Midsummer Day 2025 As you know, the summer solstice is an event in June, but I couldn’t post this episode because I was busy, so I’m writing now.
In recent years, whenever the summer solstice comes, I always go to the famous Lake Głębokie in Szczecin. This time, Ajka joined a rowing event elsewhere, so I went to the lake alone, changing trams along the way. I go to the lake because you can see bonfires and midsummer rituals there. The custom of celebrating the summer solstice doesn’t seem to be as popular as in Scandinavia, but I haven’t visited my beloved Nordic region—especially Finland—since 2021, so I go there to enjoy a “Nordic feel” and to photograph the scenery.
In Poland, this midsummer celebration apparently comes from the traditions of both nature-worshipping pagans and Christians. When I arrived at the lake, I wasn’t sure if there would be bonfires, but in the end, I even saw people dressed in white crossing the lake on paddle boats, and I had a wonderful time.
I uploaded a YouTube video about this, so check it out if you like!
Noc Świętojańska 2025 Jak wiadomo, przesilenie letnie przypada w czerwcu, ale nie mogłem opublikować tego odcinka, ponieważ byłem zajęty, więc piszę o tym dopiero teraz.
W ostatnich latach, gdy nadchodzi przesilenie letnie, zawsze wybieram się nad słynne w Szczecinie Jezioro Głębokie. Tym razem Aika wzięła udział w imprezie wiosłowania w innym miejscu, więc pojechałem tam sam, przesiadając się po drodze z tramwaju na tramwaj. Jeżdżę tam, ponieważ można zobaczyć ogniska i obrzędy związane z Nocą Kupały, znaną także jako Wianki. Mam wrażenie, że zwyczaj obchodzenia przesilenia letniego nie jest w Polsce tak popularny jak w Skandynawii, ale ponieważ od 2021 roku nie udało mi się odwiedzić ukochanego regionu nordyckiego, zwłaszcza Finlandii, jadę tam, aby poczuć „skandynawski klimat” i zrobić zdjęcia tamtejszych krajobrazów.
W Polsce to świętowanie przesilenia wywodzi się podobno zarówno z tradycji pogańskich związanych z kultem natury, jak i z tradycji chrześcijańskich. Kiedy dotarłem nad jezioro, obawiałem się, że może nie będzie ognisk, ale ostatecznie zobaczyłem nawet ludzi ubranych na biało, przepływających przez jezioro na łódkach z wiosłami, i spędziłem wspaniały czas.
Wrzuciłem film na YouTube o tym, więc jeśli chcesz, zobacz go!
This year, I have an impression that red poppies bloom earlier than usual. I believe they started blooming early May. As mentioned in the previous episode, red poppies are the national flower of Poland, and they are referred to in the military song. Even when I was in Australia, I often saw people putting on their clothes a red poppy badge on such holidays as ANZAC Day (the Australian public holiday for commemoration and remembrance of the world war 1 soldiers).
This flower is a well-known symbol of Poland, but in reality it is treated as a weed. In other words, it grows beautifully in vacant lots and other places, but it is removed by regular mowing. And you don’t often see people taking pictures of this beautiful flower. On the other hand, crocuses and magnolias are treated with care, so this fact is hard for me to accept.
Over the past two weeks, I have visited vacant lots in the city and suburbs to see poppy flowers. I live in an urban area, so I don’t usually get to see ideal poppy fields stretching out as far as the eye can see. I only get to see them from the train window when I travel to other cities. That said, poppy flowers blooming in the city may be a sight unique to Polish cities (especially Szczecin with rich nature). I found it interesting, so I took some photos.
I have also recorded a YouTube video about poppy flowers, which will be released some time in the future, so please look forward to it.
W tym roku mam wrażenie, że czerwone maki kwitną wcześniej niż zwykle. Wydaje mi się, że zaczęły kwitnąć na początku maja. Jak wspomniałem w poprzednim odcinku, czerwone maki są narodowym kwiatem Polski i pojawiają się w pieśni wojskowej. Nawet kiedy byłem w Australii, często widziałem ludzi przypinających do ubrania czerwone makowe odznaki podczas świąt takich jak Dzień ANZAC (australijskie święto państwowe upamiętniające żołnierzy I wojny światowej).
Kwiat ten jest dobrze znanym symbolem Polski, ale w rzeczywistości traktowany jest jak chwast. Innymi słowy, pięknie rośnie na pustych działkach i innych miejscach, ale jest regularnie usuwany poprzez koszenie. Rzadko widuje się ludzi fotografujących ten piękny kwiat. Z drugiej strony krokusy i magnolie są traktowane z troską, więc trudno mi pogodzić się z tym faktem.
W ciągu ostatnich dwóch tygodni odwiedziłem pustostany w mieście i na przedmieściach, aby obejrzeć kwiaty maku. Mieszkam w obszarze miejskim, więc zazwyczaj nie mam okazji oglądać idealnych pól maku rozciągających się jak okiem sięgnąć. Widzę je tylko z okna pociągu, kiedy podróżuję do innych miast. Jednak kwiaty maku kwitnące w mieście mogą być widokiem charakterystycznym dla polskich miast (zwłaszcza Szczecina, który ma bogatą przyrodę). Uznałem to za interesujące, więc zrobiłem kilka zdjęć.
