Polish chocolate: The Astonishing taste of Mieszko
Polish chocolate, and discovery of Mieszko
Hello all, In this blog I don’t think I have written much about the foods except the Christmas meals in Poland. However, I have loved chocolate very much since my childhood. Don’t you associate chocolate with Belgium? But you find great chocolate in Poland, too. And also there are local speciality products like plum chocolate. Though the most famous chocolate company is a Wedel with a long history, what I was astonished on the day after I arrived in Poland was not Wedel.
In April 2017, on the day after I arrived in Poland, as Ajka worked on that day I saw around inside the modern opera house of Szczecin, then I sat at a café there and ordered a coffee. Also I had something to eat. What I found was Hazelnut Chocolate from Mieszko. The deep taste of cocoa and the flavour of hazelnut gave a clearly different impression from average chocolate. I even kept the blue-green wrapping foil of the chocolate inside the travel diary and took it back to Australia.
We visited Wloclaw at the end of 2017. we were invited by the friends of Ajka to the NYE party. I received a box of Mieszko chocolate.
Odwiedziliśmy Włocław pod koniec 2017 roku. Zostaliśmy zaproszeni przez przyjaciół Ajki na imprezę sylwestrową. Dostałem pudełko czekoladek Mieszko.
Rediscovery of Mieszko
Since then, 6 years and a half had passed. In the meantime, the parents of Ajka, and her friends gave me chocolate as presents and I also purchased some. However that hazelnut chocolate I had for the first time was hard to find. Other varieties of Mieszko were tasty but not as much as they astonished me.
October last year, I spotted Mieszko chocolate balls with orange liqueur flavour wrapped in orange foils at a supermarket. So, I decided to try them. It was and still is hard to describe the taste of marriage between the bitterness of both cocoa and orange. It may be exaggerating to say, but let me say it…”the deepness of this chocolate ball makes me feel sinking into somewhere deep in the water”!
This chocolate is hard outside and liquid inside, and the texture of the liquid part is thick and melty. May be it goes a little beyond that hazelnut chocolate. In general other liquor chocolate leaks from the inside but I have never seen any of those chocolate balls leaking. And recently liquor chocolate from Mieszko in general don’t leak either.
For Valentine’s Day, I received a bag of this chocolate balls from Ajka’s mother. So, I can enjoy this for a while every week. I have a relaxing time twice a week with sweets, candles and coffee.
Sometime in the future I will introduce some other Polish chocolate sweets. But Mieszko is my best chocolate in Poland.
Witam wszystkich, Na tym blogu chyba nie pisałem zbyt wiele o jedzeniu, z wyjątkiem świątecznych potraw w Polsce. Jednak od dzieciństwa bardzo lubiłam czekoladę. Czy czekolada nie kojarzy Ci się z Belgią? Ale w Polsce też można znaleźć świetną czekoladę. Są też lokalne produkty specjalne, takie jak czekolada śliwkowa. Chociaż najbardziej znaną firmą produkującą czekoladę jest Wedel z długą historią, to co mnie zaskoczyło dzień po przyjeździe do Polski, to nie był Wedel.
W kwietniu 2017 roku, dzień po moim przyjeździe do Polski, ponieważ Ajka pracowała tego dnia, rozejrzałem się po nowoczesnej operze w Szczecinie, a następnie usiadłem w kawiarni i zamówiłem kawę. Następnie poszukałem czegoś do jedzenia. To, co znalazłem, to czekolada z orzechami laskowymi od Mieszko. Głęboki smak kakao i orzechów laskowych sprawiał wyraźnie inne wrażenie niż wiele innych czekoladowych słodyczy, jakie kiedykolwiek jadłem. Zachowałem nawet niebiesko-zieloną folię z opakowania czekolady w dzienniku podróży i zabrałem ją z powrotem do Australii.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Ponowne odkrycie Mieszko Od tego czasu minęło 6 i pół roku. W międzyczasie rodzice Ajki i jej przyjaciele dali mi czekoladę w prezencie, a ja też trochę kupiłem. Jednak ta czekolada z orzechami laskowymi, którą jadłem po raz pierwszy, była trudna do znalezienia. Inne odmiany Mieszka były smaczne, ale nie tak bardzo, jak mnie zaskoczyły.
W październiku ubiegłego roku znalazłam w supermarkecie kulki Mieszko o smaku likieru pomarańczowego zapakowane w pomarańczowe folie. Postanowiłam więc ich spróbować. Trudno opisać smak mariażu goryczy kakao i pomarańczy. Może to przesada, ale powiem tak… “głębia tej czekoladowej kulki jest jak zanurzenie się w głębokim oceanie”!
<<Earn Free Cash Here!>> Ta czekolada jest twarda na zewnątrz i płynna w środku, a tekstura płynnej części jest gęsta i płynna. Być może wykracza nieco poza czekoladę z orzechami laskowymi. Generalnie inne czekolady likierowe przeciekają od środka, ale nigdy nie widziałam, żeby któraś z tych czekoladowych kulek przeciekała. A ostatnio inne czekolady z Mieszka też nie przeciekają.
Na Walentynki dostałam od mamy Ajki torebkę tej czekoladowej kulki. Tak więc przez jakiś czas co tydzień mogę się nią delektować. Mam relaksujący czas dwa razy w tygodniu ze słodyczami, świecami i kawą. Kiedyś w przyszłości wprowadzę jakąś inną polską czekoladę. Ale Mieszko jest moją najlepszą czekoladą w Polsce.
As it turned February it is steadily becoming warmer and there have been days around 10 degree. At least recently I feel something has changed much from the cold and frosty January. Probably spring is approaching. However, it still rains most of the days, though the sunset occurs at 5:30pm, much later than mid-winter (at around 4pm!!) .
