Follow up report on Snowdrops and old German cemetery
When I came back from Gubałówka and complaint about the fact I could only see small buds of snowdrops, surprisingly Ajika said, “They were spotted everywhere and all of the flowers are now blooming at a park of my friend’s neighbourhood.
So, at the following weekend, we visited that park.
Though I called it “a park”, it is called in Polish and English “lapidarium”. It was previously German cemetery and now it is a recreation place with benches, playground slide (sometimes) and walking trails.
Lapidarium is a common type of park often seen in Western Poland which used to be German territories. There are other types of lapidarium such as courtyards of old buildings and museums, and gardens. One common thing among them is that historical tomb stones are exhibited or arranged.
In Japan it is hard to imagine a cemetery turns into a park. However, in Poland a cemetery is a familiar places in their life as was explained in the episode in December last year.
Lapidarium, tends to be a raised site with slopes and places with weak sunlight, where snowdrops prefer to grow. And probably the soil of lapidarium is suitable for this plant. We often see snowdrops in the forest or woods, and lapidarium also has woods.
And actually there is a lapidarium in our neighbourhood. As I thought it should be, I found snowdrops blooming there, too. Around this lapidarium, wild animals such as wild boars, fox and deer come out frequently. Last week, I saw a herd of 5 to 6 deer late at night. It’s been almost 7 years since I arrived in Poland but still there are small discoveries.
Kiedy wróciłem z Gubałówki i narzekałem, że widzę tylko małe pączki przebiśniegów, ku mojemu zaskoczeniu Ajika powiedziała: „Wszędzie je widywano i wszystkie kwiaty teraz kwitną w parku niedaleko mojej przyjaciółki.
Tak więc w następny weekend odwiedziliśmy ten park.
Choć nazywałam go „parkiem”, po polsku i angielsku nazywa się go „lapidarium”. Wcześniej był to cmentarz niemiecki, a obecnie jest to miejsce rekreacji z ławkami, zjeżdżalnią (czasami) i ścieżkami spacerowymi.
Lapidarium to powszechny typ parku, często spotykany w zachodniej Polsce, będącej niegdyś terenami niemieckimi. Istnieją inne rodzaje lapidarium, takie jak dziedzińce starych budynków i muzeów oraz ogrody. Jedną z ich wspólnych cech jest eksponowanie lub aranżowanie historycznych nagrobków.
W Japonii trudno sobie wyobrazić, że cmentarz zamienia się w park. Jednak w Polsce cmentarz jest miejscem znanym z ich życia, co zostało wyjaśnione w odcinku z grudnia ubiegłego roku.
Lapidarium to zazwyczaj wzniesienie ze zboczami i miejsca o słabym nasłonecznieniu, gdzie wolą rosnąć przebiśniegi. I prawdopodobnie gleba lapidarium jest odpowiednia dla tej rośliny. Często w lesie lub lasach widzimy przebiśniegi, a w lapidarium też są lasy.
A właściwie w naszej okolicy jest lapidarium. Tak jak myślałam, że powinno być, zastałam tam też kwitnące przebiśniegi. Wokół tego lapidarium często wychodzą dzikie zwierzęta, takie jak dziki, lisy i jelenie. W zeszłym tygodniu późną nocą widziałem stado składające się z 5–6 jeleni.
Minęło prawie 7 lat od mojego przyjazdu do Polski, a wciąż są małe odkrycia.
As it turned February it is steadily becoming warmer and there have been days around 10 degree. At least recently I feel something has changed much from the cold and frosty January. Probably spring is approaching. However, it still rains most of the days, though the sunset occurs at 5:30pm, much later than mid-winter (at around 4pm!!) .
By the way, what we can see when spring is around the corner are snowdrops. Many of you living in Europe may know these flowers. There is a place I visit to see them every year. That is Gubałówka, an area 8.5km to the north from Szczecin’s city center. There are a hill and forests apart from the skating rink we visit during winter. Though I called it “hill”, once we enter the vast forest, it is as if we were walking along a mountain path. Aijka says Gubałówka is colder than other areas.
We can see snowdrops not visiting Gubałówka, but they look mysterious when we spot them in the middle of the withered leaves in the forest. As you can see, I could barely find the small buds. They are still buds perhaps because of the coldness in the forest, and because of the darkness and weak sunshine among in the forest.
In anyways, It looks like we are coming to the end of winter but spring is way ahead.
Wraz z nadejściem lutego zrobiło się coraz cieplej i było już około 10 stopni. Przynajmniej ostatnio czuję, że coś się zmieniło od zimnego i mroźnego stycznia. Chyba zbliża się wiosna. Jednak przez większość dni nadal pada deszcz, chociaż zachód słońca następuje o 17:30, czyli znacznie później niż w środku zimy (około 16:00!!).
Nawiasem mówiąc, to, co możemy zobaczyć, gdy wiosna jest tuż za rogiem, to przebiśniegi. Wielu z Was mieszkających w Europie może znać te kwiaty. Jest takie miejsce, które odwiedzam co roku, żeby je zobaczyć. To Gubałówka, obszar oddalony o 8,5 km na północ od centrum Szczecina. Oprócz lodowiska, które odwiedzamy zimą, znajduje się tam wzgórze i lasy. Choć nazwałem je „wzgórzem”, po wejściu do rozległego lasu mamy wrażenie, jakbyśmy szli górską ścieżką. Aijka twierdzi, że na Gubałówce jest zimniej niż w innych obszarach.
Widzimy przebiśniegi, które nie odwiedzają Gubałówki, ale wyglądają tajemniczo, gdy dostrzeżemy je pośród zwiędłych liści w lesie. Jak widać, ledwo udało mi się znaleźć małe pąki. Wciąż są pąkami, być może z powodu chłodu w lesie oraz z powodu ciemności i słabego słońca w lesie.