Nagrałem również film na YouTube o kwiatach maku, który zostanie opublikowany w przyszłości, więc zapraszam do obejrzenia.
It’s been a while since the last blog. In Szczecin. Something starts from February here in Szczecin. Wild flowers and flowers planted in the street of city start blooming one species after another. I prefer wild flowers to the flowers planted by the people. Nonetheless as I moved to close to the city centre, I also enjoy taking photos of trees on the side of the streets against the backdrop of architecture. Szczecin residents’ favourite flowers are crocus (full bloom in mid-March) and magnolia. Especially when crocuses start blooming, the city becomes like almost having a festival. The famous park near our home is crowded by the visitors who take photos of the flowers. The other famous spot for crocuses should be Chrobry Embarkment (one of the best lookout point in Europe which stands on the river bank of West Oder River). I went there to see the flowers this year for the first time. The crocuses that cover the slop is spectacular. Even after sunset they are nicely illuminated by the street lights.
In April, Magnolias start blooming. They also attract the people to one of the roundabouts in the city center. Many couples were taking selfies while showing their affection. They are as if they had been taking a wedding photo session. In fact this roundabout ( Grunwaldzki square), surrounded by classical buildings, is a place like a small park as it has benches and so on. It is a relaxation area in Szczecin. This square was built in 19th century having been inspired by a square in Paris. Magnolia is said to be the flower of the city. And the flowers of Poland are Pansy and Red Poppy (Common poppy). Particularly red poppy is mentioned in the military song of Poland.
Apart from Magnolia and Crocus, we see Snowdrop, Violet, Oxalis, Cherry blossom, Lilac and Lily of Valley (Lilac and Lily of Valley will be in full bloom soon) The Szczecin’s official city flower is Magnolia. But my favourite flowers are those that don’t stand out, such as Snowdrop, Oxalis, Violet and so on. In my opinion, the wild flowers are more beautiful than those generated by humans.
I have been busy taking those spring flowers every weekend. I publish in YouTube video, how to take photos of flowers. So, I’d be glad if you watch it. Also, I create T-shirts with their floral designs.
Trochę czasu minęło od ostatniego bloga. W Szczecinie. Od lutego w Szczecinie coś się zaczyna. Dzikie kwiaty i kwiaty posadzone na ulicach miasta zaczynają kwitnąć jeden gatunek po drugim. Wolę dzikie kwiaty niż kwiaty sadzone przez ludzi. Niemniej jednak, ponieważ przeprowadziłem się blisko centrum miasta, lubię też fotografować drzewa na poboczach ulic na tle architektury. Ulubionymi kwiatami szczecinian są krokusy (pełnia kwitnienia w połowie marca) i magnolie. Zwłaszcza gdy krokusy zaczynają kwitnąć, miasto staje się niemal festiwalem. Słynny park w pobliżu naszego domu jest zatłoczony przez odwiedzających, którzy robią zdjęcia kwiatów. Innym znanym miejscem dla krokusów powinny być Wały Chrobrego (jeden z najlepszych punktów widokowych w Europie, który stoi na brzegu Odry Zachodniej). W tym roku wybrałem się tam po raz pierwszy, aby zobaczyć kwiaty. Krokusy pokrywające skarpę są spektakularne. Nawet po zachodzie słońca są ładnie oświetlone przez latarnie uliczne.
W kwietniu zaczynają kwitnąć magnolie. One również przyciągają ludzi na jedno z rond w centrum miasta. Wiele par robiło sobie selfie, okazując sobie uczucia. Zupełnie jakby robili sobie ślubną sesję zdjęciową. W rzeczywistości to rondo (plac Grunwaldzki), otoczone klasycznymi budynkami, jest miejscem przypominającym mały park, ponieważ ma ławki itp. Jest to strefa relaksu w Szczecinie. Plac ten powstał w XIX wieku z inspiracji placem w Paryżu. Magnolia jest uważana za kwiat miasta. A kwiaty Polski to bratek i mak czerwony (mak pospolity). Szczególnie czerwony mak jest wspomniany w pieśni wojskowej Polski.
Oprócz magnolii i krokusów, widzimy przebiśnieg, fiołek, szczawik, kwiat wiśni, liliowiec i konwalia (liliowiec i konwalia wkrótce będą w pełnym rozkwicie) Oficjalnym kwiatem miejskim Szczecina jest magnolia. Ale moimi ulubionymi kwiatami są te, które się nie wyróżniają, takie jak przebiśnieg, szczawik, fiołek i tak dalej. Moim zdaniem dzikie kwiaty są piękniejsze niż te stworzone przez człowieka.
W każdy weekend byłem zajęty fotografowaniem tych wiosennych kwiatów. Publikuję w YouTube wideo, jak robić zdjęcia kwiatów. Będzie mi miło, jeśli go obejrzysz. Tworzę również koszulki z kwiatowymi wzorami.
