Hello all. Hope you are fine. What is the December in your area like? Here in Szczecin, we had only two clear sunny days in December, and on one of those days, I had to wait all day for a courier, but the he never arrived. That meant, we lost one sunny day for no reason. And on that day I wanted to go out to take photos at the sunset time.
In the past, the courier did not come because he had a trouble opening the gate of our apartment. So we were treated as “absent”. Here in Szczecin, the winter days are short and the sunshine is precious. So, it was a disappointing day.
The post office in Szczecin does not have a good reputation and it usually takes an hour and a half to send a parcel. In the meantime, there was also a lucky happening at the post office. When I went to the post office to send a gift to my friend who was my host mother in England. I mentioned her soon after I started this blog. The post office was nearly empty (I even thought that the post office might have been closed. I had never seen such an empty post office). Why do you think that happened? That day was December 23, and no matter what effort my may make, the gift could not be delivered on Christmas Day. Every year my English friend leaves home to see her friends on Christmas, so there was no need to have the parcel sent to her in time for Christmas. This way I avoided the busy pre-Christmas time at the post office.
Witam wszystkich. Mam nadzieję, że wszystko w porządku. Jak wygląda grudzień w Twojej okolicy? Tutaj, w Szczecinie, mieliśmy tylko dwa pogodne dni w grudniu, a w jeden z tych dni musiałem czekać cały dzień na kuriera, ale on nigdy nie przyjechał. To oznaczało, że straciliśmy jeden słoneczny dzień bez powodu. Tego dnia chciałem zrobić zdjęcia o zachodzie słońca.
W przeszłości kurier nie przyjeżdżał, ponieważ miał problem z otwarciem bramy naszego mieszkania. Byliśmy więc traktowani jako „nieobecni”. Tutaj, w Szczecinie, zimowe dni są krótkie, a słońce cenne. Był to więc rozczarowujący dzień.
Poczta w Szczecinie nie cieszy się dobrą reputacją, a wysłanie paczki zajmuje zwykle półtorej godziny. W międzyczasie na poczcie działo się też szczęście. Kiedy poszedłem na pocztę, aby wysłać prezent do mojej przyjaciółki, która była moją matką w Anglii, o której wspomniałem wkrótce po założeniu tego bloga, poczta była prawie pusta (myślałem nawet, że poczta mogła być zamknięta. Nigdy nie widziałem tak pustej poczty). Jak myślisz, dlaczego tak się stało? Tego dnia był 23 grudnia i bez względu na to, jakie wysiłki podejmę, prezent nie może zostać dostarczony w Boże Narodzenie. Każdego roku moja angielska przyjaciółka wyjeżdża do domu, aby zobaczyć się z przyjaciółmi w Boże Narodzenie, więc nie było potrzeby, aby paczka została wysłana do niej przed świętami. W ten sposób uniknęłam przedświątecznego tłoku na poczcie.
Midsummer is the time I become aware of since I arrive in Europe.
Midsummer in Japan often overlaps the rainy season, so it may not be a good season as it obviously rains a lot and humid. At least we do not feel that summer has arrived. When I was in Australia because of the too strong sunshine I stayed at home. However now midsummer is to me the best season here in Poland. And probably many people feel the same. The daytime is long. It is nice to see the rays of sun shines in gold at even 9pm. My definition of summer has changed. Now I feel it summer between mid-June and July. Also, here in Europe we don’t have hot and humid air, tropical night or the buzz of cicadas. Now, summer has become my favourite season. The temperature of hot days is usually 30 degree or a bit higher. At night the temperature goes down to 15 or 9 degree.
Midsummer passed in the brink but hope you have a look at the collection of the scenery I saw during that time.
Środek lata to czas, którego jestem świadomy, odkąd przybyłem do Europy.
Środek lata w Japonii często pokrywa się z porą deszczową, więc może to nie być dobry sezon, ponieważ oczywiście dużo pada i jest wilgotno. Przynajmniej nie czujemy, że nadeszło lato. Kiedy byłem w Australii, z powodu zbyt silnego słońca zostałem w domu. Jednak teraz środek lata jest dla mnie najlepszą porą roku w Polsce. I prawdopodobnie wiele osób czuje to samo. Dzień jest długi. Miło jest widzieć promienie słońca świecące na złoto nawet o 21:00. Moja definicja lata się zmieniła. Teraz czuję lato między połową czerwca a lipcem. Ponadto, tutaj w Europie nie mamy gorącego i wilgotnego powietrza, tropikalnej nocy czy brzęczenia cykad. Teraz lato stało się moją ulubioną porą roku. Temperatura w upalne dni wynosi zazwyczaj 30 stopni lub nieco więcej. W nocy temperatura spada do 15 lub 9 stopni.
2日目で印象に残ったのは歴史博物館(Museum of Opole Silesia)でした。冒頭で「5世紀に居住者がいた」と書いたとおり、歴史、人々の生活、文化、美術、装飾など内容豊富な博物館でした。私は特に地形と考古学のセクションに興味を持ちました。私にとっては、遠い過去や土地柄に思いをはせるのは旅行の醍醐味の一つです。
On the first week of June from the Thursday to the weekend, we visited a South Western Polish city, Opole. Opole is located 430km South East from Szczecin. We took a trip to celebrate the birthday of Ajka. Opole is a historical city where there were already residents in the 5th century. Like many other Polish cities, they lost a large part of the city during the war. The city has been largely refurbished. The town hall is a rectangular and flat concrete structure. But at the same time we saw the city takes over the past and its atmosphere. One of the main elements of this city seems to be the water such as Oder River and the canal coming from that. We often saw restaurants and café by the water. There were fountains and flows of the water as well as the illumination them.
Also, the time of our visit coincided with the music festival, so after the sightseeing, we were able to watch it at the public viewing in the town square.
The historic defensive tower (Piast Tower) was unfortunately closed due to the fact that the equipment for the music festival were installed, but instead we could see the tower was wonderfully and unrealistically lit up at night. The night scene of the central market square was worth seeing. In the sky of Europe some of the daylight is left at this time of the year. And the colors of the sky, such as pale blue, cobalt blue, and dark blue, as well as the lights of the square created a wonderful atmosphere.
