i innych wzorów. W rzeczywistości sztuka publiczna w Szczecinie często przedstawia orły lub podobne wyimaginowane motywy zwierzęce. Za bramą można zobaczyć otwartą przestrzeń publiczną ze stokami (wielu młodych ludzi bawi się na deskorolce lub sankach, gdy pada śnieg) oraz salę koncertową, o której wspomniano w ostatnim odcinku. Pod tą otwartą przestrzenią znajduje się muzeum poświęcone współczesnej historii Szczecina.
Idąc tą samą ulicą, można znaleźć duże centrum handlowe (są tam różne sklepy, takie jak moda, kosmetyki, żywność itp. Świetne jest to, że jest tam food court i toalety). Skręcając za rogiem centrum handlowego w lewo i za rogiem w prawo, idąc ulicą Bogurodzicy, pojawi się kościół (C). Ponieważ w Polsce jest tak wiele kościołów, można by pomyśleć, że to tylko kolejny kościół, ale tak nie jest. Jestem pewien, że kiedy zobaczysz wnętrze kościoła św. Jonasza, będziesz zdumiony, widząc bardzo piękne witraże i ciemnoniebieski sufit z błyszczącymi złotymi gwiazdami. A to jeszcze nie wszystko. Uwagę przyciągają również rzeźby przedstawiające apostołów. Sobotnia msza kończy się około godziny 19-tej. Ponieważ chciałem fotografować, przybyłem około 18:30 i swobodnie fotografowałem wnętrza po mszy przez krótki czas. Kościół jest piękny, jednak nie jest łatwo zrobić dobre zdjęcia, ponieważ przed witrażami znajdują się przeszkody w postaci lamp i części kolumny.
Skręcając w lewo w tę samą ulicę, którą podążaliśmy do kościoła i przechodząc przez wspomniane wcześniej centrum handlowe, skierowałem się do obszaru oznaczonego jako „D” na powyższej mapie. To, co widzimy na Alei Papieża Jana Pawła II, to budynki w stylu od XIX do początku XX wieku* (na parterze znajdują się sklepy, a na piętrze prawdopodobnie mieszkania), kawiarnie i restauracje, a także łańcuchy fontanny na środku ulicy. Idąc cały czas prosto lub skręcając w lewo na następnym rondzie, można zobaczyć podobne rzędy budynków, a niektóre z nich są nowo wybudowane w ramach rozwoju miasta.
Budynki zbudowane w oparciu o starożytne greckie kolumny lub dekoracje/reliefy (np. trójkątne frontony). W moim odczuciu są one zazwyczaj duże. W Szczecinie często widzimy 4-5 piętrowe budynki mieszkalne wzdłuż ulic
Szczególnie krajobraz wokół drugiego ronda jest podobno inspirowany Paryżem. Obszar ten nie jest szczególnie atrakcyjny turystycznie ani nazywany „historyczną dzielnicą (lub starym miastem)”, jednak jest to jeden z najpiękniejszych obszarów Szczecina. W rzeczywistości nasz nowy dom znajduje się w pobliżu.
2日目で印象に残ったのは歴史博物館(Museum of Opole Silesia)でした。冒頭で「5世紀に居住者がいた」と書いたとおり、歴史、人々の生活、文化、美術、装飾など内容豊富な博物館でした。私は特に地形と考古学のセクションに興味を持ちました。私にとっては、遠い過去や土地柄に思いをはせるのは旅行の醍醐味の一つです。
On the first week of June from the Thursday to the weekend, we visited a South Western Polish city, Opole. Opole is located 430km South East from Szczecin. We took a trip to celebrate the birthday of Ajka. Opole is a historical city where there were already residents in the 5th century. Like many other Polish cities, they lost a large part of the city during the war. The city has been largely refurbished. The town hall is a rectangular and flat concrete structure. But at the same time we saw the city takes over the past and its atmosphere. One of the main elements of this city seems to be the water such as Oder River and the canal coming from that. We often saw restaurants and café by the water. There were fountains and flows of the water as well as the illumination them.
Also, the time of our visit coincided with the music festival, so after the sightseeing, we were able to watch it at the public viewing in the town square.
The historic defensive tower (Piast Tower) was unfortunately closed due to the fact that the equipment for the music festival were installed, but instead we could see the tower was wonderfully and unrealistically lit up at night. The night scene of the central market square was worth seeing. In the sky of Europe some of the daylight is left at this time of the year. And the colors of the sky, such as pale blue, cobalt blue, and dark blue, as well as the lights of the square created a wonderful atmosphere.
The highlight on the second day was Museum of Opole Silesia. As I mentioned at the beginning of this episode, ” there were already residents in the 5th century,” the museum was rich in contents such as history, people’s lives, culture, art, and decoration. I was particularly interested in the sections on topography and archaeology. To me it is one of the best parts of traveling to think about the distant past and the character of the region.