I believe many of Japanese living abroad wish to go home during the year end and new year. And many Japanese complain that the work restarts too soon in the new year (Yes, I did not go back to Japan too often. And nowadays I go back home even less often).
Particularly when I was in Australia, this season was summer. So, I did not feel like having the festive season for sure. I also have visited Europe during the festive seasons.
Now, talking about Poland, they celebrate New Year’s Eve a lot. They don’t necessarily celebrate with their family. Ajka planned the party for some time and invited her friends. She came back home at about 9 am on New Year Day. Poles usually go to bed early (some go to bed at 9 or 10), but on New Year’s Eve, I saw a few people walking drunk at around 2 am. And some houses looked like still having a party about that time. The people out there become suddenly friendly. I have been to West Oder River since 2023 to photograph fireworks. I was offered a half-drunk champagne glass or strangers spoke to, greeted or waived hands to me. On New Year Day, most shops including the supermarkets are closed.
Unlike Sydney Australia, there is no organized big event of fireworks. Since there is almost no restrictions on where to shoot fireworks, the Poles seem to shoot fireworks as an entertainment on this particular day as they feel like doing it after drinking alcohol. The noises of fireworks start occurring during the mid-December and also I heard the noses the day after New Year Day. Except the year end, the fireworks seem to be declining. We used to have a firework event in summer some years ago, but it is not any more. SNS carries the voices against fireworks which give hurt to animals. And also there are voices against them. Nearly fifty percent of the people keep dogs in Poland. So, for many of them animals can be more important than fireworks. Incidentally, a listener on an Australian talkback radio (a radio program where anyone can call and talk about any topic of their choice) expressed her opposition to the fireworks on New Year’s Eve, but the radio host did not seem to accept it. Though that was about 10 years ago, even today Sydney still sets off great scale fireworks.
I don’t keep pets and believe the natural environment is the place for the animals to be. So, the decline of fireworks as an urbane entertainment is sad to me. The New Year’s Eve in Poland is not what we see every day and fun, for sure. But like what I saw on my way back from my firework viewing, there shouldn’t be an event fire engine should be mobilized. Someone threw fireworks into a garbage bin (!). But I believe it is Polish attitude not to take the things too seriously. To them Sylwester (New Year’s Eve in Polish) can’t be without alcohol and fireworks.
Wierzę, że wielu Japończyków mieszkających za granicą chciałoby wrócić do domu na koniec roku i w Nowy Rok. I wielu Japończyków narzeka, że praca zaczyna się zbyt wcześnie w nowym roku (Tak, nie wracałem do Japonii zbyt często. A teraz wracam do domu jeszcze rzadziej).
Szczególnie, gdy byłem w Australii, ten sezon był letni. Nie miałem więc ochoty na okres świąteczny. Odwiedziłem również Europę w okresie świątecznym.
Jeśli chodzi o Polskę, to bardzo hucznie obchodzą Sylwestra. Niekoniecznie świętują z rodziną. Ajka planowała imprezę od jakiegoś czasu i zaprosiła swoich przyjaciół. Wróciła do domu około 9 rano w Nowy Rok. Polacy zazwyczaj kładą się spać wcześnie (niektórzy o 9 lub 10), ale w Sylwestra widziałem kilka osób chodzących pijanych około 2 nad ranem. A niektóre domy wyglądały, jakby o tej porze nadal odbywała się impreza. Ludzie tam stali się nagle przyjaźni. Byłem nad Odrą Zachodnią od 2023 roku, aby sfotografować fajerwerki. Zaproponowano mi na wpół wypity kieliszek szampana lub nieznajomi rozmawiali ze mną, witali się lub machali do mnie rękami. W Nowy Rok większość sklepów, w tym supermarkety, jest zamknięta.
W przeciwieństwie do Sydney w Australii nie ma zorganizowanego dużego wydarzenia z fajerwerkami. Ponieważ nie ma prawie żadnych ograniczeń co do miejsca strzelania fajerwerków, Polacy wydają się strzelać fajerwerki jako rozrywkę w tym szczególnym dniu, ponieważ mają na to ochotę po wypiciu alkoholu. Odgłosy fajerwerków zaczynają pojawiać się w połowie grudnia, a także słyszałem nosy dzień po Nowym Roku. Z wyjątkiem końca roku, fajerwerki wydają się spadać. Kilka lat temu mieliśmy latem imprezę z fajerwerkami, ale już jej nie ma. SNS niesie głosy przeciwko fajerwerkom, które ranią zwierzęta. Są też głosy przeciwko nim. Prawie pięćdziesiąt procent ludzi w Polsce trzyma psy. Dla wielu z nich zwierzęta mogą być więc ważniejsze niż fajerwerki. Nawiasem mówiąc, słuchaczka australijskiego radia talkback (program radiowy, w którym każdy może zadzwonić i porozmawiać na dowolny temat) wyraziła swój sprzeciw wobec fajerwerków w sylwestra, ale prowadzący radio nie wydawał się tego akceptować. Chociaż było to około 10 lat temu, nawet dziś Sydney nadal odpala fajerwerki na wielką skalę.
