Midsummer is the time I become aware of since I arrive in Europe.
Midsummer in Japan often overlaps the rainy season, so it may not be a good season as it obviously rains a lot and humid. At least we do not feel that summer has arrived. When I was in Australia because of the too strong sunshine I stayed at home. However now midsummer is to me the best season here in Poland. And probably many people feel the same. The daytime is long. It is nice to see the rays of sun shines in gold at even 9pm. My definition of summer has changed. Now I feel it summer between mid-June and July. Also, here in Europe we don’t have hot and humid air, tropical night or the buzz of cicadas. Now, summer has become my favourite season. The temperature of hot days is usually 30 degree or a bit higher. At night the temperature goes down to 15 or 9 degree.
Midsummer passed in the brink but hope you have a look at the collection of the scenery I saw during that time.
Środek lata to czas, którego jestem świadomy, odkąd przybyłem do Europy.
Środek lata w Japonii często pokrywa się z porą deszczową, więc może to nie być dobry sezon, ponieważ oczywiście dużo pada i jest wilgotno. Przynajmniej nie czujemy, że nadeszło lato. Kiedy byłem w Australii, z powodu zbyt silnego słońca zostałem w domu. Jednak teraz środek lata jest dla mnie najlepszą porą roku w Polsce. I prawdopodobnie wiele osób czuje to samo. Dzień jest długi. Miło jest widzieć promienie słońca świecące na złoto nawet o 21:00. Moja definicja lata się zmieniła. Teraz czuję lato między połową czerwca a lipcem. Ponadto, tutaj w Europie nie mamy gorącego i wilgotnego powietrza, tropikalnej nocy czy brzęczenia cykad. Teraz lato stało się moją ulubioną porą roku. Temperatura w upalne dni wynosi zazwyczaj 30 stopni lub nieco więcej. W nocy temperatura spada do 15 lub 9 stopni.
We order some of the vegetables and fruits online from organic farmers.
In February and March we had red Italian blood oranges delivered from Italy every week. Perhaps because we are not too far from Italy and the fruits are delivered fresh, such oranges were available for orders. I have never felt blood oranges were so close to my everyday life as to holding them in the kitchen. After squeezing them, the result was the red juice as seen in the photos at the top.
I met blood oranges, if my memory is correct, around the early 90’s, during which I visited Italian restaurants with my family from time to time. I was amazed to find blood orange juice was completely different from usual orange juice in its flavour, depth, sweetness and taste.
As a result of a series of happenings such as escalation of my English learning, love of fine arts/museums Europe and travelling being put together like pieces of a puzzle, I ended up travelling in Italy. During the 4 years at the university each year I visited England and Italy 3 times. During the 90’s I was obsessed with the Italian painter, Michelangelo Merisi da Caravaggio and visited Milan, Florence Rome, Vicenza, Naples and Sicily as well. Particularly the trip from Vienna to through Italy to Syracuse will stay in my mind as a memory.
During my visit to Italy, aside from visiting museums, old town and churches/cathedrals, what I always did was buying blood orange juice in a brick pack. You might sometimes not find this juice at a restaurant but I believe you will always find it at a supermarket.
Between 2012 and 2018 I visited Rome, Naples, Venice, Florence, Plato, Siena, Turin and Vicenza. The big cities offer great arts in Italy, but at the same time I became tired of the long queues when waiting for the entries into the facilities, large crowds and poor public safety particularly on the underground trains. So, gradually I shifted my interest to Nordic countries and the Netherlands that offer more relaxing moods. Also I sought the peaceful moments in the Dutch paintings, the beaches of North Sea, the sunsets on the beaches, the scenery and calmness of Finland, and Finnish designs.
However, last year I jointed with Ajka for my first time a tour in Sicily from a Polish company, staying at Sicily’s North Eastern town, Brolo. That was my return to Italy after about 5 years. While having visited tourism cities such as Syracuse, Taormina, Palermo, what impressed me were the beautiful sea of Brolo, the mediterranean flowers, the hills and the blood orange juice we had there as well as Spaghetti with sardine. I felt like I saw a new aspect of Italy.
Niektóre warzywa i owoce zamawiamy online od rolników ekologicznych.
W lutym i marcu co tydzień dostawaliśmy z Włoch czerwone włoskie pomarańcze. Być może dlatego, że nie jesteśmy zbyt daleko od Włoch, a owoce są dostarczane świeże, takie pomarańcze były dostępne na zamówienie. Nigdy nie czułem, że krwiste pomarańcze są tak blisko mojego codziennego życia, jak trzymanie ich w kuchni. Po ich wyciśnięciu otrzymałem czerwony sok widoczny na zdjęciach na górze.