By the way, what we can see when spring is around the corner are snowdrops. Many of you living in Europe may know these flowers. There is a place I visit to see them every year. That is Gubałówka, an area 8.5km to the north from Szczecin’s city center. There are a hill and forests apart from the skating rink we visit during winter. Though I called it “hill”, once we enter the vast forest, it is as if we were walking along a mountain path. Aijka says Gubałówka is colder than other areas.
We can see snowdrops not visiting Gubałówka, but they look mysterious when we spot them in the middle of the withered leaves in the forest. As you can see, I could barely find the small buds. They are still buds perhaps because of the coldness in the forest, and because of the darkness and weak sunshine among in the forest.
In anyways, It looks like we are coming to the end of winter but spring is way ahead.
Wraz z nadejściem lutego zrobiło się coraz cieplej i było już około 10 stopni. Przynajmniej ostatnio czuję, że coś się zmieniło od zimnego i mroźnego stycznia. Chyba zbliża się wiosna. Jednak przez większość dni nadal pada deszcz, chociaż zachód słońca następuje o 17:30, czyli znacznie później niż w środku zimy (około 16:00!!).
Nawiasem mówiąc, to, co możemy zobaczyć, gdy wiosna jest tuż za rogiem, to przebiśniegi. Wielu z Was mieszkających w Europie może znać te kwiaty. Jest takie miejsce, które odwiedzam co roku, żeby je zobaczyć. To Gubałówka, obszar oddalony o 8,5 km na północ od centrum Szczecina. Oprócz lodowiska, które odwiedzamy zimą, znajduje się tam wzgórze i lasy. Choć nazwałem je „wzgórzem”, po wejściu do rozległego lasu mamy wrażenie, jakbyśmy szli górską ścieżką. Aijka twierdzi, że na Gubałówce jest zimniej niż w innych obszarach.
Widzimy przebiśniegi, które nie odwiedzają Gubałówki, ale wyglądają tajemniczo, gdy dostrzeżemy je pośród zwiędłych liści w lesie. Jak widać, ledwo udało mi się znaleźć małe pąki. Wciąż są pąkami, być może z powodu chłodu w lesie oraz z powodu ciemności i słabego słońca w lesie.
Tak czy inaczej, wygląda na to, że zima dobiega końca, ale wiosna jest daleko przed nami.
New Year’s Eve – Szczecin which my wife does not know-
Happy new year!
How did you spend the New Year Eve and New Year Day? Though Aijka held a party at home inviting her friends, I went to the city center for the first time on this day. The purpose was to see the fireworks.
At least in Szczecin they don’t hold their official firework show for NYE. In Poland we occasionally hear the noise of fireworks in mid-December. On the NYE day, they just randomly start shooting their fireworks from afternoon.
I wondered where was the great place to see the fireworks in Szczecin. My decision was to visit West Oder River. It offers open spaces, light reflections, and beautiful city lights. However, again it was not an organized firework event so it was hard to judge where the fireworks would be shot. A few minutes after my arrival to the river large fireworks were repeatedly shot to the air in the distance. That was a famous scenic spot of Chrobry Embankment.
I took photos on the opposite shore of Chrobry Embankment, but the Polish people looked in chaos being drank and threw fireworks, etc. A man near me offered a sip of champagne but I politely declined it. It was one of only a few who took photos in such a day and a place. Different people either spoke to me or wave hands so I felt they were all drunk. I enjoyed the atmosphere of Szczecin never experienced before. Aijka has never been to the city centre on the NYE. So, I discovered the Szczecin new to us. A big event which shows fireworks would cause big crowds in Tokyo and Sydney. But there were not many people on the opposite shore of Chrobry Embankment. So, it was a very good condition for photography. I am appreciated for this indifference to firework viewing. To me lack of large crowds is a good point of Szczecin.
Jak spędziliście sylwestra i Nowy Rok? Choć Aijka urządziła w domu imprezę zapraszając znajomych, ja tego dnia po raz pierwszy pojechałam do centrum miasta. Celem było obejrzenie fajerwerków.
Przynajmniej w Szczecinie nie organizują oficjalnego pokazu sztucznych ogni z okazji Nowego Jorku. W Polsce w połowie grudnia od czasu do czasu słychać huk sztucznych ogni. W sylwestrowy dzień po prostu losowo zaczynają strzelać fajerwerkami od popołudnia.
Zastanawiałem się, gdzie w Szczecinie najlepiej obejrzeć fajerwerki. Moją decyzją było odwiedzenie Zachodniej Odry. Oferuje otwarte przestrzenie, odbicia światła i piękne światła miasta. Jednak ponownie nie była to zorganizowana impreza z fajerwerkami, więc trudno było ocenić, gdzie zostaną wystrzelone fajerwerki. Kilka minut po moim przybyciu nad rzekę w oddali wielokrotnie wystrzeliwano w powietrze wielkie fajerwerki. Było to słynne miejsce widokowe Wałów Chrobrego.
Robiłem zdjęcia na przeciwległym brzegu Wałów Chrobrego, ale Polacy wyglądali w chaosie, pijani i rzucali fajerwerki itp. Mężczyzna obok mnie zaproponował łyk szampana, ale grzecznie odmówiłem. Jako jeden z nielicznych wykonał zdjęcia w takim dniu i miejscu. Różni ludzie albo ze mną rozmawiali, albo machali rękami, więc miałem wrażenie, że wszyscy są pijani. Podobała mi się atmosfera Szczecina, jakiej nigdy wcześniej nie doświadczyłam. Aijka nigdy nie była w centrum miasta w Nowy Rok. Tak odkryłem nowy dla nas Szczecin. Duże wydarzenie polegające na pokazie sztucznych ogni spowodowałoby duże tłumy w Tokio i Sydney. Ale na przeciwległym brzegu Wałów Chrobrego nie było zbyt wielu ludzi. Były to więc bardzo dobre warunki do robienia zdjęć. Doceniam tę obojętność na oglądanie sztucznych ogni. Dla mnie brak tłumów to zaleta Szczecina.