Nie trzymam zwierząt domowych i wierzę, że naturalne środowisko jest miejscem, w którym zwierzęta powinny przebywać. Tak więc upadek fajerwerków jako miejskiej rozrywki jest dla mnie smutny. Sylwester w Polsce nie jest tym, co widzimy na co dzień i na pewno jest zabawny. Ale to, co zobaczyłem wracając z oglądania fajerwerków, nie powinno być wydarzeniem, na które należy zmobilizować wóz strażacki. Ktoś wyrzucił fajerwerki do kosza na śmieci (!). Ale uważam, że to polska postawa, aby nie brać rzeczy zbyt poważnie. Dla nich Sylwester nie może się obyć bez alkoholu i fajerwerków.
I left the castle (A) and walked in the opposite direction to the river, to the city centre. Walking for 300m, an old baroque gate appears on the right-hand side. It is said to have been built in the 18th century. Having built during the time of Prusy, the exterior wall of the gate has very elaborated carvings with the motifs of eagles and other patterns. In fact the public arts here in Szczecin often depict eagles or the similar imaginary animal motifs. Behind the gate you can see an open public space with slopes (a lot of young people play with a skateboard or a sled when it snows) and the concert hall, which was mentioned in the last episode. Beneath this open space is a museum with the theme of the modern history of Szczecin.
Following the same street, you will find a large shopping mall (There are a variety of shops such as fashion, cosmetics, foods etc. It is great that there is a food court and toilets). Turning the corner of the shopping mall left and following corner right, and proceeding Bogurodzicy Street, a church (C) will appear. As there are so many churches in Poland you might think it is just another church, but it’s not. I am sure when you see inside St. Jone Church, you will be amazed to see the very beautiful stained glass windows and the dark blue ceiling shining gold stars are depicted. And that are not all. The sculptures depicting apostles also attract your attention. The Saturday’s mass finishes at about 7 pm. As I wanted to photograph, I arrived at about 18:30 and freely photographed the interiors after the mass for a short time. The church is beautiful, however, it is not easy to take good photos as there are obstacles before the stained glass windows such as lamps and a part of a column.
Turning left the same street as we had followed up to the church and walking through the shopping mall mentioned before, I headed for the area marked as “D” on the map above. What we see on Aleja Papieża Jana Pawła II Street are the 19th to early 20th century style buildings* (the ground level is shops and the upstairs are probably apartments), the cafes and restaurants as well as the chains of the fountain in the middle of the street. Either you go straight all the way or turn left at the following roundabout, you see similar rows of buildings and some of them are newly built as a part of the urban development.
Buildings built by reevaluating ancient Greek Columns or decorations/reliefs (e.g. triangular pediments). In my impression they tend to be large. In Szczecin we often see 4 to 5 storey apartment buildings alongside the streets
Particularly the cityscape around the second roundabout is said to have been built inspired by the that of Paris. This area is not particularly a tourism attraction or called a “historical district (or old town)”, however, it is one of the most beautiful areas in Szczecin. In fact our new house is close there.
Opuściłem zamek (A) i poszedłem w kierunku przeciwnym do rzeki, do centrum miasta. Idąc przez 300 m, po prawej stronie pojawia się stara barokowa brama. Mówi się, że została zbudowana w XVIII wieku. Zbudowana w czasach Prus, zewnętrzna ściana bramy ma bardzo wyszukane rzeźbienia z motywami orłów i innych wzorów. W rzeczywistości sztuka publiczna w Szczecinie często przedstawia orły lub podobne wyimaginowane motywy zwierzęce. Za bramą można zobaczyć otwartą przestrzeń publiczną ze stokami (wielu młodych ludzi bawi się na deskorolce lub sankach, gdy pada śnieg) oraz salę koncertową, o której wspomniano w ostatnim odcinku. Pod tą otwartą przestrzenią znajduje się muzeum poświęcone współczesnej historii Szczecina.
Idąc tą samą ulicą, można znaleźć duże centrum handlowe (są tam różne sklepy, takie jak moda, kosmetyki, żywność itp. Świetne jest to, że jest tam food court i toalety). Skręcając za rogiem centrum handlowego w lewo i za rogiem w prawo, idąc ulicą Bogurodzicy, pojawi się kościół (C). Ponieważ w Polsce jest tak wiele kościołów, można by pomyśleć, że to tylko kolejny kościół, ale tak nie jest. Jestem pewien, że kiedy zobaczysz wnętrze kościoła św. Jonasza, będziesz zdumiony, widząc bardzo piękne witraże i ciemnoniebieski sufit z błyszczącymi złotymi gwiazdami. A to jeszcze nie wszystko. Uwagę przyciągają również rzeźby przedstawiające apostołów. Sobotnia msza kończy się około godziny 19-tej. Ponieważ chciałem fotografować, przybyłem około 18:30 i swobodnie fotografowałem wnętrza po mszy przez krótki czas. Kościół jest piękny, jednak nie jest łatwo zrobić dobre zdjęcia, ponieważ przed witrażami znajdują się przeszkody w postaci lamp i części kolumny.