On the third day, Saturday, we visited Brzeg, a small city about half an hour away by train. Knowing that there were not too many attractions in Opole, we had scheduled the visit prior to this trip and had been looking forward to the castle. The castle was as nice as I expected. The façade, the furniture, artworks and decorations were great, but the highlight was no doubt the courtyard. The arches, storeys and columns with detailed decorations consisted a wonderful architectural space . I was quite satisfied as I could also purchase the souvenirs. On the way back to the train station of Buzek, we stopped at two churches, at one of which a wedding ceremony was being held under the stained-glass windows.
While we enjoyed the lovely towns and castles, we also encountered the reality which is common in Polish cities. In this small town of Opole, we struggled with the lack of cafes and restaurants, their early closing hours, and very few vegan (i.e., Ajka) restaurants. I found only one souvenir shop in the city center of Opole. I guess Poles don’t really enjoy shopping while traveling. Overall, however, the trip was not bad. In my opinion, it would have been better if the hotel (this time a private room of a hostel) had been better.
W pierwszym tygodniu czerwca, od czwartku do weekendu, odwiedziliśmy południowo-zachodnie miasto Polski, Opole. Opole znajduje się 430 km na południowy wschód od Szczecina. Wybraliśmy się na wycieczkę, aby świętować urodziny Ajki. Opole to historyczne miasto, w którym mieszkańcy żyli już w V wieku. Podobnie jak wiele innych polskich miast, straciło dużą część miasta podczas wojny. Miasto zostało w dużej mierze odnowione. Ratusz jest prostokątną i płaską betonową konstrukcją. Ale jednocześnie widzieliśmy, że miasto przejmuje przeszłość i jej atmosferę. Jednym z głównych elementów tego miasta wydaje się być woda, taka jak Odra i pochodzący z niej kanał. Często widzieliśmy restauracje i kawiarnie nad wodą. Były tam fontanny i strumienie wody, a także ich oświetlenie.
Ponadto czas naszej wizyty zbiegł się z festiwalem muzycznym, więc po zwiedzaniu mogliśmy obejrzeć go na publicznym telebimie na rynku.
Zabytkowa wieża obronna (Wieża Piastowska) była niestety zamknięta ze względu na instalację sprzętu na festiwal muzyczny, ale zamiast tego mogliśmy zobaczyć, jak wieża jest cudownie i nierealistycznie oświetlona w nocy. Nocna scena centralnego rynku była warta zobaczenia. Na niebie Europy o tej porze roku pozostało jeszcze trochę światła dziennego. Kolory nieba, takie jak jasnoniebieski, kobaltowy i ciemnoniebieski, a także światła placu stworzyły wspaniałą atmosferę.
Punktem kulminacyjnym drugiego dnia było Muzeum Śląska Opolskiego. Jak już wspomniałam na początku tego odcinka, “w V wieku byli tu już mieszkańcy”, muzeum było bogate w treści takie jak historia, życie ludzi, kultura, sztuka i dekoracje. Szczególnie zainteresowały mnie sekcje dotyczące topografii i archeologii. Dla mnie jest to jedna z najlepszych części podróżowania, aby myśleć o odległej przeszłości i charakterze regionu.
Trzeciego dnia, w sobotę, odwiedziliśmy Brzeg, małe miasto oddalone o około pol godziny jazdy pociągiem. Wiedząc, że w Opolu nie ma zbyt wielu atrakcji, zaplanowaliśmy wizytę przed tą podróżą i nie mogliśmy się doczekać zamku. Zamek był tak ładny, jak się spodziewałem. Fasada, meble, dzieła sztuki i dekoracje były świetne, ale główną atrakcją był bez wątpienia dziedziniec. Łuki, kondygnacje i kolumny ze szczegółowymi dekoracjami tworzyły wspaniałą przestrzeń architektoniczną. Byłem całkiem zadowolony, ponieważ mogłem również kupić pamiątki. W drodze powrotnej do stacji kolejowej Brzek zatrzymaliśmy się przy dwóch kościołach, w jednym z których pod witrażami odbywała się ceremonia ślubna.
Follow up report on Snowdrops and old German cemetery
When I came back from Gubałówka and complaint about the fact I could only see small buds of snowdrops, surprisingly Ajika said, “They were spotted everywhere and all of the flowers are now blooming at a park of my friend’s neighbourhood.
So, at the following weekend, we visited that park.
Though I called it “a park”, it is called in Polish and English “lapidarium”. It was previously German cemetery and now it is a recreation place with benches, playground slide (sometimes) and walking trails.
Lapidarium is a common type of park often seen in Western Poland which used to be German territories. There are other types of lapidarium such as courtyards of old buildings and museums, and gardens. One common thing among them is that historical tomb stones are exhibited or arranged.
In Japan it is hard to imagine a cemetery turns into a park. However, in Poland a cemetery is a familiar places in their life as was explained in the episode in December last year.
Lapidarium, tends to be a raised site with slopes and places with weak sunlight, where snowdrops prefer to grow. And probably the soil of lapidarium is suitable for this plant. We often see snowdrops in the forest or woods, and lapidarium also has woods.