Hope you have been fine. How are you spending the festive season? As I thought of writing about winter in Poland, I just checked when winter begins. Unexpectedly what I found was that winter begins at winter solstice (December 21 or 22) . However as here in Poland it becomes colder and the daytime becomes shorter and darker, so I feel maybe we could call November early winter. And the first snow in Szczecin falls in November each year.
On the first of November is the Polish annual event of All Saint’s Day on which they visit a cemetery. For this event Poles visit a cemetary before that day to clean their graves to cause traffice jams. Such a matter is what I have never heard of my home country Japan. I can feel the difference between Japan and Poland in their approach to ancester, the deseased, and cemetery. In Japan, visits to a cemetery is not perceived as as such a big event. Probably the Japanese might visit their family’s graves, clean and provide the offerings on one visit just as they need. And in Japan I don’t think cemetery is a place where people enjoy visiting. On All Saint’s day in Poland we see gougerous candle decorations at the cemetery and also see some playing the music there. And it seems they meet their friends and family taking advantage of this event.
The event at the end of Chrismas is of course Christmas. The atmosphere of the city is very different between the two countries. Probably many of the Poles prepare for the Chrismas dinner taking time and effort. Except rich people they have Chrismast dinner at home and don’t take away or eat out. 23rd of December is a busy day in Poland and at around 7pm the city becomes very quiet. Obviously they are unlikely to have a party in the city, so they may not have the idea of gathering attracting crowds by illuminating/decorating gorgeiously. In fact the illumination makes news in Japan every year but they say in Poland such things don’t happen here. But for a photographer it is certainly great that the places are not too crowded. I feel previledged that I can take photos avoiding crowds in Szczecin’s illumination spots as some of them are very beautiful. And the Chrismas Market can be a bit of entertainment spot for shopping and to enjoy the mood of Chrismas.
Hope you enjoy some photos taken between the early November and Christmas.
Witam gości, Mam nadzieję, że u ciebie wszystko w porządku. Jak spędzasz okres świąteczny? Kiedy myślałam o napisaniu o zimie w Polsce, właśnie sprawdziłam, kiedy zaczyna się zima. Nieoczekiwanie odkryłem, że zima zaczyna się w momencie przesilenia zimowego (21 lub 22 grudnia). Ponieważ jednak w Polsce robi się coraz zimniej, a dzień staje się krótszy i ciemniejszy, czuję, że listopad można by nazwać wczesną zimą. A pierwszy śnieg w Szczecinie spada każdego roku w listopadzie. Pierwszego listopada jest coroczną polską imprezą z okazji Dnia Wszystkich Świętych, podczas której odwiedzają cmentarz. Z tej okazji Polacy przed tym dniem udają się na cmentarz, aby oczyścić swoje groby, aby nie powodowały korków. To jest coś, czego nigdy nie słyszałem o mojej ojczyźnie, Japonii. Czuję różnicę w stosunku do Polski w podejściu do przodków, zmarłego i cmentarza. W Japonii wizyty na cmentarzach nie są postrzegane jako tak duże wydarzenie. Prawdopodobnie Japończycy mogliby odwiedzić groby swojej rodziny, oczyścić i dostarczyć ofiary podczas jednej wizyty, tak jak tego potrzebują. A w Japonii nie sądzę, żeby cmentarz był miejscem, które ludzie lubią odwiedzać. W dniu Wszystkich Świętych w Polsce widzimy wspaniałe dekoracje ze świec na cmentarzu, a także widzimy, jak gra tam muzyka. I wygląda na to, że korzystając z tego wydarzenia, spotykają się ze znajomymi i rodziną.
Wydarzeniem kończącym Święta Bożego Narodzenia jest oczywiście Boże Narodzenie. Atmosfera miasta jest bardzo różna w obu krajach. Prawdopodobnie wielu Polaków przygotowania do świątecznego obiadu wymagają czasu i wysiłku. Z wyjątkiem bogatych ludzi, obiad bożonarodzeniowy jedzą w domu i nie biorą na wynos ani nie jedzą na mieście. 23 grudnia jest w Polsce pracowitym dniem i około godziny 19:00 w mieście robi się bardzo cicho. Oczywiście jest mało prawdopodobne, że zorganizują imprezę w mieście, więc mogą nie mieć pomysłu na gromadzenie się, przyciągając tłumy poprzez wspaniałe oświetlenie/dekorację. W Japonii o iluminacji co roku mówi się głośno, ale w Polsce takie rzeczy się nie zdarzają. Ale dla fotografa na pewno wspaniałe jest to, że miejsca nie są zbyt zatłoczone. Czuję się uprzywilejowana, że mogę robić zdjęcia omijając tłumy w szczecińskich iluminacjach, bo niektóre z nich są naprawdę piękne. A Jarmark Bożonarodzeniowy może być miejscem rozrywki, w którym można zrobić zakupy i cieszyć się świąteczną atmosferą.
In Japanese and Polish they use words that sounds similar. I see something funny out of that.
Janosika
This is a name of Polish street in Szcecin. In fact this is the street to which we are planning to relocate to. However, “shika” in Japanese could sound like a dental clinic and “Jano” could sound like a Japanese surname. So, “Janosika street or Ulica Janosika” can be translated as Yano Dental Clinic street… Well, I hope our new apartment be quiet and comfortable, without an awful noise of … drilling…
This is a Japanese word we use very often at the end of a sentence when asking a question. Polish “deska” is also a common word. That means “timber board”. Among Polish there is a joke saying “why do Japanese talk about timber boards” (could that be because Japanese slice the fish for sushi on a timber board??, well, that is just my joke). Anyway, as home renovation is very common among Polish “deska” or timber board can be used often in conversations.