Skręcając w lewo w tę samą ulicę, którą podążaliśmy do kościoła i przechodząc przez wspomniane wcześniej centrum handlowe, skierowałem się do obszaru oznaczonego jako „D” na powyższej mapie. To, co widzimy na Alei Papieża Jana Pawła II, to budynki w stylu od XIX do początku XX wieku* (na parterze znajdują się sklepy, a na piętrze prawdopodobnie mieszkania), kawiarnie i restauracje, a także łańcuchy fontanny na środku ulicy. Idąc cały czas prosto lub skręcając w lewo na następnym rondzie, można zobaczyć podobne rzędy budynków, a niektóre z nich są nowo wybudowane w ramach rozwoju miasta.
Budynki zbudowane w oparciu o starożytne greckie kolumny lub dekoracje/reliefy (np. trójkątne frontony). W moim odczuciu są one zazwyczaj duże. W Szczecinie często widzimy 4-5 piętrowe budynki mieszkalne wzdłuż ulic
Szczególnie krajobraz wokół drugiego ronda jest podobno inspirowany Paryżem. Obszar ten nie jest szczególnie atrakcyjny turystycznie ani nazywany „historyczną dzielnicą (lub starym miastem)”, jednak jest to jeden z najpiękniejszych obszarów Szczecina. W rzeczywistości nasz nowy dom znajduje się w pobliżu.
On the other Sunday (10th November), we visited Netto Arena located about 5 km Noth West of the City Centre, as Ajka had said Coffee/Chocolate fair would be taken place. Nette Arena, as the name suggests, is perhaps funded by the Danish supermarket Netto. We see this supermarket often in Northern Poland but we don’t see then in Cracow. Netto Arena is usually the facility for sport events. We visit there to skate in winter.
Though we meant to stay at the arena shortly, our intention soon changed. There were queues at the entrance. And once we entered, there were a various stalls. The stalls with Asian cuisine and products showing Asian culture were noticeable. Particularly Japanese culture and foods were popular. We also had Japanese fish shaped hot cake and ramen noodles. It was obvious that manga and ramen were popular. And we saw the staff wearing a T-shirt showing nonsensical Japanese words, haha.
I wondered why it was hard to find a wide variety of international foods including Japanese foods at the supermarket in Poland, if an international food fair like this is this popular. Ajka said Polish do not cook Asian foods by themselves. But we see restaurants on Saturday night are so empty…why is that?? In Tokyo on contrary some restaurants have a long queue or are too crowded to enter. The restaurants were very busy at Sydney, too. Probably Polish lifestyle is different…
We saw a stall selling Spanish olives, a patisserie and so on, although the edible insects were awful… Ajka found a stall selling vegan cakes and one if the staff there was her ex-student. She was very happy to receive the discount from him.
W drugą niedzielę (10 listopada) odwiedziliśmy Nette Arenę położoną około 5 km na północny zachód od centrum miasta, ponieważ Ajka powiedział, że odbędą się targi kawy i czekolady. Nette Arena, jak sama nazwa wskazuje, jest prawdopodobnie finansowana przez duński supermarket Netto. Widzimy ten supermarket często w północnej Polsce, ale nie widzimy go w Krakowie. Netto Arena jest zazwyczaj miejscem wydarzeń sportowych. Odwiedziliśmy ją, aby pojeździć na łyżwach zimą.
Chociaż zamierzaliśmy zostać w hali krótko, nasz zamiar szybko się zmienił. Przy wejściu ustawiały się kolejki. A kiedy już weszliśmy, pojawiły się różne stragany. W oczy rzucały się stragany z azjatycką kuchnią i produktami prezentującymi azjatycką kulturę. Szczególnie japońska kultura i żywność były popularne. Mieliśmy też japońskie gorące ciasto w kształcie ryby i makaron ramen. Było oczywiste, że manga i ramen były popularne. Widzieliśmy też pracowników w koszulkach z bezsensownymi japońskimi słowami, haha.
Zastanawiałem się, dlaczego trudno jest znaleźć szeroką gamę międzynarodowych produktów spożywczych, w tym japońskich, w supermarkecie w Polsce, skoro takie międzynarodowe targi żywności są tak popularne. Ajka powiedziała, że Polacy sami nie gotują azjatyckich potraw. Ale widzimy, że restauracje w sobotni wieczór są tak puste… dlaczego tak jest? W Tokio wręcz przeciwnie, niektóre restauracje mają długą kolejkę lub są zbyt zatłoczone, aby wejść. W Sydney restauracje też były bardzo zatłoczone. Prawdopodobnie polski styl życia jest inny… Widzieliśmy stoisko sprzedające hiszpańskie oliwki, cukiernię i tak dalej, chociaż jadalne owady były okropne… Ajka znalazła stoisko z wegańskimi ciastami, a jeden z pracowników był jej byłym studentem. Była bardzo szczęśliwa, że dostała od niego zniżkę.