And actually there is a lapidarium in our neighbourhood. As I thought it should be, I found snowdrops blooming there, too. Around this lapidarium, wild animals such as wild boars, fox and deer come out frequently. Last week, I saw a herd of 5 to 6 deer late at night. It’s been almost 7 years since I arrived in Poland but still there are small discoveries.
Kiedy wróciłem z Gubałówki i narzekałem, że widzę tylko małe pączki przebiśniegów, ku mojemu zaskoczeniu Ajika powiedziała: „Wszędzie je widywano i wszystkie kwiaty teraz kwitną w parku niedaleko mojej przyjaciółki.
Tak więc w następny weekend odwiedziliśmy ten park.
Choć nazywałam go „parkiem”, po polsku i angielsku nazywa się go „lapidarium”. Wcześniej był to cmentarz niemiecki, a obecnie jest to miejsce rekreacji z ławkami, zjeżdżalnią (czasami) i ścieżkami spacerowymi.
Lapidarium to powszechny typ parku, często spotykany w zachodniej Polsce, będącej niegdyś terenami niemieckimi. Istnieją inne rodzaje lapidarium, takie jak dziedzińce starych budynków i muzeów oraz ogrody. Jedną z ich wspólnych cech jest eksponowanie lub aranżowanie historycznych nagrobków.
W Japonii trudno sobie wyobrazić, że cmentarz zamienia się w park. Jednak w Polsce cmentarz jest miejscem znanym z ich życia, co zostało wyjaśnione w odcinku z grudnia ubiegłego roku.
Lapidarium to zazwyczaj wzniesienie ze zboczami i miejsca o słabym nasłonecznieniu, gdzie wolą rosnąć przebiśniegi. I prawdopodobnie gleba lapidarium jest odpowiednia dla tej rośliny. Często w lesie lub lasach widzimy przebiśniegi, a w lapidarium też są lasy.
A właściwie w naszej okolicy jest lapidarium. Tak jak myślałam, że powinno być, zastałam tam też kwitnące przebiśniegi. Wokół tego lapidarium często wychodzą dzikie zwierzęta, takie jak dziki, lisy i jelenie. W zeszłym tygodniu późną nocą widziałem stado składające się z 5–6 jeleni.
Minęło prawie 7 lat od mojego przyjazdu do Polski, a wciąż są małe odkrycia.
I am currently writing the last episode about the 2022 trip to Estonia and Finland. It will be posted soon.
I may have mentioned it before, but since when I came to Europe I have been aware that I love the seasonal atmosphere of the end of May and the month of June. Of course, this is because of the long daytime and the beauty of the slowly passing sunset time. In Poland, the sunlight turns to gold and we see rose colors of sunset in the late afternoon. And when the daytime is long, I feel the time passes slowly and can feel spend the day calmly and more relaxed. I used to dislike summer. In Japan, the air is heavy because of the humidity, and the sunlight in Australia is intense. The temperature can exceed 40 degrees on some days. Here, the it is usually between 25 and 30 degree. If it is 25, then it is acceptable to me. In Europe, it gradually turns into autumn in August. So, to me summer here is June or the beginning of July. I wish June to last for a long time, considering winter days which become “night” at 4pm.
Last Sunday I went to a regional area which takes about an hour and a half drive from Szczecin. Here are some photos I took there.
Obecnie piszę ostatni odcinek o podróży do Estonii i Finlandii w 2022 roku. Zostanie on opublikowany wkrótce.
Być może wspominałem o tym wcześniej, ale odkąd przyjechałem do Europy, zdawałem sobie sprawę, że uwielbiam sezonową atmosferę końca maja i czerwca. Oczywiście ze względu na długi dzień i piękno powoli zachodzącego słońca. W Polsce światło słoneczne zmienia się w złote, a późnym popołudniem widzimy różowe kolory zachodu słońca. A kiedy dzień jest długi, czuję, że czas płynie wolniej i mogę spędzić dzień spokojnie i bardziej zrelaksowany. Kiedyś nie lubiłem lata. W Japonii powietrze jest ciężkie z powodu wilgoci, a światło słoneczne w Australii jest intensywne. Temperatura może przekraczać 40 stopni w niektóre dni. Tutaj jest to zazwyczaj między 25 a 30 stopni. Jeśli jest to 25 stopni, to jest to dla mnie do zaakceptowania. W Europie jesień stopniowo przechodzi w sierpień. Tak więc dla mnie lato tutaj to czerwiec lub początek lipca. Chciałbym, aby czerwiec trwał długo, biorąc pod uwagę zimowe dni, które o 16:00 stają się “nocą”.
W ostatnią niedzielę wybrałem się do regionu, który zajmuje około półtorej godziny jazdy od Szczecina. Oto kilka zdjęć, które tam zrobiłem.
Happy new year everyone. We saw fireworks being shot on New Year Eve as usual.
By the way I was surprised by the NYE in Poland when I arrived here four and half a year ago. We saw fireworks shot from anywhere in our neighborhood. Obviously private individuals were shooting. I was surprised because of such big noises and the number of the fireworks. That was the scene I came across for the first time.