Krwawe pomarańcze poznałem, o ile mnie pamięć nie myli, na początku lat 90-tych, kiedy to od czasu do czasu odwiedzałem z rodziną włoskie restauracje. Byłem zdumiony, gdy odkryłem, że sok z krwistych pomarańczy całkowicie różni się od zwykłego soku pomarańczowego pod względem aromatu, głębi, słodyczy i smaku.
W wyniku serii wydarzeń, takich jak eskalacja mojej nauki angielskiego, zamiłowanie do sztuk pięknych / muzeów Europy i podróżowanie, które zostały złożone jak kawałki układanki, skończyłem podróżując po Włoszech. Podczas 4 lat na uniwersytecie każdego roku odwiedzałem Anglię i Włochy 3 razy. W latach 90-tych miałam obsesję na punkcie włoskiego malarza Michelangelo Merisi da Caravaggio i odwiedziłam Mediolan, Florencję, Rzym, Vicenzę, Neapol i Sycylię. Szczególnie podróż z Wiednia przez Włochy do Syrakuz pozostanie w mojej pamięci jako wspomnienie.
Podczas mojej wizyty we Włoszech, oprócz zwiedzania muzeów, starego miasta i kościołów/katedr, zawsze kupowałem sok z krwistych pomarańczy w opakowaniu w kształcie cegły. Czasami możesz nie znaleźć tego soku w restauracji, ale wierzę, że zawsze znajdziesz go w supermarkecie.
W latach 2012-2018 odwiedziłem Rzym, Neapol, Wenecję, Florencję, Platon, Sienę, Turyn i Vicenzę. Duże miasta oferują wspaniałą sztukę we Włoszech, ale jednocześnie zmęczyły mnie długie kolejki w oczekiwaniu na wejście do obiektów, duże tłumy i słabe bezpieczeństwo publiczne, szczególnie w pociągach metra. Stopniowo przeniosłem więc swoje zainteresowanie na kraje skandynawskie i Holandię, które oferują bardziej relaksujący nastrój. Szukałem również spokojnych chwil w holenderskich obrazach, plażach Morza Północnego, zachodów słońca na plażach, scenerii i spokoju Finlandii oraz fińskich wzorów.
Jednak w zeszłym roku po raz pierwszy dołączyłem z Ajką do wycieczki po Sycylii z polskiej firmy, zatrzymując się w północno-wschodnim mieście Sycylii, Brolo. Był to mój powrót do Włoch po około 5 latach. Podczas gdy odwiedziłem miasta turystyczne, takie jak Syrakuzy, Taormina, Palermo, wrażenie zrobiło na mnie piękne morze Brolo, śródziemnomorskie kwiaty, wzgórza i sok z krwistych pomarańczy, który tam piliśmy, a także spaghetti z sardynką. Czułem się, jakbym zobaczył nowy aspekt Włoch.
Polish chocolate: The Astonishing taste of Mieszko
Polish chocolate, and discovery of Mieszko
Hello all, In this blog I don’t think I have written much about the foods except the Christmas meals in Poland. However, I have loved chocolate very much since my childhood. Don’t you associate chocolate with Belgium? But you find great chocolate in Poland, too. And also there are local speciality products like plum chocolate. Though the most famous chocolate company is a Wedel with a long history, what I was astonished on the day after I arrived in Poland was not Wedel.
In April 2017, on the day after I arrived in Poland, as Ajka worked on that day I saw around inside the modern opera house of Szczecin, then I sat at a café there and ordered a coffee. Also I had something to eat. What I found was Hazelnut Chocolate from Mieszko. The deep taste of cocoa and the flavour of hazelnut gave a clearly different impression from average chocolate. I even kept the blue-green wrapping foil of the chocolate inside the travel diary and took it back to Australia.
We visited Wloclaw at the end of 2017. we were invited by the friends of Ajka to the NYE party. I received a box of Mieszko chocolate.
Odwiedziliśmy Włocław pod koniec 2017 roku. Zostaliśmy zaproszeni przez przyjaciół Ajki na imprezę sylwestrową. Dostałem pudełko czekoladek Mieszko.
Rediscovery of Mieszko
Since then, 6 years and a half had passed. In the meantime, the parents of Ajka, and her friends gave me chocolate as presents and I also purchased some. However that hazelnut chocolate I had for the first time was hard to find. Other varieties of Mieszko were tasty but not as much as they astonished me.
October last year, I spotted Mieszko chocolate balls with orange liqueur flavour wrapped in orange foils at a supermarket. So, I decided to try them. It was and still is hard to describe the taste of marriage between the bitterness of both cocoa and orange. It may be exaggerating to say, but let me say it…”the deepness of this chocolate ball makes me feel sinking into somewhere deep in the water”!