Polish and English
Do Polish say “No” when they want to say “Yes”??
One day I heard a lady saying “No” as soon as she picked up the phone on the train when we were travelling. It was surprising to me. In English speaking countries the people are likely to say “Yes” instead of “No” in such a situation. Ajika responded to my question and said “No” in Polish can be used when they give a short affirmative respond such as “Uh-huh”. So, you don’t have to withdraw or become nervous when they suddenly say “No” in a wrong situation.
If you were to be lost and look for a police station, you probably would not arrive there by following this sign. The sign post indicates a town of Police (which is pronounced as “poliiche”, and not “police”). Some time ago we took a drive trip toward this town. So, I was happy to have found the sign posts and was obsessed in taking photos of them. Ajika saw what I was doing and said “bizarre”. What was bizarre might not be the polish town but the author of this blog?? By the way police is spelled “Policja” in Polish.
“Chinese Soup”
Common Japanese Udon noodles
Chinese Soup (Chinska Zupka) means “instant noodles” here in Poland. Why do they call it “soup” and not “noodles”? In Japan, noodles like soba, udon and ramen are commonly served with soup. The noodles without soup are called “Yakisoba” (fried noodles). In Europe, Asian noodles are almost always served as take-away foods and in the style of Yakisoba. If the noodles were served with soup it would be hard to handle them as a take-away food.
And my problem when living in Europe is that noodles are sold at a shop but the noodle soup (which is the seasoning for the noodle with soy sauce, sugar, extract from fish and seaweed) is not. This situation is to me like pastas are available but tomato sauces are not. So, in Europe they obviously don’t take noodles and soup as a pair. Also in Poland they like to mix rice beans or vegetables into a soup. So, the main part of instant noodles is probably not noodles but the soup. Probably that is the reason Poles call this food as “Chinese Soup” However, please let me say one thing. Instant noodles were invented in Japan, not in China!
Jest to nazwa polskiej ulicy w Szcecinie. W rzeczywistości jest to ulica, na którą planujemy się przeprowadzić. Jednak “shika” w języku japońskim może brzmieć jak klinika dentystyczna, a “Jano” może brzmieć jak japońskie nazwisko rodowe. Tak więc “ulica Janosika lub Ulica Janosika” może być przetłumaczona jako ulica kliniki dentystycznej Yano… Cóż, mam nadzieję, że nasze nowe środowisko życia będzie ciche i wygodne, bez okropnego hałasu… wiercenia…
Sushi on a timber board (wikipedia)
“Desuka”
Jest to japońskie słowo, którego bardzo często używamy na końcu zdania, gdy zadajemy pytanie. Polska “deska” jest również często używanym słowem. Oznacza ono “drewnianą deskę”. Wśród Polaków krąży żart “dlaczego Japończycy mówią o deskach” (czy to dlatego, że Japończycy kroją ryby do sushi na deskach?, cóż, to tylko mój żart). W każdym razie, ponieważ remont domu jest bardzo powszechny wśród Polaków, “deska” lub deska drewniana może być często używana w rozmowach.
Czy Polacy mówią “Nie”, kiedy chcą powiedzieć “Tak”?
Pewnego dnia usłyszałem, jak kobieta mówi “Nie”, gdy tylko podniosła słuchawkę w pociągu, gdy podróżowaliśmy. Było to dla mnie zaskakujące. W krajach anglojęzycznych ludzie prawdopodobnie powiedzą “Tak” zamiast “Nie” w takiej sytuacji. Ajika odpowiedziała na moje pytanie i powiedziała, że “No” w języku polskim może być używane, gdy udzielają krótkiej odpowiedzi twierdzącej, takiej jak “Uh-huh”. Więc nie musisz się wycofywać ani denerwować, gdy nagle mówią “Nie” w niewłaściwych sytuacjach
Gdybyś się zgubił i szukał posterunku policji, prawdopodobnie nie dotarłbyś tam, podążając za tym znakiem. Znak wskazuje miasto Police (co wymawia się jako “poliiche”, a nie “police”). Jakiś czas temu wybraliśmy się na przejażdżkę w kierunku tego miasta. Byłem więc szczęśliwy, że znalazłem te znaki i miałem obsesję na punkcie robienia im zdjęć. Ajika zobaczyła, co robię i powiedziała “dziwaczne”. Co było dziwaczne, może nie polskie miasto, ale autor tego bloga? Przy okazji, po polsku policja pisze się “Policja”.
Zupka Chińska oznacza w Polsce “instant noodles/makaron instant”. Dlaczego nazywają to “zupą”, a nie “makaronem”? W Japonii makarony takie jak soba, udon i ramen są powszechnie podawane z zupą. Makaron bez zupy nazywany jest “Yakisoba” (smażony makaron). W Europie azjatyckie kluski są prawie zawsze podawane na wynos w stylu Yakisoba. Gdyby makaron był podawany z zupą, trudno byłoby go traktować jako jedzenie na wynos.
I moim problemem, kiedy mieszkam w Europie, jest to, że makaron jest sprzedawany w sklepie, ale zupa makaronowa (która jest przyprawą do makaronu z sosem sojowym, cukrem, ekstraktem z ryb i wodorostów) nie jest. Ta sytuacja przypomina mi sytuację, w której makarony są dostępne, ale sosy pomidorowe nie. Tak więc w Europie najwyraźniej nie traktują makaronu i zupy jako pary. Również w Polsce lubią dodawać do zupy ryż, fasolę lub warzywa. Tak więc główną częścią makaronu instant prawdopodobnie nie jest makaron, ale zupa. Prawdopodobnie to jest powód, dla którego Polacy nazywają tę potrawę “zupką chińską”. Makaron instant został wynaleziony w Japonii, a nie w Chinach!