A sparkler firework (from Wikipedia)
In Australia, fireworks are banned without license. And haven’t even seen people playing with handheld fireworks directing them to the ground, either. Probably they do not have the culture to enjoy fireworks on their own in Australia. In Japan, nowadays in many places they ban fireworks with big noises or ban fireworks entirely. Meanwhile, in July and August organizers hold fireworks festivals. In Japan fireworks are things associated with summer and what the people look forward to in summer. The commercial fireworks have great variety such as the one that shoots parachute and the one that is the ring shape and rotates fast. So, some of them might secretly burn sparklers on the street of a residential area. I remember when I was in Japan and was walking down the street at night with English teachers from England and Australia they said “is it not illegal?” and “they are so relaxed about handling fire!”
Fireworks on NYE in Sydney Australia (from Wikipedia)
On NYE in Japan the people spend time cleaning the house and watching the TV, then after that many of them 1. Go to bed, 2. Visit a shrine or shrines to prey for the happiness of the coming year, or 3. Head for the mountain or beach to see the first sunrise of the year. So, no fireworks are involved in their activities. How did you spend NYE?
On 2021 NYE, we spend the time in Wroclaw. I will attach the photos from the stay.
Szczęśliwego nowego roku wszystkim. Widzieliśmy jak zwykle strzelano fajerwerki w sylwestra.
Swoją drogą zaskoczyła mnie sylwestrowa noc w Polsce, kiedy przyjechałam tu cztery i pół roku temu. Widzieliśmy fajerwerki wystrzeliwane z każdego miejsca w naszej okolicy. Strzelali oczywiście osoby prywatne. Byłem zaskoczony tak dużymi hałasami i ilością fajerwerków. To była scena, na którą natknąłem się po raz pierwszy.
W Australii fajerwerki są zakazane bez licencji. I nawet nie widziałem ludzi bawiących się ręcznymi fajerwerkami kierującymi ich na ziemię. Prawdopodobnie nie mają kultury, by cieszyć się fajerwerkami na własną rękę. W Japonii obecnie w wielu miejscach zakazuje się fajerwerków z dużymi dźwiękami lub całkowicie zakazuje fajerwerków. Tymczasem w lipcu i sierpniu organizatorzy organizują festiwale sztucznych ogni. W Japonii fajerwerki kojarzą się z latem i tym, na co ludzie czekają latem. Komercyjne fajerwerki są bardzo różnorodne, jak ten, który strzela ze spadochronu, czy ten, który ma kształt pierścienia i szybko się obraca, więc niektóre z nich mogą potajemnie palić ognie na ulicy osiedla. Niektórzy z nich mogą więc potajemnie palić zimne ognie na ulicy w dzielnicy mieszkalnej. Pamiętam, jak byłem w Japonii i szedłem nocą ulicą z nauczycielami angielskiego z Anglii i Australii, którzy powiedzieli „czy to nie jest nielegalne?” i „są tak zrelaksowani w radzeniu sobie z ogniem!”
W Nowym Jorku w Japonii ludzie spędzają czas na sprzątaniu domu i oglądaniu telewizji, a potem wielu z nich 1. Idź do łóżka, 2. Odwiedź świątynię lub świątynie, aby polować na szczęście nadchodzącego roku, lub 3. Udaj się na góry lub plaży, aby zobaczyć pierwszy wschód słońca w roku. W ich działania nie są więc zaangażowane żadne fajerwerki. Jak spędziłeś Nowy Rok? W sylwestrowym 2021 spędzamy czas we Wrocławiu. Dołączę zdjęcia z pobytu.
It is finally December. Every time it takes time to update the blog and Ajika made fun of me saying “you will update it at Easter”. So, I will try to write this episode fast. It was a cold winter last year too in Poland. But I feel this year it started snowing earlier and the amount of snow is more than the last winter.
By the way this year I saw some changes related to Christmas. I think early this year I commented that in Poland Christmas decorations are somehow reserved or cannot see as many as I hope to see (“Christmas and New Year Eve in Japan, Poland and Australia.“, “The Christmas light decorations you must see in Szczecin“). But this year at the entrance of our apartment we can see an imposing Christmas tree and we can also see cute and light decorations. These light decorations, that are not too flashing like Tokyo’s city lights, are my type. And being surrounded by Christmas trees and Christmas lights in snow has been my dream since my childhood. In Tokyo in this season it rarely snows. In Australia it was summer 😦
Yes, it is! Unlike Ajika I love snow! It may be because I work at home and don’t go out and feel the cold weather, and just see the beautiful snow….through the window. On the weekend I go out and take photos of the scenery with snow. I enjoyed and felt good jogging in the snow yesterday.
Today (12th December) we visited a city called Gryfice. So, I will show you one of the photos here.
The Japanese Garden of Gryfice
By the way I always wonder why in Poland we can see colorful Christmas lights like this. And we some times see a house/a room where they light up with pink or light blue. Can anybody let me know if those colors have some implications? May be their wish to visit a tropical island? Love of Disney world? Or some kind of fantasy?? Anyways hope you will have great festive season!