This chocolate is hard outside and liquid inside, and the texture of the liquid part is thick and melty. May be it goes a little beyond that hazelnut chocolate. In general other liquor chocolate leaks from the inside but I have never seen any of those chocolate balls leaking. And recently liquor chocolate from Mieszko in general don’t leak either.
For Valentine’s Day, I received a bag of this chocolate balls from Ajka’s mother. So, I can enjoy this for a while every week. I have a relaxing time twice a week with sweets, candles and coffee.
Sometime in the future I will introduce some other Polish chocolate sweets. But Mieszko is my best chocolate in Poland.
Witam wszystkich, Na tym blogu chyba nie pisałem zbyt wiele o jedzeniu, z wyjątkiem świątecznych potraw w Polsce. Jednak od dzieciństwa bardzo lubiłam czekoladę. Czy czekolada nie kojarzy Ci się z Belgią? Ale w Polsce też można znaleźć świetną czekoladę. Są też lokalne produkty specjalne, takie jak czekolada śliwkowa. Chociaż najbardziej znaną firmą produkującą czekoladę jest Wedel z długą historią, to co mnie zaskoczyło dzień po przyjeździe do Polski, to nie był Wedel.
W kwietniu 2017 roku, dzień po moim przyjeździe do Polski, ponieważ Ajka pracowała tego dnia, rozejrzałem się po nowoczesnej operze w Szczecinie, a następnie usiadłem w kawiarni i zamówiłem kawę. Następnie poszukałem czegoś do jedzenia. To, co znalazłem, to czekolada z orzechami laskowymi od Mieszko. Głęboki smak kakao i orzechów laskowych sprawiał wyraźnie inne wrażenie niż wiele innych czekoladowych słodyczy, jakie kiedykolwiek jadłem. Zachowałem nawet niebiesko-zieloną folię z opakowania czekolady w dzienniku podróży i zabrałem ją z powrotem do Australii.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Ponowne odkrycie Mieszko Od tego czasu minęło 6 i pół roku. W międzyczasie rodzice Ajki i jej przyjaciele dali mi czekoladę w prezencie, a ja też trochę kupiłem. Jednak ta czekolada z orzechami laskowymi, którą jadłem po raz pierwszy, była trudna do znalezienia. Inne odmiany Mieszka były smaczne, ale nie tak bardzo, jak mnie zaskoczyły.
W październiku ubiegłego roku znalazłam w supermarkecie kulki Mieszko o smaku likieru pomarańczowego zapakowane w pomarańczowe folie. Postanowiłam więc ich spróbować. Trudno opisać smak mariażu goryczy kakao i pomarańczy. Może to przesada, ale powiem tak… “głębia tej czekoladowej kulki jest jak zanurzenie się w głębokim oceanie”!
<<Earn Free Cash Here!>> Ta czekolada jest twarda na zewnątrz i płynna w środku, a tekstura płynnej części jest gęsta i płynna. Być może wykracza nieco poza czekoladę z orzechami laskowymi. Generalnie inne czekolady likierowe przeciekają od środka, ale nigdy nie widziałam, żeby któraś z tych czekoladowych kulek przeciekała. A ostatnio inne czekolady z Mieszka też nie przeciekają.
Na Walentynki dostałam od mamy Ajki torebkę tej czekoladowej kulki. Tak więc przez jakiś czas co tydzień mogę się nią delektować. Mam relaksujący czas dwa razy w tygodniu ze słodyczami, świecami i kawą. Kiedyś w przyszłości wprowadzę jakąś inną polską czekoladę. Ale Mieszko jest moją najlepszą czekoladą w Polsce.
As it turned February it is steadily becoming warmer and there have been days around 10 degree. At least recently I feel something has changed much from the cold and frosty January. Probably spring is approaching. However, it still rains most of the days, though the sunset occurs at 5:30pm, much later than mid-winter (at around 4pm!!) .
By the way, what we can see when spring is around the corner are snowdrops. Many of you living in Europe may know these flowers. There is a place I visit to see them every year. That is Gubałówka, an area 8.5km to the north from Szczecin’s city center. There are a hill and forests apart from the skating rink we visit during winter. Though I called it “hill”, once we enter the vast forest, it is as if we were walking along a mountain path. Aijka says Gubałówka is colder than other areas.
We can see snowdrops not visiting Gubałówka, but they look mysterious when we spot them in the middle of the withered leaves in the forest. As you can see, I could barely find the small buds. They are still buds perhaps because of the coldness in the forest, and because of the darkness and weak sunshine among in the forest.
In anyways, It looks like we are coming to the end of winter but spring is way ahead.