The highlight on the second day was Museum of Opole Silesia. As I mentioned at the beginning of this episode, ” there were already residents in the 5th century,” the museum was rich in contents such as history, people’s lives, culture, art, and decoration. I was particularly interested in the sections on topography and archaeology. To me it is one of the best parts of traveling to think about the distant past and the character of the region.
On the third day, Saturday, we visited Brzeg, a small city about half an hour away by train. Knowing that there were not too many attractions in Opole, we had scheduled the visit prior to this trip and had been looking forward to the castle. The castle was as nice as I expected. The façade, the furniture, artworks and decorations were great, but the highlight was no doubt the courtyard. The arches, storeys and columns with detailed decorations consisted a wonderful architectural space . I was quite satisfied as I could also purchase the souvenirs. On the way back to the train station of Buzek, we stopped at two churches, at one of which a wedding ceremony was being held under the stained-glass windows.
While we enjoyed the lovely towns and castles, we also encountered the reality which is common in Polish cities. In this small town of Opole, we struggled with the lack of cafes and restaurants, their early closing hours, and very few vegan (i.e., Ajka) restaurants. I found only one souvenir shop in the city center of Opole. I guess Poles don’t really enjoy shopping while traveling. Overall, however, the trip was not bad. In my opinion, it would have been better if the hotel (this time a private room of a hostel) had been better.
W pierwszym tygodniu czerwca, od czwartku do weekendu, odwiedziliśmy południowo-zachodnie miasto Polski, Opole. Opole znajduje się 430 km na południowy wschód od Szczecina. Wybraliśmy się na wycieczkę, aby świętować urodziny Ajki. Opole to historyczne miasto, w którym mieszkańcy żyli już w V wieku. Podobnie jak wiele innych polskich miast, straciło dużą część miasta podczas wojny. Miasto zostało w dużej mierze odnowione. Ratusz jest prostokątną i płaską betonową konstrukcją. Ale jednocześnie widzieliśmy, że miasto przejmuje przeszłość i jej atmosferę. Jednym z głównych elementów tego miasta wydaje się być woda, taka jak Odra i pochodzący z niej kanał. Często widzieliśmy restauracje i kawiarnie nad wodą. Były tam fontanny i strumienie wody, a także ich oświetlenie.
Ponadto czas naszej wizyty zbiegł się z festiwalem muzycznym, więc po zwiedzaniu mogliśmy obejrzeć go na publicznym telebimie na rynku.
Zabytkowa wieża obronna (Wieża Piastowska) była niestety zamknięta ze względu na instalację sprzętu na festiwal muzyczny, ale zamiast tego mogliśmy zobaczyć, jak wieża jest cudownie i nierealistycznie oświetlona w nocy. Nocna scena centralnego rynku była warta zobaczenia. Na niebie Europy o tej porze roku pozostało jeszcze trochę światła dziennego. Kolory nieba, takie jak jasnoniebieski, kobaltowy i ciemnoniebieski, a także światła placu stworzyły wspaniałą atmosferę.
Punktem kulminacyjnym drugiego dnia było Muzeum Śląska Opolskiego. Jak już wspomniałam na początku tego odcinka, “w V wieku byli tu już mieszkańcy”, muzeum było bogate w treści takie jak historia, życie ludzi, kultura, sztuka i dekoracje. Szczególnie zainteresowały mnie sekcje dotyczące topografii i archeologii. Dla mnie jest to jedna z najlepszych części podróżowania, aby myśleć o odległej przeszłości i charakterze regionu.
Trzeciego dnia, w sobotę, odwiedziliśmy Brzeg, małe miasto oddalone o około pol godziny jazdy pociągiem. Wiedząc, że w Opolu nie ma zbyt wielu atrakcji, zaplanowaliśmy wizytę przed tą podróżą i nie mogliśmy się doczekać zamku. Zamek był tak ładny, jak się spodziewałem. Fasada, meble, dzieła sztuki i dekoracje były świetne, ale główną atrakcją był bez wątpienia dziedziniec. Łuki, kondygnacje i kolumny ze szczegółowymi dekoracjami tworzyły wspaniałą przestrzeń architektoniczną. Byłem całkiem zadowolony, ponieważ mogłem również kupić pamiątki. W drodze powrotnej do stacji kolejowej Brzek zatrzymaliśmy się przy dwóch kościołach, w jednym z których pod witrażami odbywała się ceremonia ślubna.
Polish chocolate: The Astonishing taste of Mieszko
Polish chocolate, and discovery of Mieszko
Hello all, In this blog I don’t think I have written much about the foods except the Christmas meals in Poland. However, I have loved chocolate very much since my childhood. Don’t you associate chocolate with Belgium? But you find great chocolate in Poland, too. And also there are local speciality products like plum chocolate. Though the most famous chocolate company is a Wedel with a long history, what I was astonished on the day after I arrived in Poland was not Wedel.
In April 2017, on the day after I arrived in Poland, as Ajka worked on that day I saw around inside the modern opera house of Szczecin, then I sat at a café there and ordered a coffee. Also I had something to eat. What I found was Hazelnut Chocolate from Mieszko. The deep taste of cocoa and the flavour of hazelnut gave a clearly different impression from average chocolate. I even kept the blue-green wrapping foil of the chocolate inside the travel diary and took it back to Australia.
We visited Wloclaw at the end of 2017. we were invited by the friends of Ajka to the NYE party. I received a box of Mieszko chocolate.
Odwiedziliśmy Włocław pod koniec 2017 roku. Zostaliśmy zaproszeni przez przyjaciół Ajki na imprezę sylwestrową. Dostałem pudełko czekoladek Mieszko.
Rediscovery of Mieszko
Since then, 6 years and a half had passed. In the meantime, the parents of Ajka, and her friends gave me chocolate as presents and I also purchased some. However that hazelnut chocolate I had for the first time was hard to find. Other varieties of Mieszko were tasty but not as much as they astonished me.
October last year, I spotted Mieszko chocolate balls with orange liqueur flavour wrapped in orange foils at a supermarket. So, I decided to try them. It was and still is hard to describe the taste of marriage between the bitterness of both cocoa and orange. It may be exaggerating to say, but let me say it…”the deepness of this chocolate ball makes me feel sinking into somewhere deep in the water”!