Now it has been mid-autumn and the daylight hours are clearly getting shorter.
Is there anything happening in your surrounding in the autumn night?
Here in Szczecin, there are parks and forests in many places even in the city center and its surrounding suburbs. The area where we live is about 4km away from the city center but there are modern apartments and forests side by side. Late at night sometimes we see.. not Halloween ghosts, but some groups of wild animals coming out of the forests.
At one night around 10 pm, I went out for running. As I was running in the sidewalk, I saw something like a black dot approaching me from the opposite direction in the distance. Then It became looking bigger but I could not tell what it was. I wondered it might have been a dog. But it did not have a lead or the owner which was supposed to be there. Both the animal and I came within 5 to 10 meters of each other, and then both of us stopped. Wow! It was a black boar. We exchanged a gaze for a few seconds and then I decided to cross the street and run on the other sidewalk. And the boar went into the bushes almost at the same time. It seemed to be a very peaceful silent agreement. It was so nice to see the boar from its side as it crossed the road. It would be wonderful if we humans could also give way to each like this…
Beside this case, like what I saw this evening we sometimes spot wild fox, and we could see deer suddenly jumping out of nowhere in the forest. So, Szczecin is an exciting place in some way to those who were brought up in a big city like me. I was brought up seeing all those animals at a zoo, on TV or at a movie theatre.
Czy dzieje się coś w Twoim otoczeniu w jesienną noc?
Tutaj, w Szczecinie, parki i lasy znajdują się w wielu miejscach, nawet w centrum miasta i na jego okolicznych przedmieściach. Okolica, w której mieszkamy, oddalona jest od centrum miasta o około 4 km, ale obok siebie znajdują się nowoczesne apartamenty i lasy. Późną nocą czasami widzimy.. nie duchy Halloween, ale grupy dzikich zwierząt wychodzących z lasu.
Któregoś wieczoru około 22:00 wyszedłem pobiegać. Biegnąc chodnikiem, zauważyłem w oddali coś w rodzaju czarnej kropki zbliżającej się do mnie z przeciwnego kierunku. Potem wyglądało na większe, ale nie mogłem powiedzieć, co to było. Zastanawiałem się, czy to mógł być pies. Nie było jednak tropu ani właściciela, który miał tam być. Zarówno zwierzę, jak i ja zbliżyliśmy się do siebie na odległość od 5 do 10 metrów, po czym oboje zatrzymaliśmy się. Wow! To był czarny dzik. Przez kilka sekund wymienialiśmy spojrzenia, po czym postanowiliśmy przejść na drugą stronę ulicy i pobiec drugim chodnikiem. I niemal w tym samym momencie dzik wszedł w krzaki. Wydawało się, że jest to bardzo pokojowe, ciche porozumienie. Miło było zobaczyć dzika z boku, gdy przechodził przez ulicę. Byłoby wspaniale, gdybyśmy my, ludzie, również mogli ustąpić każdemu w ten sposób…
Poza tym, tak jak to widziałem dzisiejszego wieczoru, czasami zauważaliśmy dzikiego lisa i mogliśmy zobaczyć jelenia nagle wyskakującego znikąd w lesie. Zatem Szczecin jest w pewnym sensie ekscytującym miejscem dla tych, którzy tak jak ja wychowali się w dużym mieście. Wychowywałem się, oglądając te wszystkie zwierzęta w zoo, w telewizji lub w kinie.
I am currently writing the last episode about the 2022 trip to Estonia and Finland. It will be posted soon.
I may have mentioned it before, but since when I came to Europe I have been aware that I love the seasonal atmosphere of the end of May and the month of June. Of course, this is because of the long daytime and the beauty of the slowly passing sunset time. In Poland, the sunlight turns to gold and we see rose colors of sunset in the late afternoon. And when the daytime is long, I feel the time passes slowly and can feel spend the day calmly and more relaxed. I used to dislike summer. In Japan, the air is heavy because of the humidity, and the sunlight in Australia is intense. The temperature can exceed 40 degrees on some days. Here, the it is usually between 25 and 30 degree. If it is 25, then it is acceptable to me. In Europe, it gradually turns into autumn in August. So, to me summer here is June or the beginning of July. I wish June to last for a long time, considering winter days which become “night” at 4pm.
Last Sunday I went to a regional area which takes about an hour and a half drive from Szczecin. Here are some photos I took there.
Obecnie piszę ostatni odcinek o podróży do Estonii i Finlandii w 2022 roku. Zostanie on opublikowany wkrótce.
Być może wspominałem o tym wcześniej, ale odkąd przyjechałem do Europy, zdawałem sobie sprawę, że uwielbiam sezonową atmosferę końca maja i czerwca. Oczywiście ze względu na długi dzień i piękno powoli zachodzącego słońca. W Polsce światło słoneczne zmienia się w złote, a późnym popołudniem widzimy różowe kolory zachodu słońca. A kiedy dzień jest długi, czuję, że czas płynie wolniej i mogę spędzić dzień spokojnie i bardziej zrelaksowany. Kiedyś nie lubiłem lata. W Japonii powietrze jest ciężkie z powodu wilgoci, a światło słoneczne w Australii jest intensywne. Temperatura może przekraczać 40 stopni w niektóre dni. Tutaj jest to zazwyczaj między 25 a 30 stopni. Jeśli jest to 25 stopni, to jest to dla mnie do zaakceptowania. W Europie jesień stopniowo przechodzi w sierpień. Tak więc dla mnie lato tutaj to czerwiec lub początek lipca. Chciałbym, aby czerwiec trwał długo, biorąc pod uwagę zimowe dni, które o 16:00 stają się “nocą”.
W ostatnią niedzielę wybrałem się do regionu, który zajmuje około półtorej godziny jazdy od Szczecina. Oto kilka zdjęć, które tam zrobiłem.