2日目で印象に残ったのは歴史博物館(Museum of Opole Silesia)でした。冒頭で「5世紀に居住者がいた」と書いたとおり、歴史、人々の生活、文化、美術、装飾など内容豊富な博物館でした。私は特に地形と考古学のセクションに興味を持ちました。私にとっては、遠い過去や土地柄に思いをはせるのは旅行の醍醐味の一つです。
On the first week of June from the Thursday to the weekend, we visited a South Western Polish city, Opole. Opole is located 430km South East from Szczecin. We took a trip to celebrate the birthday of Ajka. Opole is a historical city where there were already residents in the 5th century. Like many other Polish cities, they lost a large part of the city during the war. The city has been largely refurbished. The town hall is a rectangular and flat concrete structure. But at the same time we saw the city takes over the past and its atmosphere. One of the main elements of this city seems to be the water such as Oder River and the canal coming from that. We often saw restaurants and café by the water. There were fountains and flows of the water as well as the illumination them.
Also, the time of our visit coincided with the music festival, so after the sightseeing, we were able to watch it at the public viewing in the town square.
The historic defensive tower (Piast Tower) was unfortunately closed due to the fact that the equipment for the music festival were installed, but instead we could see the tower was wonderfully and unrealistically lit up at night. The night scene of the central market square was worth seeing. In the sky of Europe some of the daylight is left at this time of the year. And the colors of the sky, such as pale blue, cobalt blue, and dark blue, as well as the lights of the square created a wonderful atmosphere.
The highlight on the second day was Museum of Opole Silesia. As I mentioned at the beginning of this episode, ” there were already residents in the 5th century,” the museum was rich in contents such as history, people’s lives, culture, art, and decoration. I was particularly interested in the sections on topography and archaeology. To me it is one of the best parts of traveling to think about the distant past and the character of the region.
On the third day, Saturday, we visited Brzeg, a small city about half an hour away by train. Knowing that there were not too many attractions in Opole, we had scheduled the visit prior to this trip and had been looking forward to the castle. The castle was as nice as I expected. The façade, the furniture, artworks and decorations were great, but the highlight was no doubt the courtyard. The arches, storeys and columns with detailed decorations consisted a wonderful architectural space . I was quite satisfied as I could also purchase the souvenirs. On the way back to the train station of Buzek, we stopped at two churches, at one of which a wedding ceremony was being held under the stained-glass windows.
While we enjoyed the lovely towns and castles, we also encountered the reality which is common in Polish cities. In this small town of Opole, we struggled with the lack of cafes and restaurants, their early closing hours, and very few vegan (i.e., Ajka) restaurants. I found only one souvenir shop in the city center of Opole. I guess Poles don’t really enjoy shopping while traveling. Overall, however, the trip was not bad. In my opinion, it would have been better if the hotel (this time a private room of a hostel) had been better.
W pierwszym tygodniu czerwca, od czwartku do weekendu, odwiedziliśmy południowo-zachodnie miasto Polski, Opole. Opole znajduje się 430 km na południowy wschód od Szczecina. Wybraliśmy się na wycieczkę, aby świętować urodziny Ajki. Opole to historyczne miasto, w którym mieszkańcy żyli już w V wieku. Podobnie jak wiele innych polskich miast, straciło dużą część miasta podczas wojny. Miasto zostało w dużej mierze odnowione. Ratusz jest prostokątną i płaską betonową konstrukcją. Ale jednocześnie widzieliśmy, że miasto przejmuje przeszłość i jej atmosferę. Jednym z głównych elementów tego miasta wydaje się być woda, taka jak Odra i pochodzący z niej kanał. Często widzieliśmy restauracje i kawiarnie nad wodą. Były tam fontanny i strumienie wody, a także ich oświetlenie.
Ponadto czas naszej wizyty zbiegł się z festiwalem muzycznym, więc po zwiedzaniu mogliśmy obejrzeć go na publicznym telebimie na rynku.
Zabytkowa wieża obronna (Wieża Piastowska) była niestety zamknięta ze względu na instalację sprzętu na festiwal muzyczny, ale zamiast tego mogliśmy zobaczyć, jak wieża jest cudownie i nierealistycznie oświetlona w nocy. Nocna scena centralnego rynku była warta zobaczenia. Na niebie Europy o tej porze roku pozostało jeszcze trochę światła dziennego. Kolory nieba, takie jak jasnoniebieski, kobaltowy i ciemnoniebieski, a także światła placu stworzyły wspaniałą atmosferę.
Punktem kulminacyjnym drugiego dnia było Muzeum Śląska Opolskiego. Jak już wspomniałam na początku tego odcinka, “w V wieku byli tu już mieszkańcy”, muzeum było bogate w treści takie jak historia, życie ludzi, kultura, sztuka i dekoracje. Szczególnie zainteresowały mnie sekcje dotyczące topografii i archeologii. Dla mnie jest to jedna z najlepszych części podróżowania, aby myśleć o odległej przeszłości i charakterze regionu.