This chocolate is hard outside and liquid inside, and the texture of the liquid part is thick and melty. May be it goes a little beyond that hazelnut chocolate. In general other liquor chocolate leaks from the inside but I have never seen any of those chocolate balls leaking. And recently liquor chocolate from Mieszko in general don’t leak either.
For Valentine’s Day, I received a bag of this chocolate balls from Ajka’s mother. So, I can enjoy this for a while every week. I have a relaxing time twice a week with sweets, candles and coffee.
Sometime in the future I will introduce some other Polish chocolate sweets. But Mieszko is my best chocolate in Poland.
Witam wszystkich, Na tym blogu chyba nie pisałem zbyt wiele o jedzeniu, z wyjątkiem świątecznych potraw w Polsce. Jednak od dzieciństwa bardzo lubiłam czekoladę. Czy czekolada nie kojarzy Ci się z Belgią? Ale w Polsce też można znaleźć świetną czekoladę. Są też lokalne produkty specjalne, takie jak czekolada śliwkowa. Chociaż najbardziej znaną firmą produkującą czekoladę jest Wedel z długą historią, to co mnie zaskoczyło dzień po przyjeździe do Polski, to nie był Wedel.
W kwietniu 2017 roku, dzień po moim przyjeździe do Polski, ponieważ Ajka pracowała tego dnia, rozejrzałem się po nowoczesnej operze w Szczecinie, a następnie usiadłem w kawiarni i zamówiłem kawę. Następnie poszukałem czegoś do jedzenia. To, co znalazłem, to czekolada z orzechami laskowymi od Mieszko. Głęboki smak kakao i orzechów laskowych sprawiał wyraźnie inne wrażenie niż wiele innych czekoladowych słodyczy, jakie kiedykolwiek jadłem. Zachowałem nawet niebiesko-zieloną folię z opakowania czekolady w dzienniku podróży i zabrałem ją z powrotem do Australii.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Ponowne odkrycie Mieszko Od tego czasu minęło 6 i pół roku. W międzyczasie rodzice Ajki i jej przyjaciele dali mi czekoladę w prezencie, a ja też trochę kupiłem. Jednak ta czekolada z orzechami laskowymi, którą jadłem po raz pierwszy, była trudna do znalezienia. Inne odmiany Mieszka były smaczne, ale nie tak bardzo, jak mnie zaskoczyły.
W październiku ubiegłego roku znalazłam w supermarkecie kulki Mieszko o smaku likieru pomarańczowego zapakowane w pomarańczowe folie. Postanowiłam więc ich spróbować. Trudno opisać smak mariażu goryczy kakao i pomarańczy. Może to przesada, ale powiem tak… “głębia tej czekoladowej kulki jest jak zanurzenie się w głębokim oceanie”!
<<Earn Free Cash Here!>> Ta czekolada jest twarda na zewnątrz i płynna w środku, a tekstura płynnej części jest gęsta i płynna. Być może wykracza nieco poza czekoladę z orzechami laskowymi. Generalnie inne czekolady likierowe przeciekają od środka, ale nigdy nie widziałam, żeby któraś z tych czekoladowych kulek przeciekała. A ostatnio inne czekolady z Mieszka też nie przeciekają.
Na Walentynki dostałam od mamy Ajki torebkę tej czekoladowej kulki. Tak więc przez jakiś czas co tydzień mogę się nią delektować. Mam relaksujący czas dwa razy w tygodniu ze słodyczami, świecami i kawą. Kiedyś w przyszłości wprowadzę jakąś inną polską czekoladę. Ale Mieszko jest moją najlepszą czekoladą w Polsce.
Hope you have been fine. How are you spending the festive season? As I thought of writing about winter in Poland, I just checked when winter begins. Unexpectedly what I found was that winter begins at winter solstice (December 21 or 22) . However as here in Poland it becomes colder and the daytime becomes shorter and darker, so I feel maybe we could call November early winter. And the first snow in Szczecin falls in November each year.
On the first of November is the Polish annual event of All Saint’s Day on which they visit a cemetery. For this event Poles visit a cemetary before that day to clean their graves to cause traffice jams. Such a matter is what I have never heard of my home country Japan. I can feel the difference between Japan and Poland in their approach to ancester, the deseased, and cemetery. In Japan, visits to a cemetery is not perceived as as such a big event. Probably the Japanese might visit their family’s graves, clean and provide the offerings on one visit just as they need. And in Japan I don’t think cemetery is a place where people enjoy visiting. On All Saint’s day in Poland we see gougerous candle decorations at the cemetery and also see some playing the music there. And it seems they meet their friends and family taking advantage of this event.
The event at the end of Chrismas is of course Christmas. The atmosphere of the city is very different between the two countries. Probably many of the Poles prepare for the Chrismas dinner taking time and effort. Except rich people they have Chrismast dinner at home and don’t take away or eat out. 23rd of December is a busy day in Poland and at around 7pm the city becomes very quiet. Obviously they are unlikely to have a party in the city, so they may not have the idea of gathering attracting crowds by illuminating/decorating gorgeiously. In fact the illumination makes news in Japan every year but they say in Poland such things don’t happen here. But for a photographer it is certainly great that the places are not too crowded. I feel previledged that I can take photos avoiding crowds in Szczecin’s illumination spots as some of them are very beautiful. And the Chrismas Market can be a bit of entertainment spot for shopping and to enjoy the mood of Chrismas.
Hope you enjoy some photos taken between the early November and Christmas.