It’s been a while since the last post. I have been unable to take the time, so the series of episodes “May trip to Estonia and Finland” has yet to complete. I will post the next one not too far future. So, stay tuned.
Today’s post shows scenery of Szczcin in December. Two weeks ago the temperature were -5 or lower. Because of the freezing cold air, the frost covered many surfaces.
Trochę czasu minęło od ostatniego wpisu. Nie miałem czasu, więc seria odcinków „Majowy wyjazd do Estonii i Finlandii” jeszcze się nie skończyła. Kolejny wrzucę w niedalekiej przyszłości. Więc zostańcie dostrojony.
Dzisiejszy post przedstawia krajobrazy Szczecina w grudniu.Dwa tygodnie temu temperatura wynosiła -5 lub mniej.Przez mroźne powietrze szron pokrył wiele powierzchni.
It is finally December. Every time it takes time to update the blog and Ajika made fun of me saying “you will update it at Easter”. So, I will try to write this episode fast. It was a cold winter last year too in Poland. But I feel this year it started snowing earlier and the amount of snow is more than the last winter.
By the way this year I saw some changes related to Christmas. I think early this year I commented that in Poland Christmas decorations are somehow reserved or cannot see as many as I hope to see (“Christmas and New Year Eve in Japan, Poland and Australia.“, “The Christmas light decorations you must see in Szczecin“). But this year at the entrance of our apartment we can see an imposing Christmas tree and we can also see cute and light decorations. These light decorations, that are not too flashing like Tokyo’s city lights, are my type. And being surrounded by Christmas trees and Christmas lights in snow has been my dream since my childhood. In Tokyo in this season it rarely snows. In Australia it was summer 😦
Yes, it is! Unlike Ajika I love snow! It may be because I work at home and don’t go out and feel the cold weather, and just see the beautiful snow….through the window. On the weekend I go out and take photos of the scenery with snow. I enjoyed and felt good jogging in the snow yesterday.
Today (12th December) we visited a city called Gryfice. So, I will show you one of the photos here.
The Japanese Garden of Gryfice
By the way I always wonder why in Poland we can see colorful Christmas lights like this. And we some times see a house/a room where they light up with pink or light blue. Can anybody let me know if those colors have some implications? May be their wish to visit a tropical island? Love of Disney world? Or some kind of fantasy?? Anyways hope you will have great festive season!
The orange-yellow color makes me imagine a mango and light blue is like the water of coral reefs! They are to me unlike Christmas!
Świąteczny czas w 2021 roku
Witajcie czytelnicy, Jest wreszcie grudzień. Za każdym razem, gdy aktualizacja bloga zajmuje trochę czasu, Ajika wyśmiewał się ze mnie, mówiąc „zaktualizujesz go na Wielkanoc”. Postaram się więc szybko napisać ten odcinek. W zeszłym roku również w Polsce była mroźna zima. Ale czuję, że w tym roku zaczął padać śnieg wcześniej, a ilość śniegu jest większa niż ostatniej zimy.
<<Zarabiaj Tutaj Darmową Gotówkę!>> Swoją drogą w tym roku zauważyłem pewną zmianę związaną z Bożym Narodzeniem. Myślę, że na początku tego roku skomentowałem, że w Polsce ozdoby świąteczne są dość powściągliwe lub nie widać ich tak wielu, jak mam nadzieję zobaczyć („Boże Narodzenie i Nowy Rok w Japonii, Polsce i Australii.”, „Świąteczne ozdoby świąteczne, które trzeba zobaczyć w Szczecinie”). Ale w tym roku przy wejściu do naszego mieszkania możemy zobaczyć imponującą choinkę, a także urocze i lekkie dekoracje. Te ozdoby świetlne, które nie błyszczą zbytnio jak tokijskie światła miejskie, są w moim typie. A otaczanie się choinkami i lampkami bożonarodzeniowymi w śniegu było moim marzeniem od dzieciństwa. W Tokio w tym sezonie rzadko pada śnieg. W Australii było lato 😦 Tak to jest! W przeciwieństwie do Ajiki kocham śnieg! Może dlatego, że pracuję w domu i nie wychodzę i nie czuję zimna, tylko widzę piękny śnieg… przez okno. W weekend wychodzę i robię zdjęcia scenerii ze śniegiem. Podobał mi się wczorajszy bieg na śniegu i dobrze się czułem. Dziś (12 grudnia) odwiedziliśmy miasto Gryfice. Pokażę wam więc jedno ze zdjęć tutaj.
Swoją drogą zawsze się zastanawiam, dlaczego w Polsce możemy zobaczyć takie kolorowe świąteczne lampki? I czasami widzimy dom/pokój, w którym świecą się na różowo lub jasnoniebiesko. Czy ktoś może dać mi znać, czy te kolory mają jakieś konsekwencje? Może ich życzeniem jest odwiedzenie tropikalnej wyspy? Miłość do świata Disneya? A może jakaś fantazja? W każdym razie miej nadzieję, że będziesz miał wspaniały sezon świąteczny!
Pomarańczowo-żółty kolor sprawia, że wyobrażam sobie mango, a jasnoniebieski jest jak woda raf koralowych! Są dla mnie w przeciwieństwie do Bożego Narodzenia!
We went to three destinations in May and June, visiting 4 cities, and another place was Ajka’s friends’ house at the entrance of a forest in Nowa Sól. Due to Covid, the hotels were mostly closed so we stayed at only one hotel.
Toruń
What I had imagined about Toruń was historical cityscape and gingerbread found at Polish supermarkets as seen in the photo below.