Trzeciego dnia, w sobotę, odwiedziliśmy Brzeg, małe miasto oddalone o około pol godziny jazdy pociągiem. Wiedząc, że w Opolu nie ma zbyt wielu atrakcji, zaplanowaliśmy wizytę przed tą podróżą i nie mogliśmy się doczekać zamku. Zamek był tak ładny, jak się spodziewałem. Fasada, meble, dzieła sztuki i dekoracje były świetne, ale główną atrakcją był bez wątpienia dziedziniec. Łuki, kondygnacje i kolumny ze szczegółowymi dekoracjami tworzyły wspaniałą przestrzeń architektoniczną. Byłem całkiem zadowolony, ponieważ mogłem również kupić pamiątki. W drodze powrotnej do stacji kolejowej Brzek zatrzymaliśmy się przy dwóch kościołach, w jednym z których pod witrażami odbywała się ceremonia ślubna.
Follow up report on Snowdrops and old German cemetery
When I came back from Gubałówka and complaint about the fact I could only see small buds of snowdrops, surprisingly Ajika said, “They were spotted everywhere and all of the flowers are now blooming at a park of my friend’s neighbourhood.
So, at the following weekend, we visited that park.
Though I called it “a park”, it is called in Polish and English “lapidarium”. It was previously German cemetery and now it is a recreation place with benches, playground slide (sometimes) and walking trails.
Lapidarium is a common type of park often seen in Western Poland which used to be German territories. There are other types of lapidarium such as courtyards of old buildings and museums, and gardens. One common thing among them is that historical tomb stones are exhibited or arranged.
In Japan it is hard to imagine a cemetery turns into a park. However, in Poland a cemetery is a familiar places in their life as was explained in the episode in December last year.
Lapidarium, tends to be a raised site with slopes and places with weak sunlight, where snowdrops prefer to grow. And probably the soil of lapidarium is suitable for this plant. We often see snowdrops in the forest or woods, and lapidarium also has woods.
And actually there is a lapidarium in our neighbourhood. As I thought it should be, I found snowdrops blooming there, too. Around this lapidarium, wild animals such as wild boars, fox and deer come out frequently. Last week, I saw a herd of 5 to 6 deer late at night. It’s been almost 7 years since I arrived in Poland but still there are small discoveries.
Kiedy wróciłem z Gubałówki i narzekałem, że widzę tylko małe pączki przebiśniegów, ku mojemu zaskoczeniu Ajika powiedziała: „Wszędzie je widywano i wszystkie kwiaty teraz kwitną w parku niedaleko mojej przyjaciółki.
Tak więc w następny weekend odwiedziliśmy ten park.
Choć nazywałam go „parkiem”, po polsku i angielsku nazywa się go „lapidarium”. Wcześniej był to cmentarz niemiecki, a obecnie jest to miejsce rekreacji z ławkami, zjeżdżalnią (czasami) i ścieżkami spacerowymi.
Lapidarium to powszechny typ parku, często spotykany w zachodniej Polsce, będącej niegdyś terenami niemieckimi. Istnieją inne rodzaje lapidarium, takie jak dziedzińce starych budynków i muzeów oraz ogrody. Jedną z ich wspólnych cech jest eksponowanie lub aranżowanie historycznych nagrobków.
W Japonii trudno sobie wyobrazić, że cmentarz zamienia się w park. Jednak w Polsce cmentarz jest miejscem znanym z ich życia, co zostało wyjaśnione w odcinku z grudnia ubiegłego roku.
Lapidarium to zazwyczaj wzniesienie ze zboczami i miejsca o słabym nasłonecznieniu, gdzie wolą rosnąć przebiśniegi. I prawdopodobnie gleba lapidarium jest odpowiednia dla tej rośliny. Często w lesie lub lasach widzimy przebiśniegi, a w lapidarium też są lasy.
A właściwie w naszej okolicy jest lapidarium. Tak jak myślałam, że powinno być, zastałam tam też kwitnące przebiśniegi. Wokół tego lapidarium często wychodzą dzikie zwierzęta, takie jak dziki, lisy i jelenie. W zeszłym tygodniu późną nocą widziałem stado składające się z 5–6 jeleni.
Minęło prawie 7 lat od mojego przyjazdu do Polski, a wciąż są małe odkrycia.
Now it has been mid-autumn and the daylight hours are clearly getting shorter.
Is there anything happening in your surrounding in the autumn night?
Here in Szczecin, there are parks and forests in many places even in the city center and its surrounding suburbs. The area where we live is about 4km away from the city center but there are modern apartments and forests side by side. Late at night sometimes we see.. not Halloween ghosts, but some groups of wild animals coming out of the forests.