Witam gości, Mam nadzieję, że u ciebie wszystko w porządku. Jak spędzasz okres świąteczny? Kiedy myślałam o napisaniu o zimie w Polsce, właśnie sprawdziłam, kiedy zaczyna się zima. Nieoczekiwanie odkryłem, że zima zaczyna się w momencie przesilenia zimowego (21 lub 22 grudnia). Ponieważ jednak w Polsce robi się coraz zimniej, a dzień staje się krótszy i ciemniejszy, czuję, że listopad można by nazwać wczesną zimą. A pierwszy śnieg w Szczecinie spada każdego roku w listopadzie. Pierwszego listopada jest coroczną polską imprezą z okazji Dnia Wszystkich Świętych, podczas której odwiedzają cmentarz. Z tej okazji Polacy przed tym dniem udają się na cmentarz, aby oczyścić swoje groby, aby nie powodowały korków. To jest coś, czego nigdy nie słyszałem o mojej ojczyźnie, Japonii. Czuję różnicę w stosunku do Polski w podejściu do przodków, zmarłego i cmentarza. W Japonii wizyty na cmentarzach nie są postrzegane jako tak duże wydarzenie. Prawdopodobnie Japończycy mogliby odwiedzić groby swojej rodziny, oczyścić i dostarczyć ofiary podczas jednej wizyty, tak jak tego potrzebują. A w Japonii nie sądzę, żeby cmentarz był miejscem, które ludzie lubią odwiedzać. W dniu Wszystkich Świętych w Polsce widzimy wspaniałe dekoracje ze świec na cmentarzu, a także widzimy, jak gra tam muzyka. I wygląda na to, że korzystając z tego wydarzenia, spotykają się ze znajomymi i rodziną.
Wydarzeniem kończącym Święta Bożego Narodzenia jest oczywiście Boże Narodzenie. Atmosfera miasta jest bardzo różna w obu krajach. Prawdopodobnie wielu Polaków przygotowania do świątecznego obiadu wymagają czasu i wysiłku. Z wyjątkiem bogatych ludzi, obiad bożonarodzeniowy jedzą w domu i nie biorą na wynos ani nie jedzą na mieście. 23 grudnia jest w Polsce pracowitym dniem i około godziny 19:00 w mieście robi się bardzo cicho. Oczywiście jest mało prawdopodobne, że zorganizują imprezę w mieście, więc mogą nie mieć pomysłu na gromadzenie się, przyciągając tłumy poprzez wspaniałe oświetlenie/dekorację. W Japonii o iluminacji co roku mówi się głośno, ale w Polsce takie rzeczy się nie zdarzają. Ale dla fotografa na pewno wspaniałe jest to, że miejsca nie są zbyt zatłoczone. Czuję się uprzywilejowana, że mogę robić zdjęcia omijając tłumy w szczecińskich iluminacjach, bo niektóre z nich są naprawdę piękne. A Jarmark Bożonarodzeniowy może być miejscem rozrywki, w którym można zrobić zakupy i cieszyć się świąteczną atmosferą.
In Japanese and Polish they use words that sounds similar. I see something funny out of that.
Janosika
This is a name of Polish street in Szcecin. In fact this is the street to which we are planning to relocate to. However, “shika” in Japanese could sound like a dental clinic and “Jano” could sound like a Japanese surname. So, “Janosika street or Ulica Janosika” can be translated as Yano Dental Clinic street… Well, I hope our new apartment be quiet and comfortable, without an awful noise of … drilling…
This is a Japanese word we use very often at the end of a sentence when asking a question. Polish “deska” is also a common word. That means “timber board”. Among Polish there is a joke saying “why do Japanese talk about timber boards” (could that be because Japanese slice the fish for sushi on a timber board??, well, that is just my joke). Anyway, as home renovation is very common among Polish “deska” or timber board can be used often in conversations.
Polish and English
Do Polish say “No” when they want to say “Yes”??
One day I heard a lady saying “No” as soon as she picked up the phone on the train when we were travelling. It was surprising to me. In English speaking countries the people are likely to say “Yes” instead of “No” in such a situation. Ajika responded to my question and said “No” in Polish can be used when they give a short affirmative respond such as “Uh-huh”. So, you don’t have to withdraw or become nervous when they suddenly say “No” in a wrong situation.
If you were to be lost and look for a police station, you probably would not arrive there by following this sign. The sign post indicates a town of Police (which is pronounced as “poliiche”, and not “police”). Some time ago we took a drive trip toward this town. So, I was happy to have found the sign posts and was obsessed in taking photos of them. Ajika saw what I was doing and said “bizarre”. What was bizarre might not be the polish town but the author of this blog?? By the way police is spelled “Policja” in Polish.
“Chinese Soup”
Common Japanese Udon noodles
Chinese Soup (Chinska Zupka) means “instant noodles” here in Poland. Why do they call it “soup” and not “noodles”? In Japan, noodles like soba, udon and ramen are commonly served with soup. The noodles without soup are called “Yakisoba” (fried noodles). In Europe, Asian noodles are almost always served as take-away foods and in the style of Yakisoba. If the noodles were served with soup it would be hard to handle them as a take-away food.
And my problem when living in Europe is that noodles are sold at a shop but the noodle soup (which is the seasoning for the noodle with soy sauce, sugar, extract from fish and seaweed) is not. This situation is to me like pastas are available but tomato sauces are not. So, in Europe they obviously don’t take noodles and soup as a pair. Also in Poland they like to mix rice beans or vegetables into a soup. So, the main part of instant noodles is probably not noodles but the soup. Probably that is the reason Poles call this food as “Chinese Soup” However, please let me say one thing. Instant noodles were invented in Japan, not in China!
Jest to nazwa polskiej ulicy w Szcecinie. W rzeczywistości jest to ulica, na którą planujemy się przeprowadzić. Jednak “shika” w języku japońskim może brzmieć jak klinika dentystyczna, a “Jano” może brzmieć jak japońskie nazwisko rodowe. Tak więc “ulica Janosika lub Ulica Janosika” może być przetłumaczona jako ulica kliniki dentystycznej Yano… Cóż, mam nadzieję, że nasze nowe środowisko życia będzie ciche i wygodne, bez okropnego hałasu… wiercenia…
Sushi on a timber board (wikipedia)
“Desuka”
Jest to japońskie słowo, którego bardzo często używamy na końcu zdania, gdy zadajemy pytanie. Polska “deska” jest również często używanym słowem. Oznacza ono “drewnianą deskę”. Wśród Polaków krąży żart “dlaczego Japończycy mówią o deskach” (czy to dlatego, że Japończycy kroją ryby do sushi na deskach?, cóż, to tylko mój żart). W każdym razie, ponieważ remont domu jest bardzo powszechny wśród Polaków, “deska” lub deska drewniana może być często używana w rozmowach.