The orange-yellow color makes me imagine a mango and light blue is like the water of coral reefs! They are to me unlike Christmas!
Świąteczny czas w 2021 roku
Witajcie czytelnicy, Jest wreszcie grudzień. Za każdym razem, gdy aktualizacja bloga zajmuje trochę czasu, Ajika wyśmiewał się ze mnie, mówiąc „zaktualizujesz go na Wielkanoc”. Postaram się więc szybko napisać ten odcinek. W zeszłym roku również w Polsce była mroźna zima. Ale czuję, że w tym roku zaczął padać śnieg wcześniej, a ilość śniegu jest większa niż ostatniej zimy.
<<Zarabiaj Tutaj Darmową Gotówkę!>> Swoją drogą w tym roku zauważyłem pewną zmianę związaną z Bożym Narodzeniem. Myślę, że na początku tego roku skomentowałem, że w Polsce ozdoby świąteczne są dość powściągliwe lub nie widać ich tak wielu, jak mam nadzieję zobaczyć („Boże Narodzenie i Nowy Rok w Japonii, Polsce i Australii.”, „Świąteczne ozdoby świąteczne, które trzeba zobaczyć w Szczecinie”). Ale w tym roku przy wejściu do naszego mieszkania możemy zobaczyć imponującą choinkę, a także urocze i lekkie dekoracje. Te ozdoby świetlne, które nie błyszczą zbytnio jak tokijskie światła miejskie, są w moim typie. A otaczanie się choinkami i lampkami bożonarodzeniowymi w śniegu było moim marzeniem od dzieciństwa. W Tokio w tym sezonie rzadko pada śnieg. W Australii było lato 😦 Tak to jest! W przeciwieństwie do Ajiki kocham śnieg! Może dlatego, że pracuję w domu i nie wychodzę i nie czuję zimna, tylko widzę piękny śnieg… przez okno. W weekend wychodzę i robię zdjęcia scenerii ze śniegiem. Podobał mi się wczorajszy bieg na śniegu i dobrze się czułem. Dziś (12 grudnia) odwiedziliśmy miasto Gryfice. Pokażę wam więc jedno ze zdjęć tutaj.
Swoją drogą zawsze się zastanawiam, dlaczego w Polsce możemy zobaczyć takie kolorowe świąteczne lampki? I czasami widzimy dom/pokój, w którym świecą się na różowo lub jasnoniebiesko. Czy ktoś może dać mi znać, czy te kolory mają jakieś konsekwencje? Może ich życzeniem jest odwiedzenie tropikalnej wyspy? Miłość do świata Disneya? A może jakaś fantazja? W każdym razie miej nadzieję, że będziesz miał wspaniały sezon świąteczny!
Pomarańczowo-żółty kolor sprawia, że wyobrażam sobie mango, a jasnoniebieski jest jak woda raf koralowych! Są dla mnie w przeciwieństwie do Bożego Narodzenia!
We went to three destinations in May and June, visiting 4 cities, and another place was Ajka’s friends’ house at the entrance of a forest in Nowa Sól. Due to Covid, the hotels were mostly closed so we stayed at only one hotel.
Toruń
What I had imagined about Toruń was historical cityscape and gingerbread found at Polish supermarkets as seen in the photo below.
We met Ajka’s friends at Toruń Cetral station. They guided us in the city after 7 minutes of driving. In my impression, the Toruń city had a mixture of nicely renovated buildings and those partly broken. Also I saw decorations in some places. With the base of the city built in 13th century, Toruń is called one of 7 wonders of Poalnd or most beautiful cities in Poland. The city miraculously avoided the destruction by the war and now it is a UNESCO World Heritage Site. We visited a square in the center of the city and defensive wall. And when it became dark they guided us to ”Panorama of Toruń” where the entire city could be viewed from across the river. That was a very beautiful place. The water was shining with the lights from the city. In that evening we cooked sushi and had a home party.
On the following day, we just took a walk for a few hours. We didn’t see a tourism facility open . But on the following day we did eat the gingerbread of Toruń and found it is fantastic and the flavors, tastes (both gingerbread and chocolate) and overall quality different from from those in the supermarkets.
Nowa Sól & Zielona Góra
We visited Ajka’s friends at Nowa Sól and a refurbished medieval town, Zielona Góra between the 22nd and 23rd of May. Despite that it was the Polish labor day holiday, all the hotels were closed due to the pandemic. So her friends let us stay as they were having a house warming party.
The house was far away from the city, one hour or more by car and at the entrance of a forest. The internet connection was not well established. Taking a walk in the forest and took photos of us for the commemoration of our meeting. The weather was changeable and suddenly we were hit by a shower or two. Even so, we enjoyed the beauty of the nature, lilac flowers, a pine forest and the scenery of the lake. They made me feel we were in Northern Europe. When the evening approached and it became colder they started burning firewood in the fireplace, which was a bit of surprise as it was already the middle of May. I could say this was also something typically happens in Northern Europe.