We met Ajka’s friends at Toruń Cetral station. They guided us in the city after 7 minutes of driving. In my impression, the Toruń city had a mixture of nicely renovated buildings and those partly broken. Also I saw decorations in some places. With the base of the city built in 13th century, Toruń is called one of 7 wonders of Poalnd or most beautiful cities in Poland. The city miraculously avoided the destruction by the war and now it is a UNESCO World Heritage Site. We visited a square in the center of the city and defensive wall. And when it became dark they guided us to ”Panorama of Toruń” where the entire city could be viewed from across the river. That was a very beautiful place. The water was shining with the lights from the city. In that evening we cooked sushi and had a home party.
On the following day, we just took a walk for a few hours. We didn’t see a tourism facility open . But on the following day we did eat the gingerbread of Toruń and found it is fantastic and the flavors, tastes (both gingerbread and chocolate) and overall quality different from from those in the supermarkets.
Nowa Sól & Zielona Góra
We visited Ajka’s friends at Nowa Sól and a refurbished medieval town, Zielona Góra between the 22nd and 23rd of May. Despite that it was the Polish labor day holiday, all the hotels were closed due to the pandemic. So her friends let us stay as they were having a house warming party.
The house was far away from the city, one hour or more by car and at the entrance of a forest. The internet connection was not well established. Taking a walk in the forest and took photos of us for the commemoration of our meeting. The weather was changeable and suddenly we were hit by a shower or two. Even so, we enjoyed the beauty of the nature, lilac flowers, a pine forest and the scenery of the lake. They made me feel we were in Northern Europe. When the evening approached and it became colder they started burning firewood in the fireplace, which was a bit of surprise as it was already the middle of May. I could say this was also something typically happens in Northern Europe.
There is an inland town called Zielona Góra about 25km from Nowa Sól and about 250km from Szczecin. According to archives, the residents began to live there in the 13th century. Then, as is typical in Poland, after the rules by Germans and Soviet nowadays the town was refurbished to have historical streets that attracts tourists. There are decorations in many places that suggest the history of its wine production. We stayed just 3 hours or so but enjoyed the townscape and the atmosphere. On that day because of a religious festival most of the facilities were closed, yet still it was good we came there.
Malbork Castle and Gdańsk
At a weekend in the early June we visited Malbork Castle and Gdańsk to celebrate the birthday of Ajka. The castle is located in Northern Poland and it takes about 30 to 40 hours by train to the north from Gdańsk (about 60km). From Szczecin it takes about 5 hours when the service operates normally (about 350km) to the north east (Note: Polish trains are not as fast as Japanese Shinkansen that takes us to this distance in 90mins, and Ajka says in Poland technical problems occur more and more often than before ). So, I will write about the castle. Malbork Castle is a 13th Century castle and has been designated as a UNESCO World Heritage Site. After the trip I knew that is the largest castle in the world.
We stayed at Malbork for 2 nights, and joined the two different tours of the castle. The castle tours were well worth joining. We saw the architecture, the decorations, the courtyard, the stained glass windows, etc. The Day 2 was especially demanding with a lot of ups and downs of the stairs but we were well satisfied. While in the tour Ajka was obsessed with taking photos of her pig soft toy and so I was with photography of architecture. So, we were a bit weird tour guests. You can see her collection of pig photos here.
At dusk we went to see the the castle and the river near it and took photos. The frogs’ chorus sounded everywhere and that created a unique atmosphere.
The café/restaurant we visited on the second day was also nice. We had a vegan pizza and chocolate cake. The shop had cozy interiors that made us sit and relax for some time.
On the third day we paid a short visit to Gdansk for a few hours. Gdańsk is my favorite city. As we saw before, it showed us a stunning medieval cityscape. It is so beautiful that I personally would like to call it “Florence in Poland”. I wonder why this city is not one of the “Seven (or Eight) Wonder of Poland“.
We visited a historical museum (Artus Court) and St. Bridget Church with amber decorations in the altar . At the historical museum we could find out the past prosperity of this city. Also the altar with abundant use of amber was spectacular. We wished to stay some more time but we had to catch the train to go home. Our train was unfortunately delayed for 2 hours. So, the railway operation was not as usual or as supposed to be. The distance which can be reached by Shinkansen in 90 minutes took 7 hours (you can compare the time taken by the fastest public transport between Tokyo and Nagoya and that of Szczecin and Gdańsk)…oh well… I feel as if I lived in a huge country , where it takes endless time to go anywhere…
W maju i czerwcu pojechaliśmy do trzech destynacji, zwiedzając 4 miasta, a kolejnym miejscem był dom przyjaciół Ajki przy wejściu do lasu w Nowej Soli. . Biegać To, co wyobrażałam sobie w Toruniu, to historyczny pejzaż miejski i pierniki znalezione w polskich supermarketach, jak widać na zdjęciach.
Koleżanki Ajki spotkaliśmy na Dworcu Centralnym Toruń. Oprowadzili nas po mieście po 7 minutach jazdy. W moim odczuciu miasto Toruń miało mieszankę ładnie odrestaurowanych budynków i tych częściowo zniszczonych. Widziałem też dekoracje w niektórych miejscach. Miasto cudem uniknęło zniszczeń wojennych i obecnie znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO Odwiedziliśmy plac u podnóża miasta zbudowanego w XIII wieku, Toruń nazywany jest jednym z 7 cudów Polski lub najpiękniejszych miast w Polsce. A gdy zrobiło się ciemno, zaprowadzili nas do “Panoramy Toruń”, skąd można było oglądać całe miasto zza rzeki. To było bardzo piękne miejsce. Woda lśniła światłami miasta. Tego wieczoru ugotowaliśmy sushi i miał domową imprezę.
Odwiedziliśmy przyjaciół Ajki w Nowej Soli i odnowione średniowieczne miasto Zieloną Górę.Mimo że był Święto Pracy, wszystkie hotele były zamknięte z powodu pandemii, w odpowiednim czasie jej znajomi urządzali ocieplenie. zostań w ich domu.