Wraz z nadejściem lutego zrobiło się coraz cieplej i było już około 10 stopni. Przynajmniej ostatnio czuję, że coś się zmieniło od zimnego i mroźnego stycznia. Chyba zbliża się wiosna. Jednak przez większość dni nadal pada deszcz, chociaż zachód słońca następuje o 17:30, czyli znacznie później niż w środku zimy (około 16:00!!).
Nawiasem mówiąc, to, co możemy zobaczyć, gdy wiosna jest tuż za rogiem, to przebiśniegi. Wielu z Was mieszkających w Europie może znać te kwiaty. Jest takie miejsce, które odwiedzam co roku, żeby je zobaczyć. To Gubałówka, obszar oddalony o 8,5 km na północ od centrum Szczecina. Oprócz lodowiska, które odwiedzamy zimą, znajduje się tam wzgórze i lasy. Choć nazwałem je „wzgórzem”, po wejściu do rozległego lasu mamy wrażenie, jakbyśmy szli górską ścieżką. Aijka twierdzi, że na Gubałówce jest zimniej niż w innych obszarach.
Widzimy przebiśniegi, które nie odwiedzają Gubałówki, ale wyglądają tajemniczo, gdy dostrzeżemy je pośród zwiędłych liści w lesie. Jak widać, ledwo udało mi się znaleźć małe pąki. Wciąż są pąkami, być może z powodu chłodu w lesie oraz z powodu ciemności i słabego słońca w lesie.
Tak czy inaczej, wygląda na to, że zima dobiega końca, ale wiosna jest daleko przed nami.
New Year’s Eve – Szczecin which my wife does not know-
Happy new year!
How did you spend the New Year Eve and New Year Day? Though Aijka held a party at home inviting her friends, I went to the city center for the first time on this day. The purpose was to see the fireworks.
At least in Szczecin they don’t hold their official firework show for NYE. In Poland we occasionally hear the noise of fireworks in mid-December. On the NYE day, they just randomly start shooting their fireworks from afternoon.
I wondered where was the great place to see the fireworks in Szczecin. My decision was to visit West Oder River. It offers open spaces, light reflections, and beautiful city lights. However, again it was not an organized firework event so it was hard to judge where the fireworks would be shot. A few minutes after my arrival to the river large fireworks were repeatedly shot to the air in the distance. That was a famous scenic spot of Chrobry Embankment.
I took photos on the opposite shore of Chrobry Embankment, but the Polish people looked in chaos being drank and threw fireworks, etc. A man near me offered a sip of champagne but I politely declined it. It was one of only a few who took photos in such a day and a place. Different people either spoke to me or wave hands so I felt they were all drunk. I enjoyed the atmosphere of Szczecin never experienced before. Aijka has never been to the city centre on the NYE. So, I discovered the Szczecin new to us. A big event which shows fireworks would cause big crowds in Tokyo and Sydney. But there were not many people on the opposite shore of Chrobry Embankment. So, it was a very good condition for photography. I am appreciated for this indifference to firework viewing. To me lack of large crowds is a good point of Szczecin.
Jak spędziliście sylwestra i Nowy Rok? Choć Aijka urządziła w domu imprezę zapraszając znajomych, ja tego dnia po raz pierwszy pojechałam do centrum miasta. Celem było obejrzenie fajerwerków.
Przynajmniej w Szczecinie nie organizują oficjalnego pokazu sztucznych ogni z okazji Nowego Jorku. W Polsce w połowie grudnia od czasu do czasu słychać huk sztucznych ogni. W sylwestrowy dzień po prostu losowo zaczynają strzelać fajerwerkami od popołudnia.
Zastanawiałem się, gdzie w Szczecinie najlepiej obejrzeć fajerwerki. Moją decyzją było odwiedzenie Zachodniej Odry. Oferuje otwarte przestrzenie, odbicia światła i piękne światła miasta. Jednak ponownie nie była to zorganizowana impreza z fajerwerkami, więc trudno było ocenić, gdzie zostaną wystrzelone fajerwerki. Kilka minut po moim przybyciu nad rzekę w oddali wielokrotnie wystrzeliwano w powietrze wielkie fajerwerki. Było to słynne miejsce widokowe Wałów Chrobrego.