There is an inland town called Zielona Góra about 25km from Nowa Sól and about 250km from Szczecin. According to archives, the residents began to live there in the 13th century. Then, as is typical in Poland, after the rules by Germans and Soviet nowadays the town was refurbished to have historical streets that attracts tourists. There are decorations in many places that suggest the history of its wine production. We stayed just 3 hours or so but enjoyed the townscape and the atmosphere. On that day because of a religious festival most of the facilities were closed, yet still it was good we came there.
Malbork Castle and Gdańsk
At a weekend in the early June we visited Malbork Castle and Gdańsk to celebrate the birthday of Ajka. The castle is located in Northern Poland and it takes about 30 to 40 hours by train to the north from Gdańsk (about 60km). From Szczecin it takes about 5 hours when the service operates normally (about 350km) to the north east (Note: Polish trains are not as fast as Japanese Shinkansen that takes us to this distance in 90mins, and Ajka says in Poland technical problems occur more and more often than before ). So, I will write about the castle. Malbork Castle is a 13th Century castle and has been designated as a UNESCO World Heritage Site. After the trip I knew that is the largest castle in the world.
We stayed at Malbork for 2 nights, and joined the two different tours of the castle. The castle tours were well worth joining. We saw the architecture, the decorations, the courtyard, the stained glass windows, etc. The Day 2 was especially demanding with a lot of ups and downs of the stairs but we were well satisfied. While in the tour Ajka was obsessed with taking photos of her pig soft toy and so I was with photography of architecture. So, we were a bit weird tour guests. You can see her collection of pig photos here.
At dusk we went to see the the castle and the river near it and took photos. The frogs’ chorus sounded everywhere and that created a unique atmosphere.
The café/restaurant we visited on the second day was also nice. We had a vegan pizza and chocolate cake. The shop had cozy interiors that made us sit and relax for some time.
On the third day we paid a short visit to Gdansk for a few hours. Gdańsk is my favorite city. As we saw before, it showed us a stunning medieval cityscape. It is so beautiful that I personally would like to call it “Florence in Poland”. I wonder why this city is not one of the “Seven (or Eight) Wonder of Poland“.
We visited a historical museum (Artus Court) and St. Bridget Church with amber decorations in the altar . At the historical museum we could find out the past prosperity of this city. Also the altar with abundant use of amber was spectacular. We wished to stay some more time but we had to catch the train to go home. Our train was unfortunately delayed for 2 hours. So, the railway operation was not as usual or as supposed to be. The distance which can be reached by Shinkansen in 90 minutes took 7 hours (you can compare the time taken by the fastest public transport between Tokyo and Nagoya and that of Szczecin and Gdańsk)…oh well… I feel as if I lived in a huge country , where it takes endless time to go anywhere…
W maju i czerwcu pojechaliśmy do trzech destynacji, zwiedzając 4 miasta, a kolejnym miejscem był dom przyjaciół Ajki przy wejściu do lasu w Nowej Soli. . Biegać To, co wyobrażałam sobie w Toruniu, to historyczny pejzaż miejski i pierniki znalezione w polskich supermarketach, jak widać na zdjęciach.
Koleżanki Ajki spotkaliśmy na Dworcu Centralnym Toruń. Oprowadzili nas po mieście po 7 minutach jazdy. W moim odczuciu miasto Toruń miało mieszankę ładnie odrestaurowanych budynków i tych częściowo zniszczonych. Widziałem też dekoracje w niektórych miejscach. Miasto cudem uniknęło zniszczeń wojennych i obecnie znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO Odwiedziliśmy plac u podnóża miasta zbudowanego w XIII wieku, Toruń nazywany jest jednym z 7 cudów Polski lub najpiękniejszych miast w Polsce. A gdy zrobiło się ciemno, zaprowadzili nas do “Panoramy Toruń”, skąd można było oglądać całe miasto zza rzeki. To było bardzo piękne miejsce. Woda lśniła światłami miasta. Tego wieczoru ugotowaliśmy sushi i miał domową imprezę.
Odwiedziliśmy przyjaciół Ajki w Nowej Soli i odnowione średniowieczne miasto Zieloną Górę.Mimo że był Święto Pracy, wszystkie hotele były zamknięte z powodu pandemii, w odpowiednim czasie jej znajomi urządzali ocieplenie. zostań w ich domu.
Następnego dnia po prostu wybraliśmy się na kilkugodzinny spacer. Nie widzieliśmy otwartego obiektu turystycznego. Ale następnego dnia jedliśmy toruńskie pierniki i okazało się, że są fantastyczne, a smaki, smaki (zarówno piernikowe, jak i czekoladowe) i ogólna jakość różnią się od tych w supermarketach.
Odwiedziliśmy dom znajomych Ajki i odnowione średniowieczne miasto Zieloną Górę w dniach 22-23 maja.Mimo, że było to polskie święto pracy, wszystkie hotele były zamknięte z powodu pandemii, więc jej znajomi pozwolili nam zostać jak urządzali przyjęcie na ocieplenie domu.