Następnego dnia po prostu wybraliśmy się na kilkugodzinny spacer. Nie widzieliśmy otwartego obiektu turystycznego. Ale następnego dnia jedliśmy toruńskie pierniki i okazało się, że są fantastyczne, a smaki, smaki (zarówno piernikowe, jak i czekoladowe) i ogólna jakość różnią się od tych w supermarketach.
Odwiedziliśmy dom znajomych Ajki i odnowione średniowieczne miasto Zieloną Górę w dniach 22-23 maja.Mimo, że było to polskie święto pracy, wszystkie hotele były zamknięte z powodu pandemii, więc jej znajomi pozwolili nam zostać jak urządzali przyjęcie na ocieplenie domu.
Połączenie internetowe nie było dobrze nawiązane Poszedłem na spacer po lesie i zrobiłem nam zdjęcia na pamiątkę naszego spotkania Połączenie internetowe nie było dobrze nawiązane Dom był daleko od miasta, godzinę lub więcej samochodem i przy wejściu do lasu pogoda była zmienna i nagle uderzył nas prysznic lub dwa. Mimo to cieszyliśmy się pięknem przyrody, kwiatami bzu, sosnowym lasem i scenerią jeziora. byli w Europie Północnej.Gdy nadszedł wieczór i zrobiło się chłodniej, zaczęli palić drewno opałowe w kominku, co było sporym zaskoczeniem, bo była już połowa maja.Mógłbym powiedzieć, że to też typowo dzieje się w Europie Północnej.
Około 25 km od Nowej Soli i około 250 km od Szczecina znajduje się śródlądowa Zielona Góra, w której według archiwów mieszkańcy zaczęli mieszkać w XIII w. Wtedy, jak to jest w Polsce, na zasadach dzisiejszych Niemców i Sowietów Miasteczko zostało odnowione, aby mieć historyczne ulice, które przyciągają turystów. W wielu miejscach są dekoracje, które sugerują historię produkcji wina. Zostaliśmy tylko 3 godziny, ale cieszyliśmy się krajobrazem i atmosferą. Tego dnia z powodu święta religijnego większość obiektów była zamknięta, ale i tak dobrze, że tam przyjechaliśmy. Zamek w Malborku i Gdańsk
W weekend na początku czerwca odwiedziliśmy Zamek w Malborku i Gdańsk z okazji urodzin Ajki. Zamek znajduje się w północnej Polsce, a podróż pociągiem na północ od Gdańska (około 60 km) zajmuje około 30 do 40 godzin. Ze Szczecina jedzie się około 5 godzin, gdy usługa kursuje normalnie (około 350km) na północny wschód (Uwaga: polskie pociągi nie jeżdżą tak szybko jak japońskie Shinkansen, który dowozi nas na tę odległość w 90 minut, a Ajka mówi, że w Polsce występują problemy techniczne więcej i częściej niż wcześniej). Więc napiszę o zamku. Zamek w Malborku to XIII-wieczny zamek, wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Po wycieczce wiedziałem, że jest to największy zamek na świecie.
Po wycieczce wiedziałam, że jest to największy zamek na świecie. Zatrzymaliśmy się w Malborku na 2 noce i dołączyliśmy do dwóch różnych wycieczek po zamku. Warto dołączyć do wycieczek po zamku. Widzieliśmy architekturę, dekoracje, dziedziniec, witraże itp. Dzień 2 był szczególnie wymagający z wieloma wzlotami i upadkami schodów, ale byliśmy bardzo zadowoleni. Podczas wycieczki Ajka miała obsesję na punkcie robienia zdjęć swojej pluszowej śwince, więc ja zajmowałem się fotografią architektury. Więc byliśmy trochę dziwnymi gośćmi wycieczki. Możesz zobaczyć jej kolekcję zdjęć świń tutaj.
O zmierzchu poszliśmy obejrzeć zamek i rzekę w jego pobliżu oraz zrobić zdjęcia. Wszędzie rozbrzmiewał chór żab, co stworzyło niepowtarzalną atmosferę. Kawiarnia / restauracja, którą odwiedziliśmy drugiego dnia, również była miła. Mieliśmy wegańską pizzę i ciasto czekoladowe. Sklep miał przytulne wnętrza, dzięki którym mogliśmy posiedzieć i odpocząć przez jakiś czas.
Trzeciego dnia złożyliśmy krótką kilkugodzinną wizytę w Gdańsku. Gdańsk to moje ulubione miasto. Jak widzieliśmy wcześniej, pokazał nam oszałamiający średniowieczny pejzaż miejski. Jest tak piękna, że osobiście chciałbym ją nazwać „Florencja w Polsce”. Zastanawiam się, dlaczego to miasto nie jest jednym z „siedmiu (lub ośmiu) cudów Polski”.
Zwiedziliśmy muzeum historyczne (Dwór Artusa) oraz kościół św. Brygidy z bursztynowymi zdobieniami w ołtarzu. W muzeum historycznym mogliśmy zapoznać się z minioną świetnością tego miasta. Spektakularny był także ołtarz z obfitym użyciem bursztynu. Chcieliśmy zostać dłużej, ale musieliśmy złapać pociąg, żeby wrócić do domu. Nasz pociąg był niestety opóźniony o 2 godziny. Operacja kolejowa nie przebiegała więc tak zwykle, jak powinna. Dystans, na który można pokonać Shinkansen w 90 minut, zajął 7 godzin… no cóż… Czuję się jakbym żył w ogromnym kraju, gdzie dojazd w dowolne miejsce zajmuje nieskończenie wiele czasu…
私達の旅の写真をインスタグラムでもっと見ることができます。下のロゴをクリック!
You may visit my instagram to see more of the photographs taken during our trips. Click the logo below!
Możesz odwiedzić mój instagram, aby zobaczyć więcej zdjęć zrobionych podczas naszych podróży. Kliknij logo poniżej!