Czy Polacy mówią “Nie”, kiedy chcą powiedzieć “Tak”?
Pewnego dnia usłyszałem, jak kobieta mówi “Nie”, gdy tylko podniosła słuchawkę w pociągu, gdy podróżowaliśmy. Było to dla mnie zaskakujące. W krajach anglojęzycznych ludzie prawdopodobnie powiedzą “Tak” zamiast “Nie” w takiej sytuacji. Ajika odpowiedziała na moje pytanie i powiedziała, że “No” w języku polskim może być używane, gdy udzielają krótkiej odpowiedzi twierdzącej, takiej jak “Uh-huh”. Więc nie musisz się wycofywać ani denerwować, gdy nagle mówią “Nie” w niewłaściwych sytuacjach
Gdybyś się zgubił i szukał posterunku policji, prawdopodobnie nie dotarłbyś tam, podążając za tym znakiem. Znak wskazuje miasto Police (co wymawia się jako “poliiche”, a nie “police”). Jakiś czas temu wybraliśmy się na przejażdżkę w kierunku tego miasta. Byłem więc szczęśliwy, że znalazłem te znaki i miałem obsesję na punkcie robienia im zdjęć. Ajika zobaczyła, co robię i powiedziała “dziwaczne”. Co było dziwaczne, może nie polskie miasto, ale autor tego bloga? Przy okazji, po polsku policja pisze się “Policja”.
Zupka Chińska oznacza w Polsce “instant noodles/makaron instant”. Dlaczego nazywają to “zupą”, a nie “makaronem”? W Japonii makarony takie jak soba, udon i ramen są powszechnie podawane z zupą. Makaron bez zupy nazywany jest “Yakisoba” (smażony makaron). W Europie azjatyckie kluski są prawie zawsze podawane na wynos w stylu Yakisoba. Gdyby makaron był podawany z zupą, trudno byłoby go traktować jako jedzenie na wynos.
I moim problemem, kiedy mieszkam w Europie, jest to, że makaron jest sprzedawany w sklepie, ale zupa makaronowa (która jest przyprawą do makaronu z sosem sojowym, cukrem, ekstraktem z ryb i wodorostów) nie jest. Ta sytuacja przypomina mi sytuację, w której makarony są dostępne, ale sosy pomidorowe nie. Tak więc w Europie najwyraźniej nie traktują makaronu i zupy jako pary. Również w Polsce lubią dodawać do zupy ryż, fasolę lub warzywa. Tak więc główną częścią makaronu instant prawdopodobnie nie jest makaron, ale zupa. Prawdopodobnie to jest powód, dla którego Polacy nazywają tę potrawę “zupką chińską”. Makaron instant został wynaleziony w Japonii, a nie w Chinach!
I have had a lot of difficult experiences in Australia. As I have written in my previous blog “The beginning of the life in Australia”, those experiences might have represented those difficult times and much of my life there.
Even though I have had a course transfer to another university to get Australian permanent visa granted, however, it was very difficult to be a professional translator. The ideal way to live in Australia was to get a professional qualification and find a relevant work. However I gave up that process half way. As I wrote before, if I got older and apply for the permanent visa, that would work against a grant of the visa. In Australia, it is relatively easily to enter a university. The cost of study in Australia is higher for foreign students than the local students (in my impression it was 5 to 10 times higher), so I guess the universities seek profits from foreign students. After giving up the translation course at RMIT University I entered a postgraduate course at La Trobe University in the Eastern Melbourne
The purpose of the study was to be qualified as a Japanese teacher and obtain credits necessary for the permanent visa. At the beginning of the course I enjoyed the school days chatting with classmates. I even met an older Australian lady (perhaps around 5 years older?) lady at the university who drove me on my way home. Again, looking back that time I feel sorry not able to respond well to her nuance of her liking me, though it was also true that I didn’t feel the compatibility with my intuition. On the other hand I also had a problem of reading other ones’ mind enough as I wasted the time dating with an online dating partner who was not interested in me.
Back to the study at the university, the teaching round was very difficult. I didn’t have an idea of or comprehend how to teach at an Australian high school as the teaching methods in both countries are too different. The job of the teachers seemed to me mainly writing on the blackboard and explain the content of the class. And they set us a lot of assignments and quizzes. Meanwhile in Australia the teachers carry out the classes interacting with the students and playing games, etc. The job of teachers in Australia is not simply give instruction on the teaching content but to draw attention from the students by presenting the teaching contents making use of something not relevant to them (i.e. singing, game, drawing, etc).
In my childhood I was told by my parents to read the textbook, ask questions to my parents if it was hard to understand it, and then attend the class. And I put into practice what they told me. My parents and grand parents sometimes taught me. Therefore, listening to the teacher was a matter of course and whether the students were interested in or bored by the teaching was not the matter of the teacher. So, in my idea attracting students’ attention was not the role of the teachers. In my time teachers had the right to physically punish students who did not listen to teachers.
Having to perform what I had ever experienced in my lifetime to be a professional, there was no hope to get qualified. However, in the extra teaching round, I met a kind supervisor who taught me how to teach. She overlooked my lack of experience and let me pass. In this way I could graduate the postgraduate school and had a graduate certificate of a higher educational institution. That made it most probable to be qualified for the permanent resident and had it granted in February following year (2001). However, finding a job was another difficult matter.