Tak czy inaczej, wygląda na to, że zima dobiega końca, ale wiosna jest daleko przed nami.
It can be colder than usual here in Szczecin. Since the mid-December the number of days below zero has increased. And I have an impression we have more snowy days than usual this year.
Szczecin is relatively warmer in Poland. By the way it is -6 in Warsaw at 2 am on 17th January 2024 while it is -1 here. Szczecin is said to have a similar climate to England and Denmark but at least it is colder than London with more sub-zero days and snowy days.
Last week we had days with high humidity and temperatures below minus 5. Our street “Denmark Street” (in Polish, Ulica Dunska) is a tree-lined, so once the trees have frost it will look like the photos blow. I went out at 1:30 am in the morning to enjoy this unreal scenery
Two days later I took some time in the early afternoon to a nearby park. Both the trees and the ground were white everywhere.
Such snowy and white winter scenery lifts up my mood and I wish it snow even more. Frost is very mysterious and surreal and such events occur only a few times a year in Szczecin. So, unlike Ajika I feel like celebrating. It happened in my childhood that the soil hardened by the frost. But “white” trees with the frost is what I have had only in Poland so, that is exciting to me. Ajika was till recently looking for a flight to escape to Spain. She actually hates the cold wind, low temperature and snow of winter. What do you think of snow, frost and winter?
In anyways hope you have a good beginning of the year.
W Szczecinie może być chłodniej niż zwykle. Od połowy grudnia wzrosła liczba dni poniżej zera. A mam wrażenie, że w tym roku mamy więcej śnieżnych dni niż zwykle.
W Polsce jest stosunkowo cieplej w Szczecinie. Swoją drogą 17 stycznia 2024 roku o godzinie 2 w nocy w Warszawie jest -6, a u nas -1. Mówi się, że w Szczecinie panuje podobny klimat jak w Anglii i Danii, ale przynajmniej jest zimniej niż w Londynie i jest więcej dni z temperaturami poniżej zera i dniami śnieżnymi.
W zeszłym tygodniu mieliśmy dni z dużą wilgotnością i temperaturami poniżej minus 5. Nasza ulica „Denmark Street” (po polsku, Ulica Dunska) jest wysadzana drzewami, więc gdy drzewa przymarzną, będzie wyglądać jak na zdjęciach. Wyszedłem o 1:30 w nocy, aby cieszyć się tą nierealną scenerią
Dwa dni później wczesnym popołudniem wybrałem się do pobliskiego parku. Zarówno drzewa, jak i ziemia były wszędzie białe.
Taka śnieżna i biała zimowa sceneria poprawia mi humor i jeszcze bardziej życzę śniegu. Mróz jest bardzo tajemniczy i surrealistyczny, a takie zdarzenia zdarzają się w Szczecinie tylko kilka razy w roku. Zatem w przeciwieństwie do Ajiki mam ochotę świętować. W dzieciństwie zdarzyło się, że gleba stwardniała pod wpływem mrozu. Ale „białe” drzewa z mrozem to coś, co spotkałem tylko w Polsce, więc to mnie ekscytuje. Ajika do niedawna szukała lotu do Hiszpanii. Tak naprawdę nienawidzi zimnego wiatru, niskiej temperatury i śniegu w zimie. Co sądzisz o śniegu, mrozie i zimie?
W każdym razie mam nadzieję, że masz dobry początek roku.
New Year’s Eve – Szczecin which my wife does not know-
Happy new year!
How did you spend the New Year Eve and New Year Day? Though Aijka held a party at home inviting her friends, I went to the city center for the first time on this day. The purpose was to see the fireworks.
At least in Szczecin they don’t hold their official firework show for NYE. In Poland we occasionally hear the noise of fireworks in mid-December. On the NYE day, they just randomly start shooting their fireworks from afternoon.
I wondered where was the great place to see the fireworks in Szczecin. My decision was to visit West Oder River. It offers open spaces, light reflections, and beautiful city lights. However, again it was not an organized firework event so it was hard to judge where the fireworks would be shot. A few minutes after my arrival to the river large fireworks were repeatedly shot to the air in the distance. That was a famous scenic spot of Chrobry Embankment.
I took photos on the opposite shore of Chrobry Embankment, but the Polish people looked in chaos being drank and threw fireworks, etc. A man near me offered a sip of champagne but I politely declined it. It was one of only a few who took photos in such a day and a place. Different people either spoke to me or wave hands so I felt they were all drunk. I enjoyed the atmosphere of Szczecin never experienced before. Aijka has never been to the city centre on the NYE. So, I discovered the Szczecin new to us. A big event which shows fireworks would cause big crowds in Tokyo and Sydney. But there were not many people on the opposite shore of Chrobry Embankment. So, it was a very good condition for photography. I am appreciated for this indifference to firework viewing. To me lack of large crowds is a good point of Szczecin.
Jak spędziliście sylwestra i Nowy Rok? Choć Aijka urządziła w domu imprezę zapraszając znajomych, ja tego dnia po raz pierwszy pojechałam do centrum miasta. Celem było obejrzenie fajerwerków.
Przynajmniej w Szczecinie nie organizują oficjalnego pokazu sztucznych ogni z okazji Nowego Jorku. W Polsce w połowie grudnia od czasu do czasu słychać huk sztucznych ogni. W sylwestrowy dzień po prostu losowo zaczynają strzelać fajerwerkami od popołudnia.