Połączenie internetowe nie było dobrze nawiązane Poszedłem na spacer po lesie i zrobiłem nam zdjęcia na pamiątkę naszego spotkania Połączenie internetowe nie było dobrze nawiązane Dom był daleko od miasta, godzinę lub więcej samochodem i przy wejściu do lasu pogoda była zmienna i nagle uderzył nas prysznic lub dwa. Mimo to cieszyliśmy się pięknem przyrody, kwiatami bzu, sosnowym lasem i scenerią jeziora. byli w Europie Północnej.Gdy nadszedł wieczór i zrobiło się chłodniej, zaczęli palić drewno opałowe w kominku, co było sporym zaskoczeniem, bo była już połowa maja.Mógłbym powiedzieć, że to też typowo dzieje się w Europie Północnej.
Około 25 km od Nowej Soli i około 250 km od Szczecina znajduje się śródlądowa Zielona Góra, w której według archiwów mieszkańcy zaczęli mieszkać w XIII w. Wtedy, jak to jest w Polsce, na zasadach dzisiejszych Niemców i Sowietów Miasteczko zostało odnowione, aby mieć historyczne ulice, które przyciągają turystów. W wielu miejscach są dekoracje, które sugerują historię produkcji wina. Zostaliśmy tylko 3 godziny, ale cieszyliśmy się krajobrazem i atmosferą. Tego dnia z powodu święta religijnego większość obiektów była zamknięta, ale i tak dobrze, że tam przyjechaliśmy. Zamek w Malborku i Gdańsk
W weekend na początku czerwca odwiedziliśmy Zamek w Malborku i Gdańsk z okazji urodzin Ajki. Zamek znajduje się w północnej Polsce, a podróż pociągiem na północ od Gdańska (około 60 km) zajmuje około 30 do 40 godzin. Ze Szczecina jedzie się około 5 godzin, gdy usługa kursuje normalnie (około 350km) na północny wschód (Uwaga: polskie pociągi nie jeżdżą tak szybko jak japońskie Shinkansen, który dowozi nas na tę odległość w 90 minut, a Ajka mówi, że w Polsce występują problemy techniczne więcej i częściej niż wcześniej). Więc napiszę o zamku. Zamek w Malborku to XIII-wieczny zamek, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Po wycieczce wiedziałem, że jest to największy zamek na świecie.
Po wycieczce wiedziałam, że jest to największy zamek na świecie. Zatrzymaliśmy się w Malborku na 2 noce i dołączyliśmy do dwóch różnych wycieczek po zamku. Warto dołączyć do wycieczek po zamku. Widzieliśmy architekturę, dekoracje, dziedziniec, witraże itp. Dzień 2 był szczególnie wymagający z wieloma wzlotami i upadkami schodów, ale byliśmy bardzo zadowoleni. Podczas wycieczki Ajka miała obsesję na punkcie robienia zdjęć swojej pluszowej śwince, więc ja zajmowałem się fotografią architektury. Więc byliśmy trochę dziwnymi gośćmi wycieczki. Możesz zobaczyć jej kolekcję zdjęć świń tutaj.
O zmierzchu poszliśmy obejrzeć zamek i rzekę w jego pobliżu oraz zrobić zdjęcia. Wszędzie rozbrzmiewał chór żab, co stworzyło niepowtarzalną atmosferę. Kawiarnia / restauracja, którą odwiedziliśmy drugiego dnia, również była miła. Mieliśmy wegańską pizzę i ciasto czekoladowe. Sklep miał przytulne wnętrza, dzięki którym mogliśmy posiedzieć i odpocząć przez jakiś czas.
Trzeciego dnia złożyliśmy krótką kilkugodzinną wizytę w Gdańsku. Gdańsk to moje ulubione miasto. Jak widzieliśmy wcześniej, pokazał nam oszałamiający średniowieczny pejzaż miejski. Jest tak piękna, że osobiście chciałbym ją nazwać „Florencja w Polsce”. Zastanawiam się, dlaczego to miasto nie jest jednym z „siedmiu (lub ośmiu) cudów Polski”.
Zwiedziliśmy muzeum historyczne (Dwór Artusa) oraz kościół św. Brygidy z bursztynowymi zdobieniami w ołtarzu. W muzeum historycznym mogliśmy zapoznać się z minioną świetnością tego miasta. Spektakularny był także ołtarz z obfitym użyciem bursztynu. Chcieliśmy zostać dłużej, ale musieliśmy złapać pociąg, żeby wrócić do domu. Nasz pociąg był niestety opóźniony o 2 godziny. Operacja kolejowa nie przebiegała więc tak zwykle, jak powinna. Dystans, na który można pokonać Shinkansen w 90 minut, zajął 7 godzin… no cóż… Czuję się jakbym żył w ogromnym kraju, gdzie dojazd w dowolne miejsce zajmuje nieskończenie wiele czasu…
私達の旅の写真をインスタグラムでもっと見ることができます。下のロゴをクリック!