A residential area in a Melbourne suburb (from Wikipedia by WalkingMelbourne)
Miałem wiele trudnych doświadczeń w Australii. Jak napisałem w poprzednim wpisie „Początek życia w Australii”, te doświadczenia mogły reprezentować te
trudne czasy jak i dużą część mojego życia tam. Mimo że zostałem przeniesiony na inny uniwersytet, aby uzyskać stałą wizę australijską, bardzo trudno było być profesjonalnym tłumaczem. Idealnym sposobem na życie w Australii było zdobycie kwalifikacji zawodowych i znalezienie odpowiedniej pracy. Jednak zrezygnowałem z tego procesu w połowie. Jak pisałem wcześniej, gdybym się postarzał i ubiegał o wizę stałą, działałoby to na niekorzyść zdobycia tej wizy. W Australii stosunkowo łatwo jest dostać się na uniwersytet. Koszt studiów w Australii jest wyższy dla studentów zagranicznych niż studentów lokalnych (moim zdaniem był 5 do 10 razy wyższy), więc myślę, że uniwersytety szukają zysków od studentów zagranicznych. Po rezygnacji z kursu tłumaczenia na Uniwersytecie RMIT podjąłem kurs podyplomowy na Uniwersytecie La Trobe we wschodnim Melbourne Celem tych studiów było uzyskanie kwalifikacji nauczyciela języka japońskiego i otrzymanie punktów niezbędnych do uzyskania wizy stałej. Na początku kursu podobały mi się dni wypełnione pogawędkami z kolegami z klasy. Na uniwersytecie spotkałem nawet starszą Australijkę (może około 5 lat starszą?), Która podwoziła mnie do domu. Ponownie, patrząc wstecz, żałuję, że nie byłem w stanie odpowiednio zareagować na jej niuanse, że mnie lubiła, chociaż prawdą było również to, że nie byłoby to w zgodności z moją intuicją co do jej osoby. Z drugiej strony miałem problem z czytaniem w myślach innych, ponieważ marnowałem czas na randki z partnerką poznaną online, która nie interesowała się mną. Wracając do studiów na uniwersytecie praktyka nauczania była bardzo trudna. Nie miałem pojęcia ani nie rozumiałem, jak uczyć w australijskim liceum, ponieważ metody nauczania w obu krajach są zbyt różne. Praca nauczycieli wydawała mi się głównie pisaniem na tablicy i wyjaśnianiem treści zajęć. Wyznaczali nam oni wiele zadań i quizów. Tymczasem w Australii nauczyciele prowadzą zajęcia w interakcji z uczniami, grając w gry itp. Zadaniem nauczycieli w Australii nie jest po prostu udzielanie instrukcji na temat treści nauczania, ale także zwracanie uwagi uczniów poprzez prezentowanie treści nauczania z wykorzystaniem czegoś co ich nie dotyczy (tj. śpiewu, gry, rysowania itp.). W dzieciństwie rodzice kazali mi przeczytać podręcznik, zadać im pytania, gdy czegoś nie zrozumiałem, a następnie wziąć udział w zajęciach. I wprowadzałem w życie to, co mi mówili. Moi rodzice i dziadkowie czasami mnie uczyli. Dlatego słuchanie nauczyciela było sprawą oczywistą, a to, czy uczniowie byli
zainteresowani lub znudzeni nauczaniem, nie było kwestią nauczyciela. Zatem w moim rozumieniu przyciągnięcie uwagi uczniów nie było rolą nauczycieli. Za moich czasów nauczyciele mieli nawet prawo karać fizycznie uczniów, którzy ich nie słuchali. Ponieważ aby zostać profesjonalistą musiałem wykonywać to, czego nigdy nie doświadczyłem w życiu, nie było nadziei na zdobycie kwalifikacji. Jednak w dodatkowym semestrze nauczania spotkałem miłą nauczycielkę, która nauczyła mnie, jak nauczać. Przymknęła oko na mój brak doświadczenia i pozwoliła mi zdać. W ten sposób mogłem ukończyć szkołę podyplomową i uzyskać dyplom ukończenia szkoły wyższej. Dlatego najbardziej prawdopodobne było zakwalifikowanie się na pobyt stały i przyznanie go w lutym następnego roku (2001). Jednak znalezienie pracy było inną trudną sprawą.
If you are learning Japanese you may not feel nowadays the need to take a paid language course or purchase a book thanks to free app and similar services.
I also learn Polish online for free, but I do feel the need to read a grammar book or take a paid course to learn a language systematically. For example of you talk about past, present and future events, without grammatical rules you may not be able to express yourself.
Here I would like to recommend a book to learn Japanese grammar and a course with free trial. Please find them out by clicking the image below:
Jeśli uczysz się japońskiego, w dzisiejszych czasach możesz nie odczuwać potrzeby podjęcia płatnego kursu językowego lub zakupu książki dzięki bezpłatnej aplikacji i podobnym usługom.
Uczę się również polskiego online za darmo, ale czuję potrzebę czytania książki gramatycznej lub uczestnictwa w płatnym kursie, aby systematycznie uczyć się języka. Na przykład mówisz o przeszłych, obecnych i przyszłych wydarzeniach, bez reguł gramatycznych możesz nie być w stanie wyrazić siebie.
Tutaj chciałbym polecić książkę do nauki gramatyki japońskiej i kurs z bezpłatnym okresem próbnym. Znajdź je, klikając obraz poniżej:
Some of the readers of this blog may be interested in Japanese cuisines or would like to cook them. For those people I would like to recommend the following books:
ポーランド語を学習されたい方がいましたら、こちらです。Here are books for you if you would like to learn Polish
P.S. I take photos for both my stockphotos collection and my own collection. Today I would like to invite you to my stockphotos collections. Should you are interested to see my photos please click the photo below: ストックフォトと自身のコレクションのために写真を撮っています。ご興味のある方は、下の写真をクリックしてください。 Robię zdjęcia zarówno dla Stockphoto jak i do mojej własnej kolekcji. Dzisiaj chciałbym zaprosić Was do mojej kolekcji na Stockphoto. Jeśli jesteście zainteresowani, kliknijcie w zdjęcie poniżej.
I resigned from my work in July 1999, and in September left for Australia as planned. I felt relieved and refreshed when leaving Japan. I didn’t have particularly great memories and wished to have a new place comfortable to spend my life. At that time I tried to forget about my desire to move to Europe for a while. I had a stronger desire to become a resident abroad.
Now, the purpose of moving to Australia was officially to study but my goal of this project for the time being was to obtain the permanent residency. However, entrance of the university was not guaranteed when I arrived and entered a language school operated by the university I wanted to go. After studying hard in October and November that year I could enter the university simply.
However in fact there was a long way waiting for me till having granted the permanent residency of Australia.