At one night around 10 pm, I went out for running. As I was running in the sidewalk, I saw something like a black dot approaching me from the opposite direction in the distance. Then It became looking bigger but I could not tell what it was. I wondered it might have been a dog. But it did not have a lead or the owner which was supposed to be there. Both the animal and I came within 5 to 10 meters of each other, and then both of us stopped. Wow! It was a black boar. We exchanged a gaze for a few seconds and then I decided to cross the street and run on the other sidewalk. And the boar went into the bushes almost at the same time. It seemed to be a very peaceful silent agreement. It was so nice to see the boar from its side as it crossed the road. It would be wonderful if we humans could also give way to each like this…
Beside this case, like what I saw this evening we sometimes spot wild fox, and we could see deer suddenly jumping out of nowhere in the forest. So, Szczecin is an exciting place in some way to those who were brought up in a big city like me. I was brought up seeing all those animals at a zoo, on TV or at a movie theatre.
Czy dzieje się coś w Twoim otoczeniu w jesienną noc?
Tutaj, w Szczecinie, parki i lasy znajdują się w wielu miejscach, nawet w centrum miasta i na jego okolicznych przedmieściach. Okolica, w której mieszkamy, oddalona jest od centrum miasta o około 4 km, ale obok siebie znajdują się nowoczesne apartamenty i lasy. Późną nocą czasami widzimy.. nie duchy Halloween, ale grupy dzikich zwierząt wychodzących z lasu.
Któregoś wieczoru około 22:00 wyszedłem pobiegać. Biegnąc chodnikiem, zauważyłem w oddali coś w rodzaju czarnej kropki zbliżającej się do mnie z przeciwnego kierunku. Potem wyglądało na większe, ale nie mogłem powiedzieć, co to było. Zastanawiałem się, czy to mógł być pies. Nie było jednak tropu ani właściciela, który miał tam być. Zarówno zwierzę, jak i ja zbliżyliśmy się do siebie na odległość od 5 do 10 metrów, po czym oboje zatrzymaliśmy się. Wow! To był czarny dzik. Przez kilka sekund wymienialiśmy spojrzenia, po czym postanowiliśmy przejść na drugą stronę ulicy i pobiec drugim chodnikiem. I niemal w tym samym momencie dzik wszedł w krzaki. Wydawało się, że jest to bardzo pokojowe, ciche porozumienie. Miło było zobaczyć dzika z boku, gdy przechodził przez ulicę. Byłoby wspaniale, gdybyśmy my, ludzie, również mogli ustąpić każdemu w ten sposób…
Poza tym, tak jak to widziałem dzisiejszego wieczoru, czasami zauważaliśmy dzikiego lisa i mogliśmy zobaczyć jelenia nagle wyskakującego znikąd w lesie. Zatem Szczecin jest w pewnym sensie ekscytującym miejscem dla tych, którzy tak jak ja wychowali się w dużym mieście. Wychowywałem się, oglądając te wszystkie zwierzęta w zoo, w telewizji lub w kinie.
I am currently writing the last episode about the 2022 trip to Estonia and Finland. It will be posted soon.
I may have mentioned it before, but since when I came to Europe I have been aware that I love the seasonal atmosphere of the end of May and the month of June. Of course, this is because of the long daytime and the beauty of the slowly passing sunset time. In Poland, the sunlight turns to gold and we see rose colors of sunset in the late afternoon. And when the daytime is long, I feel the time passes slowly and can feel spend the day calmly and more relaxed. I used to dislike summer. In Japan, the air is heavy because of the humidity, and the sunlight in Australia is intense. The temperature can exceed 40 degrees on some days. Here, the it is usually between 25 and 30 degree. If it is 25, then it is acceptable to me. In Europe, it gradually turns into autumn in August. So, to me summer here is June or the beginning of July. I wish June to last for a long time, considering winter days which become “night” at 4pm.
Last Sunday I went to a regional area which takes about an hour and a half drive from Szczecin. Here are some photos I took there.
Obecnie piszę ostatni odcinek o podróży do Estonii i Finlandii w 2022 roku. Zostanie on opublikowany wkrótce.
Być może wspominałem o tym wcześniej, ale odkąd przyjechałem do Europy, zdawałem sobie sprawę, że uwielbiam sezonową atmosferę końca maja i czerwca. Oczywiście ze względu na długi dzień i piękno powoli zachodzącego słońca. W Polsce światło słoneczne zmienia się w złote, a późnym popołudniem widzimy różowe kolory zachodu słońca. A kiedy dzień jest długi, czuję, że czas płynie wolniej i mogę spędzić dzień spokojnie i bardziej zrelaksowany. Kiedyś nie lubiłem lata. W Japonii powietrze jest ciężkie z powodu wilgoci, a światło słoneczne w Australii jest intensywne. Temperatura może przekraczać 40 stopni w niektóre dni. Tutaj jest to zazwyczaj między 25 a 30 stopni. Jeśli jest to 25 stopni, to jest to dla mnie do zaakceptowania. W Europie jesień stopniowo przechodzi w sierpień. Tak więc dla mnie lato tutaj to czerwiec lub początek lipca. Chciałbym, aby czerwiec trwał długo, biorąc pod uwagę zimowe dni, które o 16:00 stają się “nocą”.
W ostatnią niedzielę wybrałem się do regionu, który zajmuje około półtorej godziny jazdy od Szczecina. Oto kilka zdjęć, które tam zrobiłem.