You may visit my instagram to see more of the photographs taken during our trips. Click the logo below!
Możesz odwiedzić mój instagram, aby zobaczyć więcej zdjęć zrobionych podczas naszych podróży. Kliknij logo poniżej!
We took a short trip to small towns in western Poland on the first weekend of June. They were Bielin, Moryn, and Mieszkowice. Especially in Moryn there was a lake which used to be a glacier and we saw full-size model exibits of animals lived during the glacial period and they were interesting.
The color of the lake water was vivid blue and we found timber decks. The reed bushes at the edge of the water were reminiscent of Scandinavia. And the clouds on that day were fluffy and looked like floating low and that reminded me of Finland. The city of Moryn had an old town but the medieval church build with stone and wood was closed.
Our hotel was very classical and used to be a manor house. It was a nice place and we saw antique everywhere including the entrance door and furniture. Also, the stay was overall fantastic including the meals and the room.
Manor house is a traditional mansion where aristocrat used to live. In Europe we see such mansions reused as hotels. If you want to check more about manor houses in Poland or in Europe, you might want to check this book: Site in UK Site in US
When I visited Mieszkowice, I saw something which was strange to me. Many houses houses on the street we walked were old and shabby. Ajka said that those people living in such houses are poor and cannot renovate their houses. On the other hand Mieszkowice define their city as a tourist destination and prepare guide or booklet for tourists.
This is my personal opinion, but the city should be more attractive if the houses on the streets are renovated and more presentable, and there are more shops, cafes, restaurants, museums, tourists center. I think many Japanese like to hunt souvenirs for their memory of travelling or for something that triggers conversations about the holiday. Also, if a community has more commercial activities that would mean tourists spend money. That helps preserving the city and construction of facilities making the city more attractive.
I would like to ask Polish people their thoughts on my opinion. Is it spending a quiet time surrounded by natural environment the Polish way to have a holiday? That’s fine but at the same time something is missing from that.
I have a personal collection of historical coat of arms of old cities I visit. All three
cities did not have souvenir shops so I could not do shopping. So my photographs became my souvenir instead.
W pierwszy weekend czerwca wybraliśmy się na krótką wycieczkę do małych miasteczek zachodniej Polski. Były to Bielin, Moryń i Mieszkowice. W Moryniu było jezioro polodowcowe i widzieliśmy tam pełnowymiarowe modele zwierząt żyjących w okresie zlodowacenia, które były interesujące. Woda w jeziorze była intensywnie niebieska i natknęliśmy się na drewniane pomosty. Trzcinowe krzaki na skraju wody przywodziły na myśl Skandynawię. Chmury tego dnia były puszyste i wyglądały, jakby unosiły się nisko, co przypomniało mi Finlandię. Miasto Moryń miało stary rynek, ale średniowieczny kościół zbudowany z kamienia i drewna był niestety zamknięty. Nasz hotel, bardzo klasyczny, kiedyś był dworkiem. To było miłe miejsce, wszędzie widzieliśmy antyki, w tym drzwi wejściowe i meble. Tak więc pobyt był ogólnie fantastyczny, w tym posiłki i pokój. Dworek to tradycyjna rezydencja, w której mieszkał arystokrata. W Europie takie rezydencje są ponownie wykorzystywane jako hotele. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o dworkach w Polsce lub w Europie, zajrzyj do tej książki: Witryna w Wielkiej Brytanii Witryna w USA
Odwiedzając Mieszkowice, zobaczyłem coś, co było dla mnie dziwne. Wiele domów przy ulicy, którą szliśmy, było starych i zaniedbanych. Ajka powiedziała, że ludzie mieszkający w takich domach są biedni i nie mogą remontować swoich domów. Z drugiej strony Mieszkowice definiują się jako cel turystyczny i przygotowali przewodnik lub ulotkę dla turystów.
To moja osobista opinia, ale miasto jest bardziej atrakcyjne, jeśli domy przy ulicach są odnowione i bardziej reprezentacyjne i jest więcej sklepów, kawiarni, restauracji, muzeów, jest w nim centrum turystyczne. Myślę, że wielu Japończyków lubi polować na pamiątki ze względu na wspomnienia z podróży lub coś, co wywołuje rozmowy o wakacjach. Tak więc, jeśli społeczność ma więcej działalności komercyjnej, oznacza to, że turyści wydają pieniądze. Pomaga to w utrzymaniu miasta i budowie obiektów uatrakcyjniających miasto. Chciałbym zapytać Polaków, co myślą o mojej opinii. Spędzanie spokojnego czasu w otoczeniu przyrody to polski sposób na wakacje? To dobrze, ale jednocześnie czegoś w tym brakuje. Posiadam osobistą kolekcję herbów historycznych starych miast, które odwiedzam. Wszystkie trzy miasta nie miały sklepów z pamiątkami, więc nie mogłem nic kupić. Więc zamiast tego moje zdjęcia stały się moją pamiątką.