The place I arrived in Australia was a Melbourne suburb, Clayton. My impressions of Melbourne were bright sunlight, streets with frequent traffic, the surroundings had mostly houses, warehouses, and offices and no fancy shops at all (hard to call it as a city) and not very much right a kind of place to me. People walking bear foot surprised me. I had traveled an urban city like London and a pretty historical town like Bruges . And without a car it was not easy to get around. I had taken it for granted to live near a railway station and being surrounded by shops and shopping malls and convenience stores, and being able to do shopping and window shopping at any time. Nothing like that… Melbourne suburbs were built on condition that we move with cars, so even going to a supermarket needed to ride a bicycle. The weather in Melbourne was changeable. There was a time after leaving home by bicycle it suddenly rained heavily and got totally wet.
By the way, I have a film which l watched just before leaving for Australia, which I liked. It is a story of a band in Ireland with a dream of becoming big.
Zrezygnowałem z pracy w lipcu 1999 r., a we wrześniu wyjechałem zgodnie z planem do Australii. Po opuszczeniu Japonii poczułem ulgę i odświeżenie. Nie miałem szczególnie wspaniałych wspomnień i chciałem mieć nowe wygodne miejsce, w którym mógłbym spędzić swoje życie. W tym czasie próbowałem na chwilę zapomnieć o moim pragnieniu przeprowadzki do Europy. Silniej pragnąłem zostać rezydentem za granicą. W tamtym momencie oficjalnym celem przeprowadzki do Australii były studia, ale rzeczywistym celem tego projektu było uzyskanie stałego pobytu. Jednak kiedy przybyłem i wstąpiłem do szkoły językowej prowadzonej przez uniwersytet, do którego chciałem pójść, wstęp na uniwersytet nie był zagwarantowany. Po ciężkich studiach w październiku i listopadzie tego roku mogłem już łatwo dostać się na uniwersytet. Jednak tak naprawdę czekała mnie długa droga do uzyskania stałego pobytu w Australii. Miejsce, do którego przybyłem w Australii, to przedmieście Melbourne, Clayton. Moje wrażenia z Melbourne to jasne światło słoneczne, ruchliwe ulice, w okolicy były głównie domy, magazyny i biura, a w ogóle nie było żadnych eleganckich sklepów (trudno to nazwać miastem) – niezbyt odpowiednie miejsce dla mnie. Ludzie chodzący na boso zaskoczyli mnie. Wcześniej podróżowałem po miastach takich jak Londyn i historyczna Brugia. W Melbourne bez samochodu nie było łatwo się poruszać. Uznałem za pewnik, że mieszkam w pobliżu dworca kolejowego i jestem otoczony sklepami, centrami handlowymi i sklepami wielobranżowymi, a także mogę robić zakupy i oglądać witryny sklepowe w dowolnym momencie. Nic z tych rzeczy… Przedmieścia Melbourne zostały zbudowane tak, aby poruszać się po nich samochodami, więc nawet do supermarketu trzeba było jeździć na rowerze. Pogoda w Melbourne była zmienna. Zdarzało się, że jak wyszedłem z domu na rower nagle rozpadało się i byłem totalnie przemoczony.
Nawiasem mówiąc, mam film, który oglądałem tuż przed wyjazdem do Australii, co mi się podobało. To historia zespołu w Irlandii, który marzy o tym, by stać się wielkim. Wkleję linki z filmem ze ścieżką dźwiękową:
If you are learning Japanese you may not feel nowadays the need to take a paid language course or purchase a book thanks to free app and similar services.
I also learn Polish online for free, but I do feel the need to read a grammar book or take a paid course to learn a language systematically. For example of you talk about past, present and future events, without grammatical rules you may not be able to express yourself.
Here I would like to recommend a book to learn Japanese grammar and a course with free trial. Please find them out by clicking the image below:
Jeśli uczysz się japońskiego, w dzisiejszych czasach możesz nie odczuwać potrzeby podjęcia płatnego kursu językowego lub zakupu książki dzięki bezpłatnej aplikacji i podobnym usługom.
Uczę się również polskiego online za darmo, ale czuję potrzebę czytania książki gramatycznej lub uczestnictwa w płatnym kursie, aby systematycznie uczyć się języka. Na przykład mówisz o przeszłych, obecnych i przyszłych wydarzeniach, bez reguł gramatycznych możesz nie być w stanie wyrazić siebie.
Tutaj chciałbym polecić książkę do nauki gramatyki japońskiej i kurs z bezpłatnym okresem próbnym. Znajdź je, klikając obraz poniżej:
Some of the readers of this blog may be interested in Japanese cuisines or would like to cook them. For those people I would like to recommend the following books:
ポーランド語を学習されたい方がいましたら、こちらです。Here are books for you if you would like to learn Polish
P.S. I take photos for both my stockphotos collection and my own collection. Today I would like to invite you to my stockphotos collections. Should you are interested to see my photos please click the photo below: ストックフォトと自身のコレクションのために写真を撮っています。ご興味のある方は、下の写真をクリックしてください。 Robię zdjęcia zarówno dla Stockphoto jak i do mojej własnej kolekcji. Dzisiaj chciałbym zaprosić Was do mojej kolekcji na Stockphoto. Jeśli jesteście zainteresowani, kliknijcie w zdjęcie poniżej.
The three years between 1996 and 1999 was long to me with many twists and turns. Particularly during my time most Japanese companies had the ideas of lifetime employment and seniority system and small companies expected graduates from 4 year universities to work as full-time employees and become executives in the future. The companies in Japan was not there for our earning for wages. And it was either hard or impossible to freely change the employers or earn the side incomes. In that situation I spent everyday thinking of my medium-term goal of moving overseas since the time I had been employed. After work, I headed straight for my English school and spent the time teaching myself or attending classes. Coming back home late at night still worked on a set of work of listening to English video news stories and summarizing them. This was what I was aware of: My English school was not just a place to achieve better skill but also a place to escape. For human relationship too I looked for friends with an English magazines for foreign residents in Japan. Now I wonder if by looking for a place to escape and trying to expose myself to foreign cultures/people I might have been subliminarly preparing for an international marriage. When thinking about where to move overseas, of course London was an option. But at the same time I had a fear of the challenge to move. I always had been feeling both English and living in England can be hard and worried about what if I would fail in this project. It was true that in Japan many people stayed in a same company and it was not easy to be employed by a different company in the middle of the career path. And for such a man who had trouble living in line with the way of the Japanese life, certainly I would be in difficulty of restart the life in Japan in case of failing in an attempt to live overseas and come back to Japan. So, I thought both of moving and lower the risk of the failure. I still think moving to Australia was not ideal decision. At that time I didin’t know the fact that Australia was not a type of a country I like. And I did have friends in Europe. However overall the result of my project turned to be successful, as you know I finally arrived in Europe and have had a wife here. I am a bit timid in nature and tend to carefully think over a plan. So, I visited an agency who dealt with sending students to foreign educational institutions and took a free consultation. They recommended Australia to live. Later I visited the embassy of Australia and found a material introducing a translation/interpreting course of Monash University of Melbourne. And it led me to decide to move to Australia. I spent the later 90’s to 1999 by moving toward the crossroad of the life.