Zastanawiałem się, gdzie w Szczecinie najlepiej obejrzeć fajerwerki. Moją decyzją było odwiedzenie Zachodniej Odry. Oferuje otwarte przestrzenie, odbicia światła i piękne światła miasta. Jednak ponownie nie była to zorganizowana impreza z fajerwerkami, więc trudno było ocenić, gdzie zostaną wystrzelone fajerwerki. Kilka minut po moim przybyciu nad rzekę w oddali wielokrotnie wystrzeliwano w powietrze wielkie fajerwerki. Było to słynne miejsce widokowe Wałów Chrobrego.
Robiłem zdjęcia na przeciwległym brzegu Wałów Chrobrego, ale Polacy wyglądali w chaosie, pijani i rzucali fajerwerki itp. Mężczyzna obok mnie zaproponował łyk szampana, ale grzecznie odmówiłem. Jako jeden z nielicznych wykonał zdjęcia w takim dniu i miejscu. Różni ludzie albo ze mną rozmawiali, albo machali rękami, więc miałem wrażenie, że wszyscy są pijani. Podobała mi się atmosfera Szczecina, jakiej nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Aijka nigdy nie była w centrum miasta w Nowy Rok. Tak odkryłem nowy dla nas Szczecin. Duże wydarzenie polegające na pokazie sztucznych ogni spowodowałoby duże tłumy w Tokio i Sydney. Ale na przeciwległym brzegu Wałów Chrobrego nie było zbyt wielu ludzi. Były to więc bardzo dobre warunki do robienia zdjęć. Doceniam tę obojętność na oglądanie sztucznych ogni. Dla mnie brak tłumów to zaleta Szczecina.
Hope you have been fine. How are you spending the festive season? As I thought of writing about winter in Poland, I just checked when winter begins. Unexpectedly what I found was that winter begins at winter solstice (December 21 or 22) . However as here in Poland it becomes colder and the daytime becomes shorter and darker, so I feel maybe we could call November early winter. And the first snow in Szczecin falls in November each year.
On the first of November is the Polish annual event of All Saint’s Day on which they visit a cemetery. For this event Poles visit a cemetary before that day to clean their graves to cause traffice jams. Such a matter is what I have never heard of my home country Japan. I can feel the difference between Japan and Poland in their approach to ancester, the deseased, and cemetery. In Japan, visits to a cemetery is not perceived as as such a big event. Probably the Japanese might visit their family’s graves, clean and provide the offerings on one visit just as they need. And in Japan I don’t think cemetery is a place where people enjoy visiting. On All Saint’s day in Poland we see gougerous candle decorations at the cemetery and also see some playing the music there. And it seems they meet their friends and family taking advantage of this event.
The event at the end of Chrismas is of course Christmas. The atmosphere of the city is very different between the two countries. Probably many of the Poles prepare for the Chrismas dinner taking time and effort. Except rich people they have Chrismast dinner at home and don’t take away or eat out. 23rd of December is a busy day in Poland and at around 7pm the city becomes very quiet. Obviously they are unlikely to have a party in the city, so they may not have the idea of gathering attracting crowds by illuminating/decorating gorgeiously. In fact the illumination makes news in Japan every year but they say in Poland such things don’t happen here. But for a photographer it is certainly great that the places are not too crowded. I feel previledged that I can take photos avoiding crowds in Szczecin’s illumination spots as some of them are very beautiful. And the Chrismas Market can be a bit of entertainment spot for shopping and to enjoy the mood of Chrismas.
Hope you enjoy some photos taken between the early November and Christmas.
Witam gości, Mam nadzieję, że u ciebie wszystko w porządku. Jak spędzasz okres świąteczny? Kiedy myślałam o napisaniu o zimie w Polsce, właśnie sprawdziłam, kiedy zaczyna się zima. Nieoczekiwanie odkryłem, że zima zaczyna się w momencie przesilenia zimowego (21 lub 22 grudnia). Ponieważ jednak w Polsce robi się coraz zimniej, a dzień staje się krótszy i ciemniejszy, czuję, że listopad można by nazwać wczesną zimą. A pierwszy śnieg w Szczecinie spada każdego roku w listopadzie. Pierwszego listopada jest coroczną polską imprezą z okazji Dnia Wszystkich Świętych, podczas której odwiedzają cmentarz. Z tej okazji Polacy przed tym dniem udają się na cmentarz, aby oczyścić swoje groby, aby nie powodowały korków. To jest coś, czego nigdy nie słyszałem o mojej ojczyźnie, Japonii. Czuję różnicę w stosunku do Polski w podejściu do przodków, zmarłego i cmentarza. W Japonii wizyty na cmentarzach nie są postrzegane jako tak duże wydarzenie. Prawdopodobnie Japończycy mogliby odwiedzić groby swojej rodziny, oczyścić i dostarczyć ofiary podczas jednej wizyty, tak jak tego potrzebują. A w Japonii nie sądzę, żeby cmentarz był miejscem, które ludzie lubią odwiedzać. W dniu Wszystkich Świętych w Polsce widzimy wspaniałe dekoracje ze świec na cmentarzu, a także widzimy, jak gra tam muzyka. I wygląda na to, że korzystając z tego wydarzenia, spotykają się ze znajomymi i rodziną.
Wydarzeniem kończącym Święta Bożego Narodzenia jest oczywiście Boże Narodzenie. Atmosfera miasta jest bardzo różna w obu krajach. Prawdopodobnie wielu Polaków przygotowania do świątecznego obiadu wymagają czasu i wysiłku. Z wyjątkiem bogatych ludzi, obiad bożonarodzeniowy jedzą w domu i nie biorą na wynos ani nie jedzą na mieście. 23 grudnia jest w Polsce pracowitym dniem i około godziny 19:00 w mieście robi się bardzo cicho. Oczywiście jest mało prawdopodobne, że zorganizują imprezę w mieście, więc mogą nie mieć pomysłu na gromadzenie się, przyciągając tłumy poprzez wspaniałe oświetlenie/dekorację. W Japonii o iluminacji co roku mówi się głośno, ale w Polsce takie rzeczy się nie zdarzają. Ale dla fotografa na pewno wspaniałe jest to, że miejsca nie są zbyt zatłoczone. Czuję się uprzywilejowana, że mogę robić zdjęcia omijając tłumy w szczecińskich iluminacjach, bo niektóre z nich są naprawdę piękne. A Jarmark Bożonarodzeniowy może być miejscem rozrywki, w którym można zrobić zakupy i cieszyć się świąteczną atmosferą.
In Japanese and Polish they use words that sounds similar. I see something funny out of that.
Janosika
This is a name of Polish street in Szcecin. In fact this is the street to which we are planning to relocate to. However, “shika” in Japanese could sound like a dental clinic and “Jano” could sound like a Japanese surname. So, “Janosika street or Ulica Janosika” can be translated as Yano Dental Clinic street… Well, I hope our new apartment be quiet and comfortable, without an awful noise of … drilling…
This is a Japanese word we use very often at the end of a sentence when asking a question. Polish “deska” is also a common word. That means “timber board”. Among Polish there is a joke saying “why do Japanese talk about timber boards” (could that be because Japanese slice the fish for sushi on a timber board??, well, that is just my joke). Anyway, as home renovation is very common among Polish “deska” or timber board can be used often in conversations.
Polish and English
Do Polish say “No” when they want to say “Yes”??
One day I heard a lady saying “No” as soon as she picked up the phone on the train when we were travelling. It was surprising to me. In English speaking countries the people are likely to say “Yes” instead of “No” in such a situation. Ajika responded to my question and said “No” in Polish can be used when they give a short affirmative respond such as “Uh-huh”. So, you don’t have to withdraw or become nervous when they suddenly say “No” in a wrong situation.
If you were to be lost and look for a police station, you probably would not arrive there by following this sign. The sign post indicates a town of Police (which is pronounced as “poliiche”, and not “police”). Some time ago we took a drive trip toward this town. So, I was happy to have found the sign posts and was obsessed in taking photos of them. Ajika saw what I was doing and said “bizarre”. What was bizarre might not be the polish town but the author of this blog?? By the way police is spelled “Policja” in Polish.
“Chinese Soup”
Common Japanese Udon noodles
Chinese Soup (Chinska Zupka) means “instant noodles” here in Poland. Why do they call it “soup” and not “noodles”? In Japan, noodles like soba, udon and ramen are commonly served with soup. The noodles without soup are called “Yakisoba” (fried noodles). In Europe, Asian noodles are almost always served as take-away foods and in the style of Yakisoba. If the noodles were served with soup it would be hard to handle them as a take-away food.
And my problem when living in Europe is that noodles are sold at a shop but the noodle soup (which is the seasoning for the noodle with soy sauce, sugar, extract from fish and seaweed) is not. This situation is to me like pastas are available but tomato sauces are not. So, in Europe they obviously don’t take noodles and soup as a pair. Also in Poland they like to mix rice beans or vegetables into a soup. So, the main part of instant noodles is probably not noodles but the soup. Probably that is the reason Poles call this food as “Chinese Soup” However, please let me say one thing. Instant noodles were invented in Japan, not in China!
Jest to nazwa polskiej ulicy w Szcecinie. W rzeczywistości jest to ulica, na którą planujemy się przeprowadzić. Jednak “shika” w języku japońskim może brzmieć jak klinika dentystyczna, a “Jano” może brzmieć jak japońskie nazwisko rodowe. Tak więc “ulica Janosika lub Ulica Janosika” może być przetłumaczona jako ulica kliniki dentystycznej Yano… Cóż, mam nadzieję, że nasze nowe środowisko życia będzie ciche i wygodne, bez okropnego hałasu… wiercenia…
Sushi on a timber board (wikipedia)
“Desuka”
Jest to japońskie słowo, którego bardzo często używamy na końcu zdania, gdy zadajemy pytanie. Polska “deska” jest również często używanym słowem. Oznacza ono “drewnianą deskę”. Wśród Polaków krąży żart “dlaczego Japończycy mówią o deskach” (czy to dlatego, że Japończycy kroją ryby do sushi na deskach?, cóż, to tylko mój żart). W każdym razie, ponieważ remont domu jest bardzo powszechny wśród Polaków, “deska” lub deska drewniana może być często używana w rozmowach.
Czy Polacy mówią “Nie”, kiedy chcą powiedzieć “Tak”?
Pewnego dnia usłyszałem, jak kobieta mówi “Nie”, gdy tylko podniosła słuchawkę w pociągu, gdy podróżowaliśmy. Było to dla mnie zaskakujące. W krajach anglojęzycznych ludzie prawdopodobnie powiedzą “Tak” zamiast “Nie” w takiej sytuacji. Ajika odpowiedziała na moje pytanie i powiedziała, że “No” w języku polskim może być używane, gdy udzielają krótkiej odpowiedzi twierdzącej, takiej jak “Uh-huh”. Więc nie musisz się wycofywać ani denerwować, gdy nagle mówią “Nie” w niewłaściwych sytuacjach
Gdybyś się zgubił i szukał posterunku policji, prawdopodobnie nie dotarłbyś tam, podążając za tym znakiem. Znak wskazuje miasto Police (co wymawia się jako “poliiche”, a nie “police”). Jakiś czas temu wybraliśmy się na przejażdżkę w kierunku tego miasta. Byłem więc szczęśliwy, że znalazłem te znaki i miałem obsesję na punkcie robienia im zdjęć. Ajika zobaczyła, co robię i powiedziała “dziwaczne”. Co było dziwaczne, może nie polskie miasto, ale autor tego bloga? Przy okazji, po polsku policja pisze się “Policja”.
Zupka Chińska oznacza w Polsce “instant noodles/makaron instant”. Dlaczego nazywają to “zupą”, a nie “makaronem”? W Japonii makarony takie jak soba, udon i ramen są powszechnie podawane z zupą. Makaron bez zupy nazywany jest “Yakisoba” (smażony makaron). W Europie azjatyckie kluski są prawie zawsze podawane na wynos w stylu Yakisoba. Gdyby makaron był podawany z zupą, trudno byłoby go traktować jako jedzenie na wynos.
I moim problemem, kiedy mieszkam w Europie, jest to, że makaron jest sprzedawany w sklepie, ale zupa makaronowa (która jest przyprawą do makaronu z sosem sojowym, cukrem, ekstraktem z ryb i wodorostów) nie jest. Ta sytuacja przypomina mi sytuację, w której makarony są dostępne, ale sosy pomidorowe nie. Tak więc w Europie najwyraźniej nie traktują makaronu i zupy jako pary. Również w Polsce lubią dodawać do zupy ryż, fasolę lub warzywa. Tak więc główną częścią makaronu instant prawdopodobnie nie jest makaron, ale zupa. Prawdopodobnie to jest powód, dla którego Polacy nazywają tę potrawę “zupką chińską”. Makaron instant został wynaleziony w Japonii, a nie w Chinach!
Now it has been mid-autumn and the daylight hours are clearly getting shorter.
Is there anything happening in your surrounding in the autumn night?
Here in Szczecin, there are parks and forests in many places even in the city center and its surrounding suburbs. The area where we live is about 4km away from the city center but there are modern apartments and forests side by side. Late at night sometimes we see.. not Halloween ghosts, but some groups of wild animals coming out of the forests.
At one night around 10 pm, I went out for running. As I was running in the sidewalk, I saw something like a black dot approaching me from the opposite direction in the distance. Then It became looking bigger but I could not tell what it was. I wondered it might have been a dog. But it did not have a lead or the owner which was supposed to be there. Both the animal and I came within 5 to 10 meters of each other, and then both of us stopped. Wow! It was a black boar. We exchanged a gaze for a few seconds and then I decided to cross the street and run on the other sidewalk. And the boar went into the bushes almost at the same time. It seemed to be a very peaceful silent agreement. It was so nice to see the boar from its side as it crossed the road. It would be wonderful if we humans could also give way to each like this…
Beside this case, like what I saw this evening we sometimes spot wild fox, and we could see deer suddenly jumping out of nowhere in the forest. So, Szczecin is an exciting place in some way to those who were brought up in a big city like me. I was brought up seeing all those animals at a zoo, on TV or at a movie theatre.
Czy dzieje się coś w Twoim otoczeniu w jesienną noc?
Tutaj, w Szczecinie, parki i lasy znajdują się w wielu miejscach, nawet w centrum miasta i na jego okolicznych przedmieściach. Okolica, w której mieszkamy, oddalona jest od centrum miasta o około 4 km, ale obok siebie znajdują się nowoczesne apartamenty i lasy. Późną nocą czasami widzimy.. nie duchy Halloween, ale grupy dzikich zwierząt wychodzących z lasu.
Któregoś wieczoru około 22:00 wyszedłem pobiegać. Biegnąc chodnikiem, zauważyłem w oddali coś w rodzaju czarnej kropki zbliżającej się do mnie z przeciwnego kierunku. Potem wyglądało na większe, ale nie mogłem powiedzieć, co to było. Zastanawiałem się, czy to mógł być pies. Nie było jednak tropu ani właściciela, który miał tam być. Zarówno zwierzę, jak i ja zbliżyliśmy się do siebie na odległość od 5 do 10 metrów, po czym oboje zatrzymaliśmy się. Wow! To był czarny dzik. Przez kilka sekund wymienialiśmy spojrzenia, po czym postanowiliśmy przejść na drugą stronę ulicy i pobiec drugim chodnikiem. I niemal w tym samym momencie dzik wszedł w krzaki. Wydawało się, że jest to bardzo pokojowe, ciche porozumienie. Miło było zobaczyć dzika z boku, gdy przechodził przez ulicę. Byłoby wspaniale, gdybyśmy my, ludzie, również mogli ustąpić każdemu w ten sposób…
Poza tym, tak jak to widziałem dzisiejszego wieczoru, czasami zauważaliśmy dzikiego lisa i mogliśmy zobaczyć jelenia nagle wyskakującego znikąd w lesie. Zatem Szczecin jest w pewnym sensie ekscytującym miejscem dla tych, którzy tak jak ja wychowali się w dużym mieście. Wychowywałem się, oglądając te wszystkie zwierzęta w zoo, w telewizji lub w kinie.
In the mid-June we visited Prague, Czec. I started traveling in Europe in the 90’s. Though there were more than 5 years during which I did not come to Europe, as I immigrated into Australia. Among those European destinations were Western Europe, Southern Europe and Northern Europe. So, to answer a question of why have I not been to this famous city in Czec I finally visited Prague.
Aijka says the difference between Poland and Czec is that the churches are seen as “something decorative but in Poland they are the places for worship”. This can be relevant to the fact that Prague was tourist-friendly. The tourist attractions and shops/restaurants were open later than in Poland. Catholic dominates in Poland (92% of the population) and Czec is not that religious (34% of the population are atheists). As the catholic church is strong and holds the power, probably in such a country they focus on their worship than business, tourism, entertainment, etc. In Czec I was glad that there were souvenir shops everywhere and open late.
I imagined Czec as an elegant country with rich culture as it is famous for a fine artist, Mucha. Also, Prague is known as a city full of architectural beauty. Aijka said that Czec soon surrendered at the War while Poland fought the war more (which resulted in the destructions of Polish cities). Even so, I was amazed by the well-preserved cityscape of a kind I had never seen in Poland. She said she had seen enough of Prague, however, I would like to visit some more times as staying there for 4 days was far from sufficient.
W połowie czerwca odwiedziliśmy Czeską Pragę. Zacząłem podróżować po Europie w latach 90-tych. Chociaż było ponad 5 lat, podczas których nie przyjeżdżałem do Europy, ponieważ wyemigrowałem do Australii. Wśród tych europejskich miejsc docelowych była Europa Zachodnia, Europa Południowa i Europa Północna. Tak więc, aby odpowiedzieć na pytanie, dlaczego nie byłam w tym słynnym czeskim mieście, w końcu odwiedziłam Pragę.
Aijka mówi, że różnica między Polską a Czechami polega na tym, że kościoły są postrzegane jako „coś ozdobnego, ale w Polsce są miejscami kultu”. Może to mieć związek z faktem, że Praga była przyjazna turystom. Atrakcje turystyczne i sklepy/restauracje były otwarte później niż w Polsce. W Polsce dominuje katolicyzm (92% ludności), a Czesi nie są aż tak religijni (34% ludności to ateiści). Jako, że kościół katolicki jest silny i trzyma władzę, to chyba w takim kraju skupiają się bardziej na kulcie niż na biznesie, turystyce, rozrywce itp. W Czechach cieszyłem się, że wszędzie są sklepy z pamiątkami i są otwarte do późna.
Wyobrażałem sobie Czechy jako elegancki kraj z bogatą kulturą, ponieważ słynie z dobrego artysty Muchy. Ponadto Praga jest znana jako miasto pełne architektonicznego piękna. Aijka powiedział, że Czec wkrótce poddał się wojnie, podczas gdy Polska walczyła bardziej (co spowodowało zniszczenia polskich miast). Mimo to byłem zdumiony dobrze zachowanym pejzażem miejskim, jakiego nigdy nie widziałem w Polsce. Powiedziała, że widziała już dość Pragi, jednak chciałbym odwiedzić ją jeszcze kilka razy, ponieważ pobyt tam przez 4 dni to zdecydowanie za mało.
This is the last episode of the series of blog posts about the trip to Estonia and Finland May last year. On 10th of May I moved to Helsinki from Pori, and effectively only three days or even less were left to stay there. I did my best to see what I wanted to see even by skipping the lunches.
Now I would like to look back the scenes that impressed me with the photos
It was in fact my first time to have visited Helsinki in May and I could feel “spring”.
In the past I came to Helsinki in autumn, winter and early spring so the sunrise was late. One of the purposes of this visit was to see a red sky during the sunset. I love the sky colors of Helsinki. That means not just sunset, I enjoy seeing the change of the sky till the night begins. However, the sunset time was past 9pm.
So, this time what I minded was I could not have sauna in the evening, as at the hotel the sauna closed at 10pm and I came back too late. I thought in the past I enjoyed sauna in the evening. So, during this stay I had sauna in the morning, except the first night.
Though I mentioned not having had a lunch, in fact I had something; coffee and cinnamon roll. This is for me experiencing Finland. Having meals at restaurants costs much as well, so for two lunches I had just coffee and a cinnamon roll not taking much time and saving lunch.
In the past I visited various museums in Helsinki but this time I visited only one exhibition at Museum of Finnish Architecture. The theme of the exhibition was Female architects (https://www.mfa.fi/en/about-us/press-release-long-live-wivi-lonn-exhibition/). Before the visit I had an impression that the theme was not too specific and was not sure what I could expect from this exhibition. Now it was a great that I had gone to that exhibition.
In Finland female architects became the workforce earlier than in other countries. And Aino Aalto, the wife of Alvar Aalto (if you do not know this person please read my previous blog post “The May trip to Estonia and Finland (Pori &Helsinki)”) was one of them. I have heard both of them played important roles as architects and designers, and the talent of Aino greatly contributed to their achievements. But of course the female architects experienced difficulties. For unknown reasons their wins in competitions were sometimes cancelled at old times.
Travelling in Finland I often feel it might be thanks to the female designers that we can comfortably use the public spaces. From the public toilets to inside the trains there are places to put or hung luggage or bags and some places are designed assuming they are used by families. I first saw the family spaces in Finnish trains. Even when we are taking commuter trains, The train tickets show the departure/arrival times and the train numbers. So, we can check them against the electric boards.
Probably the most fulfilling time during the stay was 11th May, one day after the day arrived back to Helsinki from Pori. In the morning visited Iittala (a Finnish company producing dishes and other house items) design center and shopped and saw the history of their mag cup at their design museum. Then headed for Espoo, the western part of Helsinki to see Finnish architecture. The places I visited were a modern church (Olari Church) and the campus buildings of Otaniemi University (designed by Alvar Aalto). As I know there was a lake near there I hoped to see the sunset there. Except when I was a little lost how to visit the first church (though it was located very close to the subway station), and the time after seeing the sunset it became dark and asked someone how to get to the subway station, I could move smoothly throughout the tour.
This is Orali Church with beautiful lays of natural light. As I arrived at about 4pm, I could not stay too long there. However it was enough for photo shooting. It took only 2 or 3 stops by the subway to go to Otaniemi University. In fact it was my second visit there, I wanted to tour around more than the previous time. Also, I missed the famous building (Undergraduate Center) in the campus. So, with a map on my hand I walked around again in the university campus.
I spent plenty of the time touring around the campus and thought of watching the sunset. However the daytime in May in Finland was long. Meanwhile even if I would have gone back to the city center and visit a museum, I would have been late for the sunset in turn. So, I spent two hours in the library till it was closing. The impressive Nordic natural light was casted into the reading room from the low altitude.
As the library was going to close, I started to walk towards the swamp.
I walked along the lake (or cove) called “Laajalahti”. As I walked along the lakeside, there was a birdwatching tower of the sanctuary. That was a great location for waiting for the sunset. Here is the scenery at that place.
So, I managed to see the red sunset typical in Nordic countries even a bit. Of course it can be more red but I believe the photos were not bad (see the bottom).
As we were at the birdwatching tower, perhaps all other people were watching the birds and I guess it was only me who was seeing off the sunset. When I finished seeing the sunset there was nobody left in the birdwatching tower. It was past 10 if my memory is correct. As I mentioned before, it was too late to take sauna when I got back to the hotel. Probably I will visit Helsinki in autumn or at the end of winter next time. But I had fun during this short stay in my favourite city.
It has been such a long time, a year since I visited Estonia and Finland and finally it is the end of “The trip to Estonia and Finland in May 2022. Thank you so much for those who kept waiting and reading each time with patience. Thank you for reading!
To już ostatni odcinek serii wpisów o podróży do Estonii i Finlandii w maju zeszłego roku. 10 maja przeniosłem się do Helsinek z Pori, a efektywnie pozostały mi tylko trzy dni lub nawet mniej. Zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, aby zobaczyć to, co chciałem zobaczyć, nawet pomijając obiady.
Teraz chciałbym spojrzeć wstecz na sceny, które zrobiły na mnie wrażenie na zdjęciach
To był mój pierwszy raz, kiedy odwiedziłem Helsinki w maju i mogłem poczuć “wiosnę”.
W przeszłości przyjeżdżałem do Helsinek jesienią, zimą i wczesną wiosną, więc wschód słońca był późny. Jednym z celów tej wizyty było zobaczenie czerwonego nieba podczas zachodu słońca. Uwielbiam kolory nieba w Helsinkach. To znaczy nie tylko zachód słońca, lubię obserwować zmiany na niebie aż do rozpoczęcia nocy. Jednak czas zachodu słońca minął po 21:00.
Tym razem przeszkadzało mi to, że nie mogłem skorzystać z sauny wieczorem, ponieważ w hotelu sauna była zamykana o 22:00 i wróciłem zbyt późno. Pomyślałem, że w przeszłości lubiłem saunę wieczorem. Tak więc podczas tego pobytu korzystałem z sauny rano, z wyjątkiem pierwszej nocy.
Chociaż wspomniałem, że nie jadłem lunchu, w rzeczywistości coś zjadłem; kawa i bułka cynamonowa. To jest dla mnie doświadczanie Finlandii. Posiłki w restauracjach również kosztują dużo, więc na dwa obiady zjadłem tylko kawę i bułkę cynamonową, nie zajmując dużo czasu i oszczędzając na lunchu.
W przeszłości odwiedzałem różne muzea w Helsinkach, ale tym razem odwiedziłem tylko jedną wystawę w Muzeum Fińskiej Architektury. Tematem wystawy były Kobiety architekci (https://www.mfa.fi/en/about-us/press-release-long-live-wivi-lonn-exhibition/)). Przed wizytą miałem wrażenie, że temat nie był zbyt konkretny i nie byłem pewien, czego mogę się spodziewać po tej wystawie. Teraz było wspaniale, że wybrałam się na tę wystawę.
W Finlandii kobiety architekci stały się siłą roboczą wcześniej niż w innych krajach. Aino Aalto, żona Alvara Aalto (jeśli nie znasz tej osoby, przeczytaj mój poprzedni wpis na blogu “Majowa podróż do Estonii i Finlandii (Pori & Helsinki)”), była jedną z nich. Słyszałem, że obie odegrały ważną rolę jako architektki i projektantki, a talent Aino w znacznym stopniu przyczynił się do ich osiągnięć. Ale oczywiście kobiety architekci doświadczały trudności. Z nieznanych powodów ich zwycięstwa w konkursach były czasami anulowane w dawnych czasach.
Podróżując po Finlandii, często mam wrażenie, że to dzięki kobietom projektantkom możemy wygodnie korzystać z przestrzeni publicznej. Od publicznych toalet po wnętrza pociągów są miejsca, w których można położyć lub powiesić bagaż lub torby, a niektóre miejsca są zaprojektowane z założeniem, że są używane przez rodziny. Po raz pierwszy zobaczyłem przestrzenie rodzinne w fińskich pociągach. Nawet jeśli podróżujemy pociągami podmiejskimi, bilety kolejowe pokazują godziny odjazdu/przyjazdu i numery pociągów. Możemy więc sprawdzić je na tablicach elektrycznych.
Prawdopodobnie najbardziej satysfakcjonującym czasem podczas pobytu był 11 maja, dzień po powrocie do Helsinek z Pori. Rano odwiedziliśmy centrum projektowe Iittala (fińskiej firmy produkującej naczynia i inne przedmioty do domu), zrobiliśmy zakupy i zobaczyliśmy historię ich magicznego kubka w ich muzeum designu. Następnie udałem się do Espoo, zachodniej części Helsinek, aby zobaczyć fińską architekturę. Odwiedziłem nowoczesny kościół (kościół Olari) i budynki kampusu Uniwersytetu Otaniemi (zaprojektowane przez Alvara Aalto). Ponieważ wiedziałem, że w pobliżu znajduje się jezioro, miałem nadzieję zobaczyć tam zachód słońca. Z wyjątkiem sytuacji, w której trochę się pogubiłem, jak odwiedzić pierwszy kościół (choć znajdował się bardzo blisko stacji metra), a po zachodzie słońca zrobiło się ciemno i zapytałem kogoś, jak dostać się do stacji metra, mogłem płynnie poruszać się po całej trasie.
To jest kościół Orali z pięknymi promieniami naturalnego światła. Ponieważ przyjechałem około 16:00, nie mogłem zostać tam zbyt długo. Wystarczyło to jednak na zrobienie zdjęć. Wystarczyły 2 lub 3 przystanki metrem, aby udać się na Uniwersytet Otaniemi. Ponieważ była to moja druga wizyta w tym miejscu, chciałem zwiedzić więcej niż poprzednim razem. Brakowało mi również słynnego budynku (Undergraduate Center) na terenie kampusu. Tak więc, z mapą w ręku, ponownie przeszedłem się po kampusie uniwersyteckim.
Spędziłem mnóstwo czasu na zwiedzaniu kampusu i myślałem o oglądaniu zachodu słońca. Jednak majowy dzień w Finlandii był długi. W międzyczasie, nawet gdybym wrócił do centrum miasta i odwiedził muzeum, spóźniłbym się na zachód słońca. Spędziłem więc dwie godziny w bibliotece, aż do jej zamknięcia. Imponujące nordyckie naturalne światło wpadało do czytelni z niewielkiej wysokości.
Gdy biblioteka miała się zamknąć, zacząłem iść w kierunku bagna.
Spacerowałem wzdłuż jeziora (lub zatoczki) o nazwie “Laajalahti”. Gdy szedłem wzdłuż brzegu jeziora, znajdowała się tam wieża do obserwacji ptaków. Było to świetne miejsce na oczekiwanie na zachód słońca. Oto sceneria w tym miejscu.
Udało mi się więc choć trochę zobaczyć czerwony zachód słońca typowy dla krajów nordyckich. Oczywiście może być bardziej czerwony, ale uważam, że zdjęcia nie były złe.
Ponieważ byliśmy na wieży do obserwacji ptaków, być może wszyscy inni ludzie obserwowali ptaki i chyba tylko ja oglądałem zachód słońca. Kiedy skończyłem oglądać zachód słońca, w wieży nie było już nikogo. Było po 10, jeśli dobrze pamiętam. Jak już wspomniałem, po powrocie do hotelu było już za późno na saunę. Prawdopodobnie następnym razem odwiedzę Helsinki jesienią lub pod koniec zimy. Ale dobrze się bawiłem podczas tego krótkiego pobytu w moim ulubionym mieście.
Minęło tyle czasu, rok odkąd odwiedziłem Estonię i Finlandię i wreszcie nadszedł koniec “Podróży do Estonii i Finlandii w maju 2022 roku”. Dziękuję bardzo tym, którzy czekali i czytali za każdym razem z cierpliwością. Dziękuję za przeczytanie!
I am currently writing the last episode about the 2022 trip to Estonia and Finland. It will be posted soon.
I may have mentioned it before, but since when I came to Europe I have been aware that I love the seasonal atmosphere of the end of May and the month of June. Of course, this is because of the long daytime and the beauty of the slowly passing sunset time. In Poland, the sunlight turns to gold and we see rose colors of sunset in the late afternoon. And when the daytime is long, I feel the time passes slowly and can feel spend the day calmly and more relaxed. I used to dislike summer. In Japan, the air is heavy because of the humidity, and the sunlight in Australia is intense. The temperature can exceed 40 degrees on some days. Here, the it is usually between 25 and 30 degree. If it is 25, then it is acceptable to me. In Europe, it gradually turns into autumn in August. So, to me summer here is June or the beginning of July. I wish June to last for a long time, considering winter days which become “night” at 4pm.
Last Sunday I went to a regional area which takes about an hour and a half drive from Szczecin. Here are some photos I took there.
Obecnie piszę ostatni odcinek o podróży do Estonii i Finlandii w 2022 roku. Zostanie on opublikowany wkrótce.
Być może wspominałem o tym wcześniej, ale odkąd przyjechałem do Europy, zdawałem sobie sprawę, że uwielbiam sezonową atmosferę końca maja i czerwca. Oczywiście ze względu na długi dzień i piękno powoli zachodzącego słońca. W Polsce światło słoneczne zmienia się w złote, a późnym popołudniem widzimy różowe kolory zachodu słońca. A kiedy dzień jest długi, czuję, że czas płynie wolniej i mogę spędzić dzień spokojnie i bardziej zrelaksowany. Kiedyś nie lubiłem lata. W Japonii powietrze jest ciężkie z powodu wilgoci, a światło słoneczne w Australii jest intensywne. Temperatura może przekraczać 40 stopni w niektóre dni. Tutaj jest to zazwyczaj między 25 a 30 stopni. Jeśli jest to 25 stopni, to jest to dla mnie do zaakceptowania. W Europie jesień stopniowo przechodzi w sierpień. Tak więc dla mnie lato tutaj to czerwiec lub początek lipca. Chciałbym, aby czerwiec trwał długo, biorąc pod uwagę zimowe dni, które o 16:00 stają się “nocą”.
W ostatnią niedzielę wybrałem się do regionu, który zajmuje około półtorej godziny jazdy od Szczecina. Oto kilka zdjęć, które tam zrobiłem.