Robiłem zdjęcia na przeciwległym brzegu Wałów Chrobrego, ale Polacy wyglądali w chaosie, pijani i rzucali fajerwerki itp. Mężczyzna obok mnie zaproponował łyk szampana, ale grzecznie odmówiłem. Jako jeden z nielicznych wykonał zdjęcia w takim dniu i miejscu. Różni ludzie albo ze mną rozmawiali, albo machali rękami, więc miałem wrażenie, że wszyscy są pijani. Podobała mi się atmosfera Szczecina, jakiej nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Aijka nigdy nie była w centrum miasta w Nowy Rok. Tak odkryłem nowy dla nas Szczecin. Duże wydarzenie polegające na pokazie sztucznych ogni spowodowałoby duże tłumy w Tokio i Sydney. Ale na przeciwległym brzegu Wałów Chrobrego nie było zbyt wielu ludzi. Były to więc bardzo dobre warunki do robienia zdjęć. Doceniam tę obojętność na oglądanie sztucznych ogni. Dla mnie brak tłumów to zaleta Szczecina.
Hope you have been fine. How are you spending the festive season? As I thought of writing about winter in Poland, I just checked when winter begins. Unexpectedly what I found was that winter begins at winter solstice (December 21 or 22) . However as here in Poland it becomes colder and the daytime becomes shorter and darker, so I feel maybe we could call November early winter. And the first snow in Szczecin falls in November each year.
On the first of November is the Polish annual event of All Saint’s Day on which they visit a cemetery. For this event Poles visit a cemetary before that day to clean their graves to cause traffice jams. Such a matter is what I have never heard of my home country Japan. I can feel the difference between Japan and Poland in their approach to ancester, the deseased, and cemetery. In Japan, visits to a cemetery is not perceived as as such a big event. Probably the Japanese might visit their family’s graves, clean and provide the offerings on one visit just as they need. And in Japan I don’t think cemetery is a place where people enjoy visiting. On All Saint’s day in Poland we see gougerous candle decorations at the cemetery and also see some playing the music there. And it seems they meet their friends and family taking advantage of this event.
The event at the end of Chrismas is of course Christmas. The atmosphere of the city is very different between the two countries. Probably many of the Poles prepare for the Chrismas dinner taking time and effort. Except rich people they have Chrismast dinner at home and don’t take away or eat out. 23rd of December is a busy day in Poland and at around 7pm the city becomes very quiet. Obviously they are unlikely to have a party in the city, so they may not have the idea of gathering attracting crowds by illuminating/decorating gorgeiously. In fact the illumination makes news in Japan every year but they say in Poland such things don’t happen here. But for a photographer it is certainly great that the places are not too crowded. I feel previledged that I can take photos avoiding crowds in Szczecin’s illumination spots as some of them are very beautiful. And the Chrismas Market can be a bit of entertainment spot for shopping and to enjoy the mood of Chrismas.
Hope you enjoy some photos taken between the early November and Christmas.
Witam gości, Mam nadzieję, że u ciebie wszystko w porządku. Jak spędzasz okres świąteczny? Kiedy myślałam o napisaniu o zimie w Polsce, właśnie sprawdziłam, kiedy zaczyna się zima. Nieoczekiwanie odkryłem, że zima zaczyna się w momencie przesilenia zimowego (21 lub 22 grudnia). Ponieważ jednak w Polsce robi się coraz zimniej, a dzień staje się krótszy i ciemniejszy, czuję, że listopad można by nazwać wczesną zimą. A pierwszy śnieg w Szczecinie spada każdego roku w listopadzie. Pierwszego listopada jest coroczną polską imprezą z okazji Dnia Wszystkich Świętych, podczas której odwiedzają cmentarz. Z tej okazji Polacy przed tym dniem udają się na cmentarz, aby oczyścić swoje groby, aby nie powodowały korków. To jest coś, czego nigdy nie słyszałem o mojej ojczyźnie, Japonii. Czuję różnicę w stosunku do Polski w podejściu do przodków, zmarłego i cmentarza. W Japonii wizyty na cmentarzach nie są postrzegane jako tak duże wydarzenie. Prawdopodobnie Japończycy mogliby odwiedzić groby swojej rodziny, oczyścić i dostarczyć ofiary podczas jednej wizyty, tak jak tego potrzebują. A w Japonii nie sądzę, żeby cmentarz był miejscem, które ludzie lubią odwiedzać. W dniu Wszystkich Świętych w Polsce widzimy wspaniałe dekoracje ze świec na cmentarzu, a także widzimy, jak gra tam muzyka. I wygląda na to, że korzystając z tego wydarzenia, spotykają się ze znajomymi i rodziną.
Wydarzeniem kończącym Święta Bożego Narodzenia jest oczywiście Boże Narodzenie. Atmosfera miasta jest bardzo różna w obu krajach. Prawdopodobnie wielu Polaków przygotowania do świątecznego obiadu wymagają czasu i wysiłku. Z wyjątkiem bogatych ludzi, obiad bożonarodzeniowy jedzą w domu i nie biorą na wynos ani nie jedzą na mieście. 23 grudnia jest w Polsce pracowitym dniem i około godziny 19:00 w mieście robi się bardzo cicho. Oczywiście jest mało prawdopodobne, że zorganizują imprezę w mieście, więc mogą nie mieć pomysłu na gromadzenie się, przyciągając tłumy poprzez wspaniałe oświetlenie/dekorację. W Japonii o iluminacji co roku mówi się głośno, ale w Polsce takie rzeczy się nie zdarzają. Ale dla fotografa na pewno wspaniałe jest to, że miejsca nie są zbyt zatłoczone. Czuję się uprzywilejowana, że mogę robić zdjęcia omijając tłumy w szczecińskich iluminacjach, bo niektóre z nich są naprawdę piękne. A Jarmark Bożonarodzeniowy może być miejscem rozrywki, w którym można zrobić zakupy i cieszyć się świąteczną atmosferą.
In Japanese and Polish they use words that sounds similar. I see something funny out of that.
Janosika
This is a name of Polish street in Szcecin. In fact this is the street to which we are planning to relocate to. However, “shika” in Japanese could sound like a dental clinic and “Jano” could sound like a Japanese surname. So, “Janosika street or Ulica Janosika” can be translated as Yano Dental Clinic street… Well, I hope our new apartment be quiet and comfortable, without an awful noise of … drilling…
This is a Japanese word we use very often at the end of a sentence when asking a question. Polish “deska” is also a common word. That means “timber board”. Among Polish there is a joke saying “why do Japanese talk about timber boards” (could that be because Japanese slice the fish for sushi on a timber board??, well, that is just my joke). Anyway, as home renovation is very common among Polish “deska” or timber board can be used often in conversations.
Polish and English
Do Polish say “No” when they want to say “Yes”??
One day I heard a lady saying “No” as soon as she picked up the phone on the train when we were travelling. It was surprising to me. In English speaking countries the people are likely to say “Yes” instead of “No” in such a situation. Ajika responded to my question and said “No” in Polish can be used when they give a short affirmative respond such as “Uh-huh”. So, you don’t have to withdraw or become nervous when they suddenly say “No” in a wrong situation.
If you were to be lost and look for a police station, you probably would not arrive there by following this sign. The sign post indicates a town of Police (which is pronounced as “poliiche”, and not “police”). Some time ago we took a drive trip toward this town. So, I was happy to have found the sign posts and was obsessed in taking photos of them. Ajika saw what I was doing and said “bizarre”. What was bizarre might not be the polish town but the author of this blog?? By the way police is spelled “Policja” in Polish.
“Chinese Soup”
Common Japanese Udon noodles
Chinese Soup (Chinska Zupka) means “instant noodles” here in Poland. Why do they call it “soup” and not “noodles”? In Japan, noodles like soba, udon and ramen are commonly served with soup. The noodles without soup are called “Yakisoba” (fried noodles). In Europe, Asian noodles are almost always served as take-away foods and in the style of Yakisoba. If the noodles were served with soup it would be hard to handle them as a take-away food.
And my problem when living in Europe is that noodles are sold at a shop but the noodle soup (which is the seasoning for the noodle with soy sauce, sugar, extract from fish and seaweed) is not. This situation is to me like pastas are available but tomato sauces are not. So, in Europe they obviously don’t take noodles and soup as a pair. Also in Poland they like to mix rice beans or vegetables into a soup. So, the main part of instant noodles is probably not noodles but the soup. Probably that is the reason Poles call this food as “Chinese Soup” However, please let me say one thing. Instant noodles were invented in Japan, not in China!
Jest to nazwa polskiej ulicy w Szcecinie. W rzeczywistości jest to ulica, na którą planujemy się przeprowadzić. Jednak “shika” w języku japońskim może brzmieć jak klinika dentystyczna, a “Jano” może brzmieć jak japońskie nazwisko rodowe. Tak więc “ulica Janosika lub Ulica Janosika” może być przetłumaczona jako ulica kliniki dentystycznej Yano… Cóż, mam nadzieję, że nasze nowe środowisko życia będzie ciche i wygodne, bez okropnego hałasu… wiercenia…
Sushi on a timber board (wikipedia)
“Desuka”
Jest to japońskie słowo, którego bardzo często używamy na końcu zdania, gdy zadajemy pytanie. Polska “deska” jest również często używanym słowem. Oznacza ono “drewnianą deskę”. Wśród Polaków krąży żart “dlaczego Japończycy mówią o deskach” (czy to dlatego, że Japończycy kroją ryby do sushi na deskach?, cóż, to tylko mój żart). W każdym razie, ponieważ remont domu jest bardzo powszechny wśród Polaków, “deska” lub deska drewniana może być często używana w rozmowach.
Czy Polacy mówią “Nie”, kiedy chcą powiedzieć “Tak”?
Pewnego dnia usłyszałem, jak kobieta mówi “Nie”, gdy tylko podniosła słuchawkę w pociągu, gdy podróżowaliśmy. Było to dla mnie zaskakujące. W krajach anglojęzycznych ludzie prawdopodobnie powiedzą “Tak” zamiast “Nie” w takiej sytuacji. Ajika odpowiedziała na moje pytanie i powiedziała, że “No” w języku polskim może być używane, gdy udzielają krótkiej odpowiedzi twierdzącej, takiej jak “Uh-huh”. Więc nie musisz się wycofywać ani denerwować, gdy nagle mówią “Nie” w niewłaściwych sytuacjach
Gdybyś się zgubił i szukał posterunku policji, prawdopodobnie nie dotarłbyś tam, podążając za tym znakiem. Znak wskazuje miasto Police (co wymawia się jako “poliiche”, a nie “police”). Jakiś czas temu wybraliśmy się na przejażdżkę w kierunku tego miasta. Byłem więc szczęśliwy, że znalazłem te znaki i miałem obsesję na punkcie robienia im zdjęć. Ajika zobaczyła, co robię i powiedziała “dziwaczne”. Co było dziwaczne, może nie polskie miasto, ale autor tego bloga? Przy okazji, po polsku policja pisze się “Policja”.
Zupka Chińska oznacza w Polsce “instant noodles/makaron instant”. Dlaczego nazywają to “zupą”, a nie “makaronem”? W Japonii makarony takie jak soba, udon i ramen są powszechnie podawane z zupą. Makaron bez zupy nazywany jest “Yakisoba” (smażony makaron). W Europie azjatyckie kluski są prawie zawsze podawane na wynos w stylu Yakisoba. Gdyby makaron był podawany z zupą, trudno byłoby go traktować jako jedzenie na wynos.
I moim problemem, kiedy mieszkam w Europie, jest to, że makaron jest sprzedawany w sklepie, ale zupa makaronowa (która jest przyprawą do makaronu z sosem sojowym, cukrem, ekstraktem z ryb i wodorostów) nie jest. Ta sytuacja przypomina mi sytuację, w której makarony są dostępne, ale sosy pomidorowe nie. Tak więc w Europie najwyraźniej nie traktują makaronu i zupy jako pary. Również w Polsce lubią dodawać do zupy ryż, fasolę lub warzywa. Tak więc główną częścią makaronu instant prawdopodobnie nie jest makaron, ale zupa. Prawdopodobnie to jest powód, dla którego Polacy nazywają tę potrawę “zupką chińską”. Makaron instant został wynaleziony w Japonii, a nie w Chinach!
Now it has been mid-autumn and the daylight hours are clearly getting shorter.
Is there anything happening in your surrounding in the autumn night?
Here in Szczecin, there are parks and forests in many places even in the city center and its surrounding suburbs. The area where we live is about 4km away from the city center but there are modern apartments and forests side by side. Late at night sometimes we see.. not Halloween ghosts, but some groups of wild animals coming out of the forests.
At one night around 10 pm, I went out for running. As I was running in the sidewalk, I saw something like a black dot approaching me from the opposite direction in the distance. Then It became looking bigger but I could not tell what it was. I wondered it might have been a dog. But it did not have a lead or the owner which was supposed to be there. Both the animal and I came within 5 to 10 meters of each other, and then both of us stopped. Wow! It was a black boar. We exchanged a gaze for a few seconds and then I decided to cross the street and run on the other sidewalk. And the boar went into the bushes almost at the same time. It seemed to be a very peaceful silent agreement. It was so nice to see the boar from its side as it crossed the road. It would be wonderful if we humans could also give way to each like this…
Beside this case, like what I saw this evening we sometimes spot wild fox, and we could see deer suddenly jumping out of nowhere in the forest. So, Szczecin is an exciting place in some way to those who were brought up in a big city like me. I was brought up seeing all those animals at a zoo, on TV or at a movie theatre.
Czy dzieje się coś w Twoim otoczeniu w jesienną noc?
Tutaj, w Szczecinie, parki i lasy znajdują się w wielu miejscach, nawet w centrum miasta i na jego okolicznych przedmieściach. Okolica, w której mieszkamy, oddalona jest od centrum miasta o około 4 km, ale obok siebie znajdują się nowoczesne apartamenty i lasy. Późną nocą czasami widzimy.. nie duchy Halloween, ale grupy dzikich zwierząt wychodzących z lasu.
Któregoś wieczoru około 22:00 wyszedłem pobiegać. Biegnąc chodnikiem, zauważyłem w oddali coś w rodzaju czarnej kropki zbliżającej się do mnie z przeciwnego kierunku. Potem wyglądało na większe, ale nie mogłem powiedzieć, co to było. Zastanawiałem się, czy to mógł być pies. Nie było jednak tropu ani właściciela, który miał tam być. Zarówno zwierzę, jak i ja zbliżyliśmy się do siebie na odległość od 5 do 10 metrów, po czym oboje zatrzymaliśmy się. Wow! To był czarny dzik. Przez kilka sekund wymienialiśmy spojrzenia, po czym postanowiliśmy przejść na drugą stronę ulicy i pobiec drugim chodnikiem. I niemal w tym samym momencie dzik wszedł w krzaki. Wydawało się, że jest to bardzo pokojowe, ciche porozumienie. Miło było zobaczyć dzika z boku, gdy przechodził przez ulicę. Byłoby wspaniale, gdybyśmy my, ludzie, również mogli ustąpić każdemu w ten sposób…
Poza tym, tak jak to widziałem dzisiejszego wieczoru, czasami zauważaliśmy dzikiego lisa i mogliśmy zobaczyć jelenia nagle wyskakującego znikąd w lesie. Zatem Szczecin jest w pewnym sensie ekscytującym miejscem dla tych, którzy tak jak ja wychowali się w dużym mieście. Wychowywałem się, oglądając te wszystkie zwierzęta w zoo, w telewizji lub w kinie.
I am currently writing the last episode about the 2022 trip to Estonia and Finland. It will be posted soon.
I may have mentioned it before, but since when I came to Europe I have been aware that I love the seasonal atmosphere of the end of May and the month of June. Of course, this is because of the long daytime and the beauty of the slowly passing sunset time. In Poland, the sunlight turns to gold and we see rose colors of sunset in the late afternoon. And when the daytime is long, I feel the time passes slowly and can feel spend the day calmly and more relaxed. I used to dislike summer. In Japan, the air is heavy because of the humidity, and the sunlight in Australia is intense. The temperature can exceed 40 degrees on some days. Here, the it is usually between 25 and 30 degree. If it is 25, then it is acceptable to me. In Europe, it gradually turns into autumn in August. So, to me summer here is June or the beginning of July. I wish June to last for a long time, considering winter days which become “night” at 4pm.
Last Sunday I went to a regional area which takes about an hour and a half drive from Szczecin. Here are some photos I took there.
Obecnie piszę ostatni odcinek o podróży do Estonii i Finlandii w 2022 roku. Zostanie on opublikowany wkrótce.
Być może wspominałem o tym wcześniej, ale odkąd przyjechałem do Europy, zdawałem sobie sprawę, że uwielbiam sezonową atmosferę końca maja i czerwca. Oczywiście ze względu na długi dzień i piękno powoli zachodzącego słońca. W Polsce światło słoneczne zmienia się w złote, a późnym popołudniem widzimy różowe kolory zachodu słońca. A kiedy dzień jest długi, czuję, że czas płynie wolniej i mogę spędzić dzień spokojnie i bardziej zrelaksowany. Kiedyś nie lubiłem lata. W Japonii powietrze jest ciężkie z powodu wilgoci, a światło słoneczne w Australii jest intensywne. Temperatura może przekraczać 40 stopni w niektóre dni. Tutaj jest to zazwyczaj między 25 a 30 stopni. Jeśli jest to 25 stopni, to jest to dla mnie do zaakceptowania. W Europie jesień stopniowo przechodzi w sierpień. Tak więc dla mnie lato tutaj to czerwiec lub początek lipca. Chciałbym, aby czerwiec trwał długo, biorąc pod uwagę zimowe dni, które o 16:00 stają się “nocą”.
W ostatnią niedzielę wybrałem się do regionu, który zajmuje około półtorej godziny jazdy od Szczecina. Oto kilka zdjęć, które tam zrobiłem.
It’s been a while since the last post. I have been unable to take the time, so the series of episodes “May trip to Estonia and Finland” has yet to complete. I will post the next one not too far future. So, stay tuned.
Today’s post shows scenery of Szczcin in December. Two weeks ago the temperature were -5 or lower. Because of the freezing cold air, the frost covered many surfaces.
Trochę czasu minęło od ostatniego wpisu. Nie miałem czasu, więc seria odcinków „Majowy wyjazd do Estonii i Finlandii” jeszcze się nie skończyła. Kolejny wrzucę w niedalekiej przyszłości. Więc zostańcie dostrojony.
Dzisiejszy post przedstawia krajobrazy Szczecina w grudniu.Dwa tygodnie temu temperatura wynosiła -5 lub mniej.Przez mroźne powietrze szron pokrył wiele powierzchni.