Trzy lata od 1996 do 1999 były dla mnie długie z wieloma zwrotami akcji. Szczególnie za moich czasów większość japońskich firm wyznawała ideę systemu dożywotniego zatrudnienia i stażu pracy, a małe firmy oczekiwały, że absolwenci 4-letnich uniwersytetów będą pracować w pełnym wymiarze godzin i staną się kadrą kierowniczą w przyszłości. Firmy w Japonii nie istniały dla naszych zarobków. Swobodna zmiana pracodawców lub uzyskanie dodatkowych dochodów było trudne lub niemożliwe. W tej sytuacji każdy dzień spędzałem na myśleniu o swoim najbliższym większym celu, jakim była przeprowadzka za granicę. Po pracy udawałem się prosto do mojej szkoły języka angielskiego i spędzałem czas na uczeniu się samodzielnie lub uczęszczaniu na zajęcia. Po powrocie do domu, późno w nocy, nadal pracowałem – słuchałem angielskich wideo wiadomości i je streszczałem. Byłem świadomy tego, że moja szkoła angielskiego była nie tylko miejscem do zdobywania lepszych umiejętności, ale także miejscem ucieczki. Również w relacjach międzyludzkich szukałem przyjaciół w angielskich czasopismach dla zagranicznych mieszkańców Japonii. Teraz zastanawiam się, czy szukając miejsca na ucieczkę i narażając się na obce kultury/ludzi, mogłem podprogowo przygotować się na zawarcie międzynarodowego małżeństwa. Myśląc o tym, gdzie przenieść się za granicę, oczywiście brałem pod uwagę Londyn. Ale jednocześnie obawiałem się wyzwania jakim była przeprowadzka. Zawsze obawiałem się, że zarówno angielski, jak i życie w Anglii mogło by być trudne i martwiłem się, co jeśli ten projekt nie wypali. To prawda, że w Japonii wiele osób pozostało w tej samej firmie i zatrudnienie się w innej firmie w połowie ścieżki kariery nie było łatwe. A jako człowiek, który miał problem z życiem zgodnie z japońskim stylem, z pewnością miałbym trudności z wznowieniem życia w Japonii w przypadku niepowodzenia w próbie życia za granicą i powrotu do Japonii. Myślałam więc zarówno o przeniesieniu się, jak i zmniejszeniu ryzyka niepowodzenia. Nadal uważam, że przeprowadzka do Australii nie była idealną decyzją. W tamtym czasie nie wiedziałem, że Australia nie była typem kraju, jakie lubię. I miałem przyjaciół w Europie. Jednak ogólnie wynik mojego projektu okazał się sukcesem, ponieważ jak wiadomo, w końcu przybyłem do Europy i mam tutaj żonę. Jestem trochę nieśmiały z natury i staram się dokładnie przemyśleć każdy plan. Odwiedziłem więc agencję zajmującą się wysyłaniem studentów do zagranicznych instytucji edukacyjnych i skorzystałem z bezpłatnych konsultacji. Polecili mi życie w Australii. Później odwiedziłem ambasadę Australii i znalazłem materiał przedstawiający kurs tłumaczenia pisemnego i ustnego Uniwersytetu Monash w Melbourne. I to doprowadziło mnie do decyzji o przeprowadzce do Australii. Późne lata 90-te spędziłem do 1999 roku idąc w kierunku rozstaju na drodze życia.
If you are learning Japanese you may not feel nowadays the need to take a paid language course or purchase a book thanks to free app and similar services.
I also learn Polish online for free, but I do feel the need to read a grammar book or take a paid course to learn a language systematically. For example of you talk about past, present and future events, without grammatical rules you may not be able to express yourself.
Here I would like to recommend a book to learn Japanese grammar and a course with free trial. Please find them out by clicking the image below:
Jeśli uczysz się japońskiego, w dzisiejszych czasach możesz nie odczuwać potrzeby podjęcia płatnego kursu językowego lub zakupu książki dzięki bezpłatnej aplikacji i podobnym usługom.
Uczę się również polskiego online za darmo, ale czuję potrzebę czytania książki gramatycznej lub uczestnictwa w płatnym kursie, aby systematycznie uczyć się języka. Na przykład mówisz o przeszłych, obecnych i przyszłych wydarzeniach, bez reguł gramatycznych możesz nie być w stanie wyrazić siebie.
Tutaj chciałbym polecić książkę do nauki gramatyki japońskiej i kurs z bezpłatnym okresem próbnym. Znajdź je, klikając obraz poniżej:
Some of the readers of this blog may be interested in Japanese cuisines or would like to cook them. For those people I would like to recommend the following books:
ポーランド語を学習されたい方がいましたら、こちらです。Here are books for you if you would like to learn Polish
P.S. I take photos for both my stockphotos collection and my own collection. Today I would like to invite you to my stockphotos collections. Should you are interested to see my photos please click the photo below: ストックフォトと自身のコレクションのために写真を撮っています。ご興味のある方は、下の写真をクリックしてください。 Robię zdjęcia zarówno dla Stockphoto jak i do mojej własnej kolekcji. Dzisiaj chciałbym zaprosić Was do mojej kolekcji na Stockphoto. Jeśli jesteście zainteresowani, kliknijcie w zdjęcie